Odpowiedzi

2010-02-10T22:11:35+01:00
Dla wielu ludzi sakrament komunii świętej i spowiedzi stanowi pewien problem. Pytanie, więc dlaczego ? Człowiek lubi pokusy, lubi łamać zasady , lubi być nieposłuszny. Jednak, kiedy nadchodzi czas skruchy wstydzimy się wyznać swoje grzechy przed Panem Bogiem. Próbujemy ominąć tą czynność, bo tak nam łatwiej. Wybieramy to, co dla nas najłatwiejsze. Pragniemy uczynić nasze życie na ziemi prostym, pełnym przyjemności. Nie zdajemy sobie sprawy z tym, co z nami będzie przed sądem ostatecznym. Tym samym nie wyobrażamy sobie , co czeka nas za za parę, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Nieświadomie wybieramy drogę, która może okazać się drogą na krótką metę. Sami sobie.
1 1 1
Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-10T22:52:03+01:00
Powodów takiego zachowania się może być kilka.
Pierwszy to wstyd. Kiedy popełniamy jakiś grzech to nie zastanawiamy się nad jego konsekwencjami. Na początku grzech wydaje się nam czymś miłym, przyjemnym. Dopiero z czasem zaczynamy widzieć to inaczej. Ogarnia nas poczucie wstydu. Należy to uczucie pokonać. Zwalczyć je w sobie i wyruszyć w drogę do Ojca. Podobnie, jak uczynił to syn z przypowieści o Synu marnotrawnym. Pójdę do ojca i powiem, że zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem niego.
Drugi powód - niezrozumienie i potępienie. Pojawia się pytanie czy spowiednik mnie zrozumie? Czy przypadkiem nie potępi mnie za moje grzechy? Ale też to samo pytanie zadajemy w odniesieniu do Boga. Boimy się tego, że tak bardzo zgrzeszyliśmy, że nikt nas nie zrozumie i nie uzyskamy rozgrzeszenia. Bóg nikogo nie potępia. Bóg nie chce śmierci grzesznika, ale chce, żeby każdy miał życie wieczne.
Trzeci powód jest zarazem pytaniem - Dlaczego ma się spowiadać księdzu? Pojawiają się pytania czy nie wystarczy powiedzieć o swoich grzechach tylko Bogu? Czy jeszcze musze o tym wszystkim mówić księdzu, który niejednokrotnie jest jeszcze gorszy ode mnie? To tak samo jak wyrządzimy krzywdę drugiemu człowiekowi i nie przeprosimy go tylko powiemy sobie sami przepraszam. Dopóki nie usłyszymy z ust tego człowieka, że nam przebacza, dotąd będzie nam źle. I tak samo jest kiedy popełnimy grzech i nie usłyszymy słów rozgrzeszenia. Kapłan jest tylko pontifex – pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem. To Bóg odpuszcza człowiekowi grzechy, a nie kapłan.
Inny powód to lęk, że kapłan będzie rozpowiadał to, co usłyszy na spowiedzi. Tymczasem tajemnica sakramentalna jest nienaruszalna; dlatego nie wolno spowiednikowi słowami lub w jakikolwiek inny sposób i dla jakiejkolwiek przyczyny w czymkolwiek zdradzić penitenta.
Spowiednik, który narusza bezpośrednio tajemnicę sakramentalną, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa. Ekskomunika, czyli wyłączenie ze wspólnoty Kościoła. Zakaz przyjmowania i sprawowania sakramentów. Jest to najcięższa kara, jaką stosuje Kościół.
Bóg bogaty w miłosierdzie czeka na każdego z nas. Czeka na mój powrót, aby przytulić do siebie, abym na powrót stał się Jego umiłowanym dzieckiem.
1 5 1