Opowiedz "Przypowieść o synu marnotrawnym" z punku widzenia:
ojca lub młodszego syna lub (-_-) starszego syna.

Proszę o pracę na 1-2 strony.. tylko nie kopiujcie z innych stron !

proszę.. tu macie tą przypowieść

Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca:
"Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada". Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników. Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: "Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem". Lecz ojciec rzekł do swoich sług: "Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się". I zaczęli się bawić.
Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: "Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego". Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: "Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę". Lecz on mu odpowiedział:
"Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się"

1

Odpowiedzi

2010-02-12T16:40:25+01:00
Jestem ojcem dwóch synów. Któregoś dnia młodszy syn zwrócił się do mnie, bym dał część majątku, jaka mu przypada. Podzieliłem, więc majątek między obydwu. Niedługo potem młodszy syn wyjechał w dalekie strony, z całym swoim majątkiem. Niestety jego słaby charakter nie pozwolił mu żyć dobrze. Szybko roztrwonił wszystko, co mu dałem, żyjąc bardzo rozrzutnie. Wtedy przyszły dla niego ciężkie czasy, bo nie miał, co jeść i gdzie mieszkać. W tej trudnej sytuacji został świniopasem. Tam zjadał to, co jadły świnie. Przypomniał sobie wtedy życie w rodzinnym domu i zatęsknił. Pomyślał, ze wróci do mnie i przeprosi. Wiedział, ze ja nie jestem szczęśliwy, kiedy on jest daleko i cierpi. Miał rację, bo gdy wrócił do domu i prosił o przebaczenie, przyjąłem go z otwartymi rękoma. To przecież moje dziecko. Co z tego, że zbłądziło. Najważniejsze, że zrozumiał swój błąd i wrócił do tych, którzy go kochają. Inaczej uważał mój starszy syn ale ja wiem, że i on zrozumie moją decyzję. Jak tu się nie cieszyć, kiedy obydwaj są ze mną. I ten starszy, który zawsze postępował rozsądnie i ten młodszy, który zagubił się w swoim życiu. Jestem szczęśliwy, dlatego chcę podzielić się tym szczęściem ze wszystkimi.