Odpowiedzi

2010-02-15T18:17:23+01:00
Bo to jest staro dawne i teraz innych interesuje żeczy wspóczesne
1 1 1
Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-15T18:18:12+01:00
Myślę, że dlatego, że młodzież zakłada takie "kluby", które są w innej kulturze i zmienia się... po prostu inni zaczynają "papugować"
1 5 1
2010-02-15T18:18:34+01:00
Rivana# Wiecie co, jestem tym tak wstrzasnieta, ze musze o tym z kims pogadac. Dlatego zakladam ten watek, choc uprzedzam z gory, przyjemny nie bedzie. Wchodze dzis na onet.pl i widze dwie szokujace wiadomosci...niestety bardzo liczne w tym temacie. Piecioletnia dziewczynka skatowana do nieprzytomnosci przez matke zastepcza; ojciec bil piesciami szesciotygodniowego synka. Przez ostatnie miesiace czytam o takich tragediach chyba dwa razy w tygodniu. Dlaczego to sie dzieje, dlaczego nikt nie reaguje, gdzie sa sasiedzi, prawo, opieka socjalna, dlaczego nikt nie powstrzymuje takich zwyrodnialcow? Mieszkam od 5 lat w Irlandii i nigdy, ani razu, a ogladam serwisy informacyjne codziennie, nie slyszalam o przypadku pobicia dziecka. Wiecie, gdzie ja widze problem? W polskim systemie prawnym, w opieszalosci urzedow, w patologicznym ukladzie posad publicznych, gdzie pracownice spoleczne i pielegniarki srodowiskowe nic nie robia, nic nie chca widziec, w zaklamanej pseudokatolickiej mentalnosci, gdzie jak przyprowadze faceta na noc, albo nie dam na kase to jestem na jezykach calej okolicy, a gdy slychac krzyki na sciana i dziecko chodzi z siniakami, to nagle wszyscy sa glusi i slepi! Powiem wam, co mi sie wydarzylo. Kilka miesiecy temu nasza coreczka poparzyla sie goroca woda. Wody bylo troszeczke, wylala sie na 4 cm ramienia, ale przestraszylismy sie i pojechalismy na pogotowie, to bylo wieczorem. W szpitalu przesluchiwano nas do rana, na drugi dzien dostalam telefon od pielegniarki srodowiskowej, ze o 14.00 mam byc w domu (bylam w pracy). W domu zawila sie pielegniarka i pracownik socjalny, ktory w Irlandii ma prawne zobowiazanie do trzymania pieczy nad rodzina. Sprawdzono wszystko, od warunkow w jakich mieszkamy, po pytania typu jak wyglada nasz zwiazek. Co 4 miesiace chodzi z dzieckiem na kontrole, gdzie dziecko jest rozbierane, wazone, ogladane, przechodzi test sprawnosci fizycznej i rozwoju intelektualnego. Mysle, ze tego w Polsce potrzeba, bo poki co sytuacja wyglada tragicznie, a ofiarami sa malenkie, bezbronne istotki, ktorych losem nikt sie nie interesuje i ktorych cierpienie pozostaje niezauwazone. Sorry za ten watek, ale to wazne. Mysle, ze trzeba o tym rozmawiac, ja zawsze poruszam ten temat w rozmowach z ludzmi. Niektorzy dziwnie sie patrza, ale ja zawsze mowie to, co mysle i nie obchodzi mnie, ze temat jest niewygodny. Powiedzcie, co o tym myslicie, gdzie lezy wina, czy cos mozna zrobic?
# Soulja.: A dla mnie problem jest głównie gdzie indziej. W biedzie. Człowiek potrzebuje pracy i kasy bez tego rodzą się patologie, alkoholizm itd a to tylko sprzyja pobiciom itp No i nie ukrywajmy Polski raczej nie stać na pomoc socjalną jaka jest w Irlandii.
# Jola.Ł: Zgadzam sie z Tobą Rivka u nas w kraju środowisko czepia sie nie tych co trzeba a poza tym jest jest poprostu za mało ludzi odpowiednich to takiej pracy Jednak wyczytałam we Wprost, że np. w Norwegii musieli zamknąć kilka szkół, gdyż nauczyciele nie radzili sobie z dziećmi, tak czuły sie bezkarne.
# luna: Wątek jest potrzebny, bo trzeba o tym mówić... Ja dostałam właśnie maila z prośbą o rozpropagowanie wśród znajomych strony internetowej http://www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/ Jeśli pozwoli to uchronić choć jedno dziecko przed domowym katem, chwała twórcom. Takie miejsca powinny być reklamowane podczas dużych społecznych kampanii.
# Rivariva: Ja znam jeszcze jedna taka strone http://www.patkub.com.pl Jolu, twoj przyklad wydal mi sie dosc nieadekwatny, nie na miejscu nawet. Sorry, ale ja zawsze jestem szczera. Beztresowe wychowanie rozpuszczonych dzieciakow nie jest alternatywa dla katowania dzieci! Dzieci mozna wychowywac innymi metodami, do karania dziecka jest pupa jesli juz. Poza tym te zamordowane dzieciaczki to jest inny temat Jolu. Myslisz, ze ich rodzice chcieli je wychowac, ukarac, sprawic im lanie? Za co, przeciez sa to najczesciej malenstwa! Ich smierc nie ma nic wspolnego z checia wychowania! Co do pomocy spolecznej: ja mysle, ze w Polsce wciaz panuje komunistyczny styl wykonywania swojej pracy w sektorze publicznym, zwlaszcza wsrod starszego personelu, tzn "czy sie stoi czy sie lezy..." Przeciez te baby co pracuja w socjalu to koszmarnie rozleniwione kluchy. Brak im checi dzialania, pasji dla swojej pracy, kompletnie im zlewa, ze w ich rekach lezy czyjes zycie, nie maja zadnych odruchow humanitarnych. Ja mysle, ze konieczna czescia zmiany sytuacji jest wprowadzenie prawnej wspolodpowiedzialnosci pracownikow socjalnych, ktorzy w sytuacji zaniedbania traciliby np. prawo do wykonywania zawodu. Pamietam sprawe Oskarka, ktory zostal pobity na smierc przez ojczyma, jego czteroletnie zycie bylo koszmarem: bicie, glodzenia, wystawianie na mroz. Chlopiec w wieku 4 lat wazyl 10 kilo! Pracownica socjalna po jego smierci powiedziala w TV, ze nic zlego nie widziala w tej rodzinie. Kurde, ty matrono wredna mysle sobie, dziecko wazylo 10 kilo, to jakie ty studia konczylas, ze nie wiesz, jak bardzo niepoprawna byla to waga do jego wieku! Ulice zamiatac, zwolnic miejsce dla mlodych ludzi, z checia i motywacja do takiej pracy! Co do dzieci na Zachodzie jeszcze. Jolu dzieci sa rozpuszczone nie dlatego, ze sie ich nie bije, ale dlatego, ze na Zachodzie i ja to widze, poswieca sie dzieciom bardzo malo czasu, rodzice badz pracuja badz organizuja sobie rozrywki zbywaja dzieci dobrami materialnymi, glownie TV, gry komputerowe, dzieciom sie nie czyta, puszcza sie dvd, nie opowiada sie bajek na dobranoc, od tego sa kreskowki, nie tlumaczy co jest dobre, a co zle, nie poswiaca im sie uwagi, pozwala sie robic wszystko byleby nie przeszkadzaly. I pozniej wyrastaja z nich takie chuligany, ktore nie wiedza, ze pewnych rzeczy nie wolno czy nie wypada, bo po prostu nikt nie zadal sobie nigdy trudu, by im to wytlumaczyc. Nie dlatego, ze nikt ich nie tlukl kablem od radia. Jeszcze mam taki przyklad z placu zabaw w Irlandii: tutaj nikt tak sie nie przejmuje dziecmi, jak u nas, dwulatek lata po drzewie, po drabinkach, jego tato smieje sie "hej maly, wyzej sie nie da". Obok slychac glos polskiego rodzica "zejdz z tej drabinki natychmiast bo dostaniesz w dupe". Mysle, ze u nas w kulturze to wychowanie jest jednak troszke zbyt stresowe, czesto dla rodzicow i dla dzieci.
# Jola.Ł: Rivka dziękuję za szczerośc cenie takich ludzi. Nie chodziło mi o to, że w wychowywaniu należy stosowac kary cielesne, gdyż sama takowych nie stosuję. Wiesz zaczęłaś wychwalac zachód jak to tam nie jest i stąd moja riposta.Masz rację,nieadekwatne Jednak sama napisałaś w kolejnym poście, ze dzieci na zachodzie są pozostawione same sobie. OCZYWIŚCIE, że beztresowe wychowanie rozpuszczonych dzieciakow nie jest alternatywa dla katowania dzieci! Wydaje mi się, że wina leży również w nas nie tylko w opiece socjalnej, gdyż zrobiliśmy sie takim społeczeństwem, które myśli wyłacznie o swoich potrzebach i nie wtrąca się w życie innych. Na ludzi katujących dzieci brak mi słów. A co do placu zabaw... Ja swojemu dziecku absolutnie nie pozwoliłabym wspiąc się zbyt wysoko, spadnie i co...? Ja nie słyszałam na placach zabaw, że dziecko dostanie w dupę tylko, że może spaśc i zrobic sobie ałka
# Tulipanik: Problem ma chyba kilka źródeł........moją uwagę zwraca rosnąca frustracja społeczna, która jest umiejętnie podsycana przez środki masowego przekazu, w których ludzi z biednych rodzin przedstawia się jako mniej atrakcyjnych i mniej wartych niż tych z bogatszych, na to nakładają się rzeczywiste problemy socjalne, bieda, brak środków na utrzymanie, brak pomocy opieki społecznej w bardzo wielu przypadkach lub niewystarczająca pomoc.....w telewizji tyle się mówi o wzroście gospodarczym..ale nikt nie mówi o tym że jesteśmy drugim pod względem biedy krajem w Europie..... wiecie...teraz jest taka wielka moda na rywalizację na to żeby sprawdzać nieustannie jak kto sobie w życiu radzi, na porównania, zobaczcie lepiej co się dzieje wśród młodych ludzi....ten pęd za pięniądzem i dosłownie zero przyzwoitości i szacunku dla drugiego człowieka, o tych nielicznych piszą czasem w gazetach ale jest ich mało, bardzo mało, reszta ruszyła w życie kompletnie bez przygotowania moralnego, wątpię żeby tacy ludzie mieli w czymkolwiek pomóc, te problemy nakładają się na siebie i jest coraz gorzej, a mało pomysłów jak to zmienić i jeszcze to polskie prawo......i policja........ten aparat w naszym kraju praktycznie w ogóle nie działa, te działania są pozorne, taka jest prawda musi dojść do tragedii żeby ktokolwiek ruszył swój tyłek i zaczął coś z tym robić
# Rivariva: Niestety przeczytalam wlasnie kolejna tragiczna wiadomosc - nad ranem zmarlo 5,5 miesieczne dziecko pobite wczesniej do nieprzytomnosci. Tragedia miala miejsce w wojewodztwie lodzkim. Sasiedzi pewnie ogladali Euro 2008...
# aksamitka: Kiedyś czytałam że to jest efekt mentalności typu "własne brudy pierzemy we własnym domu" i transformacji ustrojowych - wiele osób nie potrafi się odnaleźć w nowej rzeczywistości i stąd frustracje, które odbijają się na dzieciach. Nie usprawiedliwiajmy takich patologii np. chorobami psychicznymi rodziców albo biedą, przemoc zdarza się też w bogatych rodzinach, jest tylko lepiej ukrywana. A psychiatrzy wykazali, że w 99% za takie zbrodnie odpowiedzialni są ludzie zupełnie zdrowi na umyśle. I jest jeszcze coś - zbyt często rodzicami zostają ludzie niedojrzali i nieodpowiedzialni, efekt katolickiego zakłamania w sprawach edukacji seksualnej i niechęci do stosowania antykoncepcji.
# malcia20: Trzeba przyznać że Polska jest krajem gdzie patologie i znęcanie traktuje się olewczo.. Nie wiem czy wiecie ale np. w USA jakiekolwiek próby uderzenia dziecka kończą się ograniczaniem praw rodzicelskich.. a u nas? jak już się wezwie Policję to spiszą co najwyżej zabiorą nha 24 albo 48 godzin i czekają aż dojdzie do tragedii... A tych tragedii z dnia na dzień coraz więcej.. Kiedyś w którejś mądrej gazecie czytałam reportaż że kobiety rodzą dzieci dla becikowego, potem wyrzucają je do śmieci albo oddają do ośrodków a za 9 miesięcy rodzą kolejne... więc pytanie skąd tyle patologii ma odpowiedź.. Ja mam 20 lat i nie rozumiem jak można uderzyć tak bezbronne maleństwo jakim jest dziecko.. A odnośnie antykoncepcji to tak się broni dostępu do tej informacji młodym ludziom że aż jestem zdziwiona.. ja mam bardzo tolerancyjnych rodziców którzy od dziecka mnie wychowywali normalnie.. ale zabranianie młodym kobietom brania tabletek;/ ech... a potem się dziwić że znajdują maleństwa w śmietnikach... Przeraża mnie to... te maleńkie istotki są sensem naszego istnienia.. a dla niektórych są to tylko zbędne zabawki które można wyrzucić albo zamordować...bestie
aksamitka: Poza tym u nas wielu ludzi nie wierzy w to co mówią dzieci, gdy się skarżą - a co ty wymyślasz. Albo to spaczone rozumienie biblijnego "czcij ojca swego i matkę swoją". Ale to nie tylko u nas się dzieje, np. w Rosji jest teraz tyle osieroconych dzieci, że w 1945 roku tuż po wojnie było mniej - a to są obecne dzieci rodziców, którzy porzucili je ze względu na kasę.
1 1 1