Odpowiedzi

2010-02-10T18:44:34+01:00
Ferie jak każdemu mijają bardzo szybko. Wiadomo, jest to czas bez stresu przed kolejnym dniem w szkole.
W tym roku miałam okazję spędzić ferie w górach. Uwielbiam widok zaśnieżonych szczytów, zatapiających się w gęstej mgle.
Mieszkałam razem z rodzicami w skromnej drewnianej chatce, niedaleko wyciągu narciarskiego. Uwielbiam jeździć na nartach. Sprawia mi to ogromną frajdę. Lubię sporty zimowe, ponieważ wtedy czuję jakby wszystko do mnie należało.
W Zakopanem nigdy się nie nudzę. Zawsze znajdę sobie jakieś zajęcie.Na pewno nie oglądam telewizji ani nie tracę cennego czasu, żeby przeglądać strony w internecie, wystarczy, że pójdę na spacer do miasta. Tutaj jest bardzo dużo zabytków. Piękne drewniane kościoły na pewno każdego zachwycą. Również drewniane domki sprawiają, że czuję się, jakbym była w zupełnie innym świecie. Dla mnie jest to oderwanie od rzeczywistości. Czas nie biegnie tutaj jak w każdym mieście.
Najbardziej zachwyca mnie góralska mowa, tylko w Zakopanem można spotkać prawdziwych górali. Są dla każdego mili i otwarci.
Pewnego dnia postanowiłam pójść na mały spacer. Pogoda była śliczna, jak na zimowy poranek. Spakowałam do plecaka parę potrzebnych rzeczy, trochę jedzenia i wyruszyłam przed siebie.
Śnieg mienił się w słońcu, a ja cieszyłam się każdym widokiem. Góry są moim życiem, kiedyś na pewno zdobędę jakiś szczyt.
Nawet nie zauważyłam kiedy zaczął zapadać zmrok. Okazało się, ze byłam w jakimś lesie. Nawet nie pamiętam kiedy do niego dotarłam. Przestraszyłam się, ponieważ nie wiedziałam, jak wrócić do domu. Zaczęło robić się zimno, a dla mnie wciąż wydawało się, jakbym chodziła w kółko. Na szczęście zaczepił mnie jakiś turysta. Wyglądał, jakby wracał z jakieś wędrówki.
- Co tak sama spacerujesz? teraz jest niebezpiecznie, robi się chłodniej. - powiedział.
-Wiem, ale niestety za daleko oddaliłam się od domu i teraz nie pamiętam drogi - oznajmiłam.
- a gdzie mieszkasz? - zapytał
- zatrzymałam się w "Chacie pod Giewontem" - grzecznie odpowiedziałam.
- aaaaaa już wiem gdzie!!No! masz szczęscie!... teraz wracam ze wspinaczki, więc zaprowadzę cię - krzyknął radośnie.
- bardzo się cieszę, nawet pan nie wie, jak bardzo - powiedziałam.
Szliśmy dość długo. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że góry jednak potrafią zmylić. Nie przypuszczałam, że dotrę sama tak daleko.
-Długo pan wspina się po górach? - zapytałam
- Od dziecka lubię chodzić po górach. Wspinam się od 15 roku życia, niestety zdarzało się, że miałem również nieprzyjemnie sytuacje. Ostanio uszedłem ledwo z życiem. Na szczęście skończyło się tylko na złamaniu ręki i nogi.- odpowiedział w zamyśleniu.
- Ja również chciałabym wpinać się po górach.Pewnie teraz rodzice nie będą z tego zadowoleni i nie pozwolą mi na tę przyjemność, ale może za parę lat spełni się moje marzenie i zdobętę jakiś szczyt. - oznajmiłam.
- To wtedy koniecznie daj mi znać. Teraz zbliżamy się na miejsce. Napiszę Ci mój adres, widzę że góry to twój żywioł. - wyciągnął kartkę i długopis i zaczął pisać swóje miejsce zamieszkania. Byłam bardzo przejęta, ponieważ zapoznałam kogoś, z kim mogłabym rozmawiać o swoich zainteresowaniach bez końca. Ze znajomymi nie było to samo.
Pan Paweł odprowadził mnie do domu i uspokoił moich rodziców. Bardzo martwili się o mnie. Obiecałam, że już nigdy sama nie wyjdę na spacer w góry.
Po całym dniu byłam bardzo zmęczona. Zjadłam talerz ciepłej zupy, nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Sniłam o pięknych górskich krajobrazach i błyszczącym śniegu w promieniach słońca.
3 2 3
2010-02-10T20:22:19+01:00
W sobotę postanowiłam wybrać się z koleżankami do Zakopanegoi na narty. Zadzwoniłam do Pauli i Moniki. Zgodziły się bez zastanowienia. Na miejscu ujrzałyśmy niesamowite widoki. Po kilku godzinach spędzonych na stoku spotkałyśmy grupkę osób mniej więcej w naszym wieku. Podeszli do nas, aby się z nami zapoznać. Bardzo ich polubiłam, świetnie się razem bawiłyśmy. Okazało się, że mieszkają oni w niedaleko od stoku w dość dużym domu. (tutaj wstaw dialog i napisz w nim to, tylko rozwiń trochę: Powiedzieli, że mają wystarczająco dużo miejsca, alby nas przenocować kilka dni. Zgodziłyśmy się.) Wieczorem, gdzi dotarłyśmy do domu opowiedzieli nam, że w okolicy od jakiegoś czasu zdarzają się dziwne i niewyjaśnione historie, dlatego jest tu coraz mniej turystów. Nie przejęłyśmy sie tą wiadomością i następnego dnia wyruszyłyśmy na szczyt jednej z gór. Jka się wczoraj dowiedziałam.była to góra na której podobno ktoś kiedyś wywoływał duchy i zapomniał ich potem odwołać i krążą tam do dziś. nie wierząc w to ruszyłyśmy w kierunku celu. Kiedy jednak wchodziłyśmy na górę, zaczęłam się bać. Myślałam, że zaraz gdzieś zza skały wyskoczy duch. W pewnej chwili Paula potknęła się o jednen z większych kamieni i upadła, bardzo się wtedy wystraszyłyśmy, myśląc że mogło jej się coś stać. Na szczęście skończyło się tylko na paru siniakach. Nie mogłyśmy jednak wejść na szczyt, ponieważ Paule bolała noga. Postanowiłyśmy więc zejść na dół. Podczas schodzenia zaczął padać drobny deszczyk. Po paru ninutach przekształcił się on w wielkie krople deszczu. Zaczęło lać jak z cebra i na dodatek głośno grzmieć. Nie mieliśmy innego wyjśćia. Postanowiłyśmy przeczekać burzę w pobliskiej jaskini. Byłyśmy przerażone. Nie wiedziełyśmy co robić. W jaskini było bardzo ciemno. Między głośnymi grzmotami słyszałtśmy ciche n\stąpanie po ziemi i jakieś nietypowe odgłosy. Bałyśmy się nie na żarty. Kiedy burza nie ustawała, ze zmęczenia usnęłyśmy w jakini. Oudzili nas dopiero rano ratownicy GOPR. Do tej pory nie wiemy co to były za odgłosy w tej jaskini i nie wiem, czy kiedykolwiek odważymy się tam wrócić.

Koniec ;)
Sory że nie ma dialogu, ale nie umiem ich pisać, dialog wstaw sobie swój ;)
Mam nadzieje ze pomoglam ;)
licze na naj ;)
21 4 21
Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-10T20:45:31+01:00
Moje wspaniałe Ferie

Moje ferie zaczęły się (tu wpisz datę )
Ferie te niestety spędziłam je w domu ,lecz było naprawdę świetnie.
Pierwszego dnia zadzwoniła do mnie koleżanka
Idziesz na łyżwy?- zapytała
Dobrze ,za godzinę - odpowiedziałam jej
No to do zobaczenia - odpowiedziała koleżanka i odłożyła słuchawkę.
Zjadłam śniadanie i wyszłam na lodowisko .Bawiłyśmy się naprawdę świetnie .Po łyżwach poszłyśmy na pizze a potem do mnie do domu.Grałyśmy w karty i oglądałyśmy różne Zdjęcia z przedszkola.Następnego dnia Wstałam wcześnie rano i przygotowałam rodzicom śniadanie. Gdy wstali byli bardzo szczęśliwi i obiecali ,że zabiorą mnie do kina.Poszliśmy na (tu wpisz nazwę filmu) było naprawdę świetnie.Następnego ranka przyszła do mnie ( tu wstaw imię koleżanki /kogo ktokolwiek) i zrobiłyśmy wspaniałego bałwana ,miał czapkę,ręce , szalik,oczy ,i nos.Przez całe ferie obejrzałam bardzo dużo ciekawych filmów wychodziłam na dwór,chodziłam na lodowisko.Jednak najlepszym dniem był ostatni czwartek ferii .Wstałam bardzo późno około godziny 12 00 na obiad była pizza grałam z rodzicami/rodzeństwem jeżeli masz w różne gry ,oraz patrzeliśmy na różne bajki oraz filmy
Co chcesz na kolacje – zapytała mama
Nie wiem sama -odpowiedziałam
Może chcesz kanapki?- zasugerowała mama
Mogą być -odpowiedziałam znudzona
.Potem grałam w gry na komputerze i siedziałam naprawdę do późna .Na kolację były frytki .Nigdy nie zapomnę tego dnia .To były moje najlepsze Ferie w życiu chciałabym aby każde ferie były takie lub jeszcze lepsze
11 3 11