Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-11T21:06:44+01:00
Świeca to wynalazek świata starożytnego, archeolodzy wykopali świeczniki, który datuje się na 3 tys. lat p.n.e. Pod koniec XII wieku w Paryżu było 71 świecarzy – wytwórców świec. W Polsce dzisiaj producentów świec (gromnic, zniczy) jest zaledwie kilku.

W tradycji chrześcijańskiej zapalona świeca to symbol wiary, symbol Chrystusa – „Światłości Świata”...

Zapalone gromnice lub świece towarzyszą w kościele rzymsko-katolickim świętu Ofiarowania Pańskiego, przez Polaków zwanym najczęściej świętem Matki Boskiej Gromnicznej. Historia tego święta sięga II połowy V wieku, kiedy to w Jerozolimie w uroczystej procesji niesiono zapalone świece. Gdy ok. 540 r. wybuchła w Konstantynopolu dżuma, cesarz Justynian zarządził, aby procesję przenieść na 2 lutego i ubłagać Zbawiciela o pomoc. Pod koniec VII wieku papież Sergiusz I polecił odprawiać w tym dniu procesję błagalną. To nawiązanie do biblijnych opisów według których 40 dni po narodzeniu Jezusa został on przez rodziców zaniesiony do świątyni i ofiarowany Panu, zgodnie z Prawem Mojżeszowym. To wówczas prorocze słowa starca Symeona, skierowane do Marki Boskiej: „I duszę Twoją własną przeniknie miecz”, stały się złowieszczą zapowiedzią Męki Pańskiej. Nic więc dziwnego, że w to święto karnawał przycicha...

W niektórych kalendarzach pod datą 2 lutego figuruje święto Oczyszczenia Najświętszej Marii Panny na pamiątkę żydowskiego rytuału oczyszczenia położnicy przez złożenie w ofierze ,,pary synogarlic lub dwojga gołąbiąt”.

W tę lutową uroczystość kończy się definitywnie czas Bożego Narodzenia, znikają z kościołów żłóbki, kończy się czas kolędowania i śpiewania kolęd.

Boska - Gromniczna

Dla większości Polaków, zwłaszcza starszego pokolenia drugi dzień lutego to po prostu święto Matki Boskiej Gromnicznej. Niegdyś świece wyrabiano w domu z wosku pszczelego i bogato ozdobione (np. w Lubelskiem lnem i koralami) niesiono do kościoła, do poświęcenia. Teraz jedynie plastikowy czy koronkowy kołnierzyk (czasem z odrobiną mirtu) ma chronić przed poparzeniem kroplami wosku. Zapomniano już, aby po uroczystościach kościelnych gromnicę – koniecznie zapaloną! – donieść do domu, a tam pobłogosławić nią swoje mienie, zrobić znak krzyża nad drzwiami i oknami, aby zabezpieczyć dobytek przed gromami, pożarami, gradem.

Nadal jednak jesteśmy przywiązani do tego święta. Nie wiadomo dlaczego tak głęboko zapadło ono w naszą świadomość. Matka Boska z Dzieciątkiem stała się polską matką, która zapaloną gromnicą w ponury lutowy mroźny wieczór gdzieś w lesie odgania watahę wilków od swojego maleńkiego synka... Być może stało się tak za przyczyną obrazu z cyklu „Legendy o Matce Boskiej” Piotra Stachiewicza (XIX/XX w., Kraków), powielanego w tysiącach oleodruków i sprzedawanych na odpustach. I prawdopodobnie z pokolenia na pokolenie przekazywana jest taka właśnie wizja Matki Boskiej Gromnicznej wraz z baśniową opowieścią. Naturalnie mniej znany jest obraz XV-wiecznego malarza niderlandzkiego Jana van Eycka, który sugestywnie przedstawił wnętrze świątyni żydowskiej a w niej scenę ofiarowania Chrystusa. Na tym obrazie św. Józef trzyma zapaloną świecę...

Do Maryjnego święta sięgnęli też poeci. Kazimiera Iłłakiewiczówna powiela w jednym ze swoich wierszy obrazek Stachiewicza, w innym utworze poetka pisze jednak o „gromnicznym wilku”, który w podzięce za uratowanie przed rozsierdzonymi chłopami „za swoją Panią jarzy ślepiami”..
2 1 2