Odpowiedzi

2010-02-15T12:03:02+01:00
Pewnej słonecznej niedzieli wraz z rodzicami wybrałam się na dłuższą wycieczkę do Krakowa.Mama wstała rano jako ranny ptaszek, a tata kazał mi skoczyć na jednej nodze po walizkę.Gdy już przejechaliśmy kilka kilometrów drogi tata zatrzymał się kolo cukierni. Mama poszła i kupiła pyszne ciastka. Smakowały nam jak niebo w gębie. Dojeżdżając już na miejsce znaleźliśmy się na Krakowskim rynku gdzie ujrzeliśmy dwóch męższczyzn podobnych do siebie jak dwie krople wody.
Zwiedzając podziemia Wawelu czuliśmy egipskie ciemności.Wychodząc z podziemia Wawelu w pewnym momencie ujrzeliśmy człowieka,który był biedny jak mysz kościelna. Prosił on o pomoc.Idąc wzdłuż Sukiennic zauważyliśmy pewną grupę klaunów.Śmialiśmy się od ucha do ucha.W drodze powrotnej ujrzeliśmy białego kruka.
1 5 1