Zredaguj opowiadanie zaczynajace sie od słów : "nie tylko narody maja swoja historie. rowniez przedmioty . oto historia......"

to ma byc opowiadanie o jakims przedmiocie tylko prosze piszcie dosyc wyczerpujace odpowiedzi ............ buziaki pozdro dla wszystkich :)

2

Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-02-10T18:36:25+01:00
Nie tylko narody mają swoją historię , również przedmioty ją mają . Choć wiele osób uważa że jeśli powstanie jakiś kraj , naród to musi mieć jednocześnie jakąś legendę lub historię . Okazuje się że nie tylko naród to ma . Mój misiek też ma pewną historyjkę i dzięki tej historii bardzo go lubię i darzę go szacunkiem . Otóż zaczęło się to tak : Pewnego razu moja najlepsza przyjaciółka obchodziła swoje 4 urodziny i bardzo chciałam jej jakiś piękny prezent kupić więc wybrałam się z mamą do sklepu z tanimi rzeczami gdyż mama powiedziała że nie może wydać na prezent więcej niż 15 złotych bo jesteśmy spłukani . Chodziliśmy po sklepach i nigdzie nie mogliśmy znaleźć odpowiedniego prezentu i dosyć taniego . Zmęczona i znudzona poszukiwaniami powiedziałam mamie że to będzie już ostatni sklep . Weszłam do niego i zobaczyłam na końcu regału z miśkami pięknego niedźwiadka który od razu przyciągnął sobą uwagę . Powiedziałam mamie że to właśnie jego kupię więc wziełam go na ręce i poszłam do kasy by zapłacić za niego a pan sprzedawca powiedział mi że ma jeszcze jednego takiego misia i da nam go za darmo . Nie zastanawiając się zabraliśmy 2 misie i poszłyśmy z mamą do domu .
Taka jest moja historyjka o moim ukochanym misiu . A zatem nie tylko narody mają swoją historię !!


Liczę na naj .
4 5 4
2010-02-10T20:45:06+01:00
...oto historia zegarka kieszonkowego, który w tej chwili sppoczywa w najgebszej kieszeni marynarki mojego taty. Dawno temu stary zegramistrz pan Wojciech Wolski założył mały sklepik przy ulicy Klonowej. Z pod jego rękiw wychodziły najznamienitsze i najbardziej okazałe zeary ,które zdobiły sany wielkich domów. Jednak pewnego razu pan Wojciech stworzył malutki złoty zegarek, zdobiony kwiatowtmi ornametami. Spoczął on na najładniejszym podeście na wystwie sklepowej. Przechodeni spoglądali an niego z pogardą, gdysz nie był on dla nich wystarczająco szykowny. Jednak, gdy za szybą pojawił się pewnen młody męzczyzna zearek od razu przykół jego wzrok. Był to Edward Osak pochodzący ze średnio zamożnej rodziny mieszakjącej na obżeżach miasta. Pan Edward wszedł do sklepu co ozajmił dźwięk dzoneczka mnad drzwiami. Poprosił zegarmistrza by zaprezentował mu swójwyrób i po chwili zegarek już spoczywał w jego kieszeni. Tak dobzre myślicie. Pan Edward to mój pra pra pra dizadek. Zegarek ten od tamtej pory krąży w naszej rodzinie,a za kika lat to ja będę go chował w kieszeni mojej marynarki.
2 1 2