Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-13T17:00:48+01:00
Jeszcze nie tak dawno chodziłam do szkoły we Wrocławiu , miałam tam wiele przyjaciół oraz jedną najlepszą przyjaciółkę od serca - Ole . Niestety moi rodzice zdecydowali się zamieszkac na wsi , pewnie też z tego powodu iż mój ojciec dostał ziemię w spadku . A więc mieszkam już od dwóch lat na małej wsi zwanej Bernów - niedaleko Kielc . Na szczęście przeprowadzka ta nie miała wpływu na naszą przyjaźń z Olą .
Pewnego , wakacyjnego dla Ola przyjechała do mnie na cały tydzień . Byłam niezmiernie szczęśliwa . W pierwszą noc kiedy już głęboko spałyśmy , ktoś zapukał w okno . Był to młody nieco przerażający chłopak o imieniu Howen . Zaczęłyśmy z nim rozmawiac , ponieważ wydał nam się bardzo przyjazny . Oli nawet się spodobał , zresztą z wzajemnością . W następną noc spytałam go czy nie może przyjśc do nas w dzień , lecz odparł iż w dzień musi ciężko pracowac , ale już nie długo coś nam pokaże . Byłyśmy tak zafascynowane nowo poznanym chłopakiem , że nie miałyśmy już ochoty na spacerowaie po rozległych polach i pachnących łąkach .
Przez kilka kolejnych dni młody Howen przychodził pod moje okno , w piątą noc opowiedział nam historię tego domu . jak to pewne małżeństwo wprowadziło się tu kilkadziesiąt lat temu . Kobieta urodziła syna , mąż jej był bardzo szczęśliwy ponieważ już dośc długo starali się o dziecko . Gdy chłopak skończył 10 lat matka wyznała ojcu że to nie jego dziecko . Zdesperowany mężczyzna zamordował żonę , a syna żywcem zamurował w ścianie domu , lecz z wyrzutów sumienia popełnił samobójstwo . Istnieja plotki iż wszystkie kobiety , które się do tego domu później wprowadzą giną w niewyjaśnionych okolicznościach . Jak chłopiec spytał czy w to wierzymy jednogłośnie odpowiedziałyśmy że to jakieś brednie . W przeddzień wyjazdu Oli Howen przyszedł po raz ostatni w nocy pod okno mówiąc , iż przyszedł czas abyśmy się czegoś dowiedziały . Zaprowadził nas na strych , gdzie wziął metalowy pręt i wyłupał nim niewielką dziurę w ścianie , z której wyleciał stary odłamek szkieletu . Ogromnie się wystraszyłyśmy , a o przysunął lustro na którym było odbicie tylko moje oraz mej przyjaciółki. Powiedział że on jest tym chłopcem , ale dziękuję nam i w szczególności Oli , bo już nie musi zabijac , ponieważ nie czuje już nienawiści do kobiet tylko miłośc . Po chwili zniknął .
Nazajutrz pożegnałam koleżankę i już na zawsze zapamiętałyśmy naszą wakacyjną tajemnicę .


KONIEC







Mam nadzieje że ci się podoba możliwe że pod koniec potrzebne ci bedą niewielkie poprawki , pomieważ się spieszyłam . Ja dostałam za podobną pracę 5 + tyle że była krótsza , a tą trochę ulepszyłam ;D