Odpowiedzi

2010-02-11T14:13:21+01:00
Prawa osobiste:
* prawo do dobrego życia
* prawo do rzetelnego sądu
* prawo do decydowania o swoim życiu
* prawo jednego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się prawo innego człowieka
* prawo szczęścia

Historyjka:
Ktoś kogoś okradł. Zostaje skierowana sprawa do sądu. Pozwany ma dużo lepszego adwokata, i składa fałszywe zeznania. Sąd uniewinnia pozwanego. <-- Sąd jest nierzetelny

Było to na WOS-ie

Liczę na naj ;D
Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-11T14:19:22+01:00
Historyjka
Pewnego dnia szłem do szkoły i usłyszałem hałas dobiegający z domu w którym mieszkał mój kolega z podwórka.Zastanawiałem sie czy zapukać i zapytać co sie dzieje lub iść dalej.Postanowiłem,iż pójdę dalej ale sumienie mi nie pozwalało zapomnieć o tym co słyszałem.Przychodzi do szkoły Jaś chłopak z budynku tego co słyszałem harmider.Widziałem że coś jest z nim nie tak.Pomyślałem sobie może jest nie wyspany lub źle sie czuje,zostawiłem to tak jak wcześniej nie pomogłem mu.Następnego dnia znowu usłyszałem kłótnie dobiegającego z mieszkania.Teraz na pewno myślałem że coś sie dzieje bo codzienie żeby dobiegał krzyk z tej kamienicy ale mnie jakiś głośny głos wystraszył więc uciekłem.W szatni przed wuefem zauważyłem u niego siniaki na rękach i na szyi wiedziałem,że jest coś nie tak ale bałem sie mu pomóc.
Gdy wracaliśmy razem ze szkoły postanowiłem się jego spytać,co sie dzieje u niego w domu że codzienie słychać chaos.Jaś nie chciał mi odpowiedzieć.Stwierdziłem,iż boi sie powiedzieć o tym co sie dzieje u niego.Gdyż już na prawde nie wytrzymałem zapukałem do niego i otworzyła mi jego mama zobaczyłem Jasia rozpłakanego i tatę.Nie wierzyłem własnym oczom to co widziałem u niego w domu.Podczas kiedy przeraził mnie ten widok uciekłem,pobiegłem do swojego domu i opowiedziałem mamie to co widziałem.Wieczorem weszełem na internet i chciałem przeczytać prawa dziecka i najwyraźniej zrozumiałem że jego rodzice łamią prawa.Jaś był bity przez swoich rodziców,krzyczeli na niego,oraz zmuszali do ciężkiej pracy fizycznej.
Razem z rodzicami zadzwoniliśmy po policję i powiedzieliśmy jaka jest sytuacja w pewnym mieszkaniu.Policja odrazu interweniowała.Rano jak zawsze pojawiłem sie w szkole widziałem Jasia podeszłem do niego i sie zapytałem czy dobrze sie czuje on mi powiedział że po co to zrobiłem a ja mu odpwiedzałem iż dla jego dobra.Kiedy mieliśmy informatykę Jaś siedział koło mnie pokazałem mu prawa dziecka.Po lekcjach kolega z podwórka podziękował mi,powiedział iż jest bardzo wdzięczny,że zaaregowałem tak szybko.Po sześciu miesiącach Jaś miał nowych rodziców był szczęśliwy.
I tak mamy ewidentny przykład jak można szybko załamać prawa dziecka.


Mam nadzieje że ci sie podba:)
liczę na punkty bo mnie to dużo pracy to kosztowało:P
1 5 1