Odpowiedzi

2010-02-14T17:44:27+01:00
Chciałabym opisać moj dom rodzinny. Jest on niewielki. Przed domem znajduje sie duzy ogród, w ktorym latem dojrzewaja jablka a pozda jesienia razem z tata zbieram ja do koszykow po to by miec zapas na zime.
W moim domu jest zawsze wesolo. Nigdyu nie gości w nim zlosc i smutek. A nawet jezeli w moim domku zogosci nie proszony smutek to mama zawsze znajdzjdzie sposob by go wygonic. Kochla te wieczory, gdy razem z mama czytamy ksiązki i pijemy kawe. Kocham te chwiel gdy wracam do domu i juz od samego wejscia na podworko czuje zapach swierzego obiadu. Śpieszę wtedy do domu bo jak najszybciej zjeśc. Obiad jest zawsze tak smaczny, że zjadam go bardzo szybko. Wtedy zasze mama powtarza, zebym sie nie spieszyla, bo to tak nie zdrowo jesc tak szybko. Potem opwiadam jak tam bylo w szkole i jest bardzo wesolo, razem się smiejemy i żartujemy.
------------w taki sposob mozesz dalj pisac a na koncu-----
rodzina jest dla mnie najwazniejsza nie oddalabym jej za nic na swiecie.
2010-02-14T17:46:09+01:00
Dom jest pojęciem „oznaczającym wszystko”. Jego uniwersalność i pojemność semantyczna wynika stąd, iż dom to pewna forma przestrzeni. To nie tylko cztery ściany i sufit, lecz przede wszystkim miejsce samorealizacji każdego człowieka i najbardziej autentyczna sfera jego tworzenia. To właśnie w domu można najlepiej odczuć efekty własnych wysiłków i ich sens, odnaleźć podstawy zasad moralnych. Jednak, aby dom zaistniał, trzeba go najpierw zbudować. Stworzyć wokół niego własną przestrzeń, postawić głębokie fundamenty, aby mógł przetrwać. Znany przykład z Ewangelii św. Mateusza pokazuje, że nie jest to proste. Skutecznym budowniczym stara się być również podmiot liryczny wiersza L. Staffa „Podwaliny”.
„Budowałem na piasku i zwaliło się,
Budowałem na skale i zwaliło się,
Teraz budując zacznę od dymu z komina”.
Wypróbował on wiele metod, niestety żadna nie okazała się skuteczna, stąd jego pomysł, by zacząć budowę – paradoksalnie jakby się zdawało - od dymu z komina. Czasem sytuacja zmusza człowieka do zupełnej zmiany taktyki. W tym przypadku to dym, który wydaje się być czymś ulotnym, nietrwałym. Nie wolno jednak zapominać, że jest to dym z komina. Jest zatem nierozerwalnie według mnie związany z domem, co więcej z ogniskiem domowym. Sądzę, że poeta ukrył w swym wierszu afirmację domu właśnie.
Przyglądając się mieszkańcom domów, stawiamy przede wszystkim pytania o kondycję człowieka w ogóle, a co za tym idzie poznajemy jego naturę i świat, w którym przyszło mu egzystować. Dom wiąże się z rodziną. Czytelnik widzi członków rodziny we wzajemnych relacjach, co daje mu okazję do zastanowienia się nad własnym losem i osobowością. Dom i rodzina są najbliższym otoczeniem człowieka. Mają więc największy wpływ na to, jakim człowiekiem się jego mieszkaniec stanie. Bywa tak, że dom rodzinny wpływa pozytywnie na dzieje człowieka, ale też tak, że ma negatywny na to wpływ. W swojej wypowiedzi postaram się pokazać oba te wpływy.