Wymyślę rady i słowa pociechy dla 11-letniego zakochanego.

Oto wiersz:

Beksa płaksa...
Dlaczego płaczesz?
Moja miła wyjechała daleko
I już więcej jej nie zobaczę...
A ile ty masz lat?
Jedenaście...
Fe taki duży i płacze
Ja nie płaczę nigdy proszę pana
Ani gdy stłukę kolano
I w skórę umiem brac bohatersko
Tylko dziś mnie bardzo boli serce
Masz czas jeszcze na rozterki duszy
Ja wiem proszę pana
Jesteś za duży żeby płakać
A za mały żeby kochać.
Więc się błąkam po oziębłym globie
Wielkie dziury obnosząc na pończochach
I wielkie odstające uszy


Prosze pomóżcie to na jutro

3

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-15T15:26:24+01:00
Nie placz, nie przejmuj sie nia z czasem ból minie ale to moze dlugo potrwac. napewno znajdziesz jeszcze jakas ladna dziewczyne ktora ci sie spodoba ale na wszystko przyjdzie czas i nie powinnes sie tak mocno przejmowac tylko byc twardym i odwaznym,. na tej jednej sie swiat nie konczy.
2 5 2
2010-02-15T15:27:03+01:00
Niech ten 11-letni zakochany się nie martwi o swoja miłość bo jeszcze na czas na powazny zawod milosny.
Niech nie placze tylko wezmie sie w garsc i poczeka na swoja druga polowke
2 3 2
2010-02-15T15:30:44+01:00
RADY:
-nie płacz boto nic nie da,
-nie przejmuj się nią z czasem twój bul minie
-na pewno znajdziesz jeszcze jakąś ładną kobietę która ci się spodoba ona nie jest jedna ale wszystko z czasem,
-nie powinieneś się tym aż tak przejmować i być twardym i odważnym

wszystko z czasem


chyba jest dobrze :-)
2 5 2