Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-15T10:47:04+01:00
Rodzinne problemy... Czyli co się dzieje w naszych domach....

W dzisiejszym artykule poznają Państwo rodzinę Harpagona. Z reguły normalny i prosty temat, jednak to nie będzie rodzinna i szczęśliwa sielanka, lecz prawdziwy dramat córki i służby nikczemnego bogacza.

Przyjeżdżając do Paryża i posesji Harpagona widzę ogromny dom z wieloma przydomowymi stajniami. Wygląda on jak prawdziwy zamek bogatego szlachcica. Drzwi otwiera mi krucha dziewczyna o smutnym wyrazie w oczach. Wchodząc do środka stwierdzam nieprzeniknioną ciemnosć, widzę służbę w starych, połątanych ubraniach. W progu wita mnie urocza panienka.
- Ciszę się, że Pan redaktor przyjechał do nas, gdyby mój ojciec się dowiedział... - tutaj Eliza(po tak ma na imię) przerywa.
Po chwili zapoznania się z panienką Elizą przechodzimy do rozmowy.
- Wszystkie zdarzenia, które rozegrały się w tym domu były z winą mojego ojca. Jego chorobliwa skąpość, podejrzliwość - gotowe były doprowadzić do największej tragedii. To może się wydawać okropne, ale właśńie tak jest!
Po chwili przygodzi do stołu młodzieniec, który przedstawia się jako Kleant - syn Harpagona. Także bardzo niszczęśliwy i zły z powodu charakteru swego ojca.
- Nich sobie wyobrazi, że bardzo pragnąłem poślubić niesamowitą dziewicę o imieniu Marianna. Niestety zakochał się w niej również mój nikczemy ojciec. Żądał od niej posagu, a nie miłości. Chciał miec przy sobie młoda osobę, która wytrzymywałaby wszystkie jego zachcianki i grymasy. Za pomoca swatki Frozyny próbował zawładnąc sercem MAriannny. PAtrzyłem na to wszystko z ogromnym bólem serca. Po uroczystej uczcie mój ojciec zmanipulował mną tak, iż przyznałem się do winy... Jednek wiedziałem co jest dla niego cenniejsze od miłości. Pieniądze... Skradłem mu szkatułkę za pomocą mojego wirnego sługi Strzałki. Tak nastapiła transakcja wymienna ja oddałem mu szkatułkę, a on mi - Mariannę.
Eliza również nie pozostaje obojętna na haniebne czyny swojego ojca.
- Nie chciał, abym wyszła za mąż za Walerego - miłość mojego życia. Jednak za miastowego bogacza, który okazał się słynnym d'Alburcich i ojcem Marianny. Teraz widzi jaką jestem wspaniałą mężatką i już niedługo matką. - Eliza wskazuje na swój zaokrąglony brzuszek.
Czy takie wydarzenia rozgrywają się w naszym życiu? Czy ktoś na świecie ma za ojca drugiego Harpagona? Prosze pisać na adres e-mailowy naszej gazety: [email protected]
10 4 10