Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2009-10-12T16:00:05+02:00
Tytuł powieści pochodzi od napisu "Domine, quo vadis" widniejącym na rzymskiej kapliczce, z którą związana jest prastara legenda, potwierdzona w pismach Oryfenesa, św. Ambrożego i papieża Grzegorza Wielkiego. Legenda mówi o kamiennym śladzie stóp Chrystusa pozostawionym tu w czasie spotkania ze św. Piotrem. Uciekający z Rzymu przed prześladowaniami św. Piotr spotyka Chrystusa. - Panie, dokąd idziesz? - pyta. Dowiedziawszy się, że Chrystus idzie do Rzymu by dać się ponownie ukrzyżować, św. Piotr wraca, aby ponieść męczeńską śmierć za wiarę.
Kapliczkę pokazał Sienkiewiczowi w 1890 roku mieszkający w Rzymie polski malarz, Henryk Siemiradzki, autor obrazów Uczta Nerona (1872) i Pochodnie Nerona (1876) związanych tematycznie z antykiem. Obok wrażeń z podróży Sienkiewicza do Rzymu były one jednym ze źródeł inspiracji pisarza.

4 4 4
2009-10-12T16:01:36+02:00
Tytuł utworu Henryka Sienkiewicza „Quo vadis”, co z łaciny oznacza „Dokąd zmierzasz?”, można interpretować wielorako. Pierwszą płaszczyzną z całą pewnością jest informacja o treści utworu, który opowiada o błądzeniu człowieka, jego błędach i w konsekwencji nawróceniu.
Kolejnym, chciałoby się rzec, wymiarem tytułu są z całą pewnością czasy, w których żył autor. To pytanie mogło być skierowane do każdego ówczesnego czytelnika – do prostego chłopa, bogatego i uczonego lekarza czy ciężko pracującego rzemieślnika. Jak wiadomo, pozytywizm nawoływał do połączenia dwóch światów – bogatego i plebejskiego, które były nastawione do siebie w pewnym sensie antagonistycznie. Tytuł mógł być skierowany do ogółu społeczeństwa – zarówno mieszczańskiego, jak i wiejskiego – i zawierać ukryte pytanie: „Gdzie zmierza naród polski? Czy będąc podzielonym jesteśmy w stanie zbudować spójne państwo? Zjednoczmy się, a na pewno nam się uda!”. Trzeba również pamiętać, że Sienkiewicz tworzył w epoce, która następowała po romantyzmie, którego efektem było nieudane powstanie styczniowe. Pozytywiści nie chcieli kolejnego niepotrzebnego rozlewu krwi w postaci zakończonego fiaskiem powstania.
Ostatnią płaszczyzną, na której można interpretować tytuł utworu, są czasy współczesne. Gdyż dziś, podobnie jak w starożytnym Rzymie, wszyscy dążą do luksusu, wszelkiego rodzaju wygód oraz przyjemności. Korzystamy tylko z innych środków. W dawnych czasach wystarczyło mieć trochę pieniędzy, głowę na karku i obracać się w odpowiednim towarzystwie, a miało się, co się chciało. Dziś nie trzeba wiele więcej – zmieniły się tylko proporcje. Można więc śmiało stwierdzić, że Sienkiewicz pyta dzisiejszego człowieka, do czego tak naprawdę dąży.
7 4 7
2009-10-12T16:01:38+02:00
Tytuł utworu Henryka Sienkiewicza „Quo vadis”, co z łaciny oznacza „Dokąd zmierzasz?”, można interpretować wielorako. Pierwszą płaszczyzną z całą pewnością jest informacja o treści utworu, który opowiada o błądzeniu człowieka, jego błędach i w konsekwencji nawróceniu.
Kolejnym, chciałoby się rzec, wymiarem tytułu są z całą pewnością czasy, w których żył autor. To pytanie mogło być skierowane do każdego ówczesnego czytelnika – do prostego chłopa, bogatego i uczonego lekarza czy ciężko pracującego rzemieślnika. Jak wiadomo, pozytywizm nawoływał do połączenia dwóch światów – bogatego i plebejskiego, które były nastawione do siebie w pewnym sensie antagonistycznie. Tytuł mógł być skierowany do ogółu społeczeństwa – zarówno mieszczańskiego, jak i wiejskiego – i zawierać ukryte pytanie: „Gdzie zmierza naród polski? Czy będąc podzielonym jesteśmy w stanie zbudować spójne państwo? Zjednoczmy się, a na pewno nam się uda!”. Trzeba również pamiętać, że Sienkiewicz tworzył w epoce, która następowała po romantyzmie, którego efektem było nieudane powstanie styczniowe. Pozytywiści nie chcieli kolejnego niepotrzebnego rozlewu krwi w postaci zakończonego fiaskiem powstania.
Ostatnią płaszczyzną, na której można interpretować tytuł utworu, są czasy współczesne. Gdyż dziś, podobnie jak w starożytnym Rzymie, wszyscy dążą do luksusu, wszelkiego rodzaju wygód oraz przyjemności. Korzystamy tylko z innych środków. W dawnych czasach wystarczyło mieć trochę pieniędzy, głowę na karku i obracać się w odpowiednim towarzystwie, a miało się, co się chciało. Dziś nie trzeba wiele więcej – zmieniły się tylko proporcje. Można więc śmiało stwierdzić, że Sienkiewicz pyta dzisiejszego człowieka, do czego tak naprawdę dąży.
6 2 6