Odpowiedzi

2010-02-15T18:47:58+01:00
Polega na uczeniu dzieci wiary opowiadaniu im o tym itp
5 4 5
2010-02-15T18:48:59+01:00
Wychowanie w wierze przez roszinę polega na tym ze rodzice zaprowadzają dziecko do kościoła i są praktykującujacymi katolikami xDd
Jak chcesz dłuzej to napisz xDd
Chętnię pomogę xDd;))))
A ogł dają nam przykład religijny ...
10 2 10
2010-02-15T18:51:35+01:00
Żadne oddziaływanie zewnętrzne nie wywiera na dziecko tak zdecydowanego wpływu jak dom rodzinny. Tylko w rodzinie istnieją warunki do nauczania i przekazywania wartości kulturowych, etycznych, społecznych, duchowych i religijnych istotnych dla rozwoju własnych członków rodziny oraz społeczeństwa. Pierwszym a zarazem najważniejszym środowiskiem wychowawczym dziecka jest więc rodzina. Kształtuje ona postawy dziecka, kieruje prawidłowym rozwojem fizycznym, intelektualnym, uczuciowym i społecznym. Zapewnia właściwe warunki zabawy, snu, pracy. Rozwija zainteresowania i dostarcza nowych bodźców do permanentnego kształcenia.
W obecnym świecie coraz bardziej zarysowują się problemy wychowania. Wychowanie dziecka wymyka się z rąk rodziców, coraz większy wpływ wywiera na nie otoczenie w szkole, na podwórku, na ulicy.

Żadne oddziaływanie zewnętrzne nie wywiera na dziecko tak zdecydowanego wpływu jak dom rodzinny. Tylko w rodzinie istnieją warunki do nauczania i przekazywania wartości kulturowych, etycznych, społecznych, duchowych i religijnych istotnych dla rozwoju własnych członków rodziny oraz społeczeństwa. Pierwszym a zarazem najważniejszym środowiskiem wychowawczym dziecka jest więc rodzina. Kształtuje ona postawy dziecka, kieruje prawidłowym rozwojem fizycznym, intelektualnym, uczuciowym i społecznym. Zapewnia właściwe warunki zabawy, snu, pracy. Rozwija zainteresowania i dostarcza nowych bodźców do permanentnego kształcenia.

W obecnym świecie coraz bardziej zarysowują się problemy wychowania. Wychowanie dziecka wymyka się z rąk rodziców, coraz większy wpływ wywiera na nie otoczenie w szkole, na podwórku, na ulicy.

Każdy człowiek idzie przed siebie podążając ku przyszłości. Iść przed siebie to znaczy mieć świadomość celu. Ale przecież nikt nie posiada takiego zasobu sił, by starczyło na przebycie tej drogi w samotności. Człowiek potrzebuje rady, czyjejś pomocy, wsparcia i miłości. Tym bardziej potrzebuje tego dziecko stojące dopiero na początku swojej drogi. Dziecko oczekuje tego wszystkiego od rodziny, która jest dla niego miniaturą całego świata.

Rodzina jest podstawowym środowiskiem wychowawczym w życiu dziecka. Jako naturalna grupa społeczna, oparta na więzach pokrewieństwa, małżeństwa, a niekiedy adopcji przyjmuje postać wspólnoty. W tej wspólnocie zaspokajane są potrzeby wszystkich członków rodziny, zarówno dzieci jak i dorosłych, a przedmiotem wspólnej troski są potrzeby ekonomiczne, fizyczne i psychiczne. Jest to wspólnota głównie emocjonalna, w której podczas wszystkich lat życia następuje wzajemne wyrównanie poglądów i ocen, tak wielkie jak to tylko możliwe. Ludzie kontaktują się tu ze sobą całą osobowością, wszyscy mają swoje złe i dobre strony i już się na tyle zżyli, że nie muszą kryć się za maską narzuconych sobie ról. Dla wielu dom i własny kąt stają się podporą emocjonalną, ostoją bezpieczeństwa psychicznego.

"Rodzina jest podstawową komórką życia społecznego. Jest naturalną społecznością, w której mężczyzna i kobieta są wezwani do daru z siebie w miłości i do przekazywania życia. Autorytet, stałość i życie w związkach rodzinnych stanowią podstawy wolności, bezpieczeństwa i braterstwa w społeczeństwie. Rodzina jest wspólnotą, w której od dzieciństwa można nauczyć się wartości moralnych, zacząć czcić Boga i dobrze używać wolności. Życie rodzinne jest wprowadzeniem do życia społecznego" (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1994, s. 503).

Rodzina jest kategorią historyczną zmieniającą się z upływem czasów, w zależności od epoki. Pierwotną formą życia rodzinnego w społeczeństwach europejskich była rodzina wielka, złożona z kilku rodzin małych prowadzących wspólne gospodarstwo. Te układy charakterystyczne dla wspólnot plemiennych, powstałe wskutek rozproszenia przestrzennego, stopniowo zanikały na korzyść kategorii pośrednich, stanowiące zredukowane rodziny wielkie lub - mówiąc inaczej - rozszerzone rodziny małe, które obejmowały we wspólnym gospodarstwie domowym oprócz rodziców i dzieci także dziadków i niektórych innych krewnych oraz osoby niespokrewnione.

Podobny model rodziny zachował się do dzisiaj jakkolwiek w formie zmodyfikowanej. Obecnie w Polsce utrzymują się dwa typy rodzin: trzypokoleniowe i dwupokoleniowe - złożone tylko z pary małżeńskiej i jej dzieci. Następuje większa niż kiedykolwiek koncentracja na realizację celów osobistych.

Współczesna rodzina opiera się z reguły na partnerstwie kobiety i mężczyzny. Charakterystyczną cechą naszych czasów jest zmiana pozycji kobiet. Rodzina ma charakter konsumpcyjny, opiera swój byt na pieniądzach zarobionych poza domem. Oboje pracujący rodzice decydują o budżecie i organizacji życia rodzinnego. Małżonkowie mają równe prawa. Zmagają się wspólnie z brakiem poczucia bezpieczeństwa, ciągłą niepewnością co do źródeł utrzymania, co do wychowania dzieci, co do przyszłości.

Postawy rodzicielskie warunkują styl wychowania w rodzinie. Wpływają one również na kształtowanie się więzi uczuciowej między jej członkami, od której zależy w znacznej mierze ogólna atmosfera życia rodzinnego. Atmosfera domu rodzinnego wpływa na dzieci w większym stopniu niż bezpośrednio czynione im uwagi. Atmosfera zaufania ułatwia rozwój, postęp, wysiłek. Dziecko czuje się wtedy moralnie zobowiązane, do jak najlepszego postępowania. Nieufność natomiast powoduje, że dziecko zamyka się w sobie, staje się niezręczne, a co gorsze - klimat nieufności często pobudza je do złego. Dom rodzinny nie może być dla dziecka miejscem, gdzie mu z reguły zwracają uwagę. Od najmłodszych lat dziecko ujawnia potrzebę nieustannego przekraczania swego aktualnego stanu rozwojowego, ciągłego przewyższania samego siebie pod różnymi względami, a więc chce być większe, silniejsze, zręczniejsze, mądrzejsze. Jest to objaw wrodzonego pędu do rozwoju. Zła atmosfera rodzinna blokuje w dziecku możliwość prawidłowego rozwoju. Ponadto całkowicie wypacza obraz samego siebie. Dziecko szybko traci poczucie wartości, nabiera przekonania, że jest gorsze lub ,,mniej udane", przeżywa lęk, uczucie zagrożenia, ośmieszenia i upokorzenia, od których uwolnienie się w tym wieku jest ponad jego siły.

H. Izabelska twierdzi: ,,Raczej trudno czuć się szczęśliwym nie wynosząc z dzieciństwa i wczesnej młodości zasad, które będą ukierunkowywały postępowanie człowieka dorosłego" (Izabelska, 1988, s.28). Podobnie powiedział J. Korczak: ,,Bez pogodnego dzieciństwa całe życie potem jest kalekie."

Ważnym czynnikiem wpływającym na uczucia dzieci jest zachowanie się obojga rodziców w domu. Chcąc określić, czym jest uczucie, możemy powiedzieć, że jest to nasz stosunek do świata, doświadczeń, jest stanem świadomości człowieka przeżywającym różne stany: przyjemność lub przykrość, odrazę lub sympatię. Korzystną atmosferę dla rozwoju uczuć tworzy rzeczowe, zrównoważone zachowanie się rodziców, nieprzesadnie czuły sposób postępowania. Brak jedności między rodzicami staje się dla dziecka bardzo bolesny i wywołuje urazy, które często pozostają na całe życie. W atmosferze chłodu i obojętności dziecko traci wrodzoną serdeczność, staje się niezdolne do prawdziwych reakcji uczuciowych. Budząca się w nim tęsknota do środowiska, w którym jego uczucia mogłyby się rozwijać w radości, wytwarza w nim obcość i niechęć wobec rodziny. Gdy wzajemna obojętność rodziców przemieni się we wrogość, podatny grunt w dziecku znajdują bunt i okrucieństwo. Patrząc na kłótnie rodziców, stanie się ono nieżyczliwe i wojownicze w stosunkach z ludźmi.. Kiedy z czasem dziecko zacznie się zastanawiać nad problemem miłości. Przykład rodziców uniemożliwi mu odkrycie rządzących nią praw moralnych. Trudno mu będzie wyobrazić sobie, by prawdziwa miłość mogła być inna niż więzy, które złączyły jego rodziców.

Jeżeli rodzice dążą do pozytywnego oddziaływania na dzieci, wtedy nie mogą zapominać, że wychowanie możliwe jest jedynie w atmosferze miłości. Jeżeli jej zabraknie, to kończy się wychowanie, a zaczyna się tresura. Rozwój dziecka przebiega prawidłowo wtedy, gdy rodzice zaspokajają jego potrzebę miłości, bezpieczeństwa i uznania.

Każde dziecko powinno odczuwać miłość ze strony rodziców oraz to, że jest dla nich wartością i że swoim istnieniem sprawia im radość. Dziecko powinno być kochane nie tylko dlatego, że spełnia pewne oczekiwania, jest przyjemne, grzeczne, dobrze się uczy. Miłość macierzyńska i ojcowska musi być bezwarunkowa. Ważne jest dla rozwoju osobowości, aby dziecko czuło się w domu bezpiecznie. Rodzice powinni więc unikać sytuacji, w których dziecko czuje się niepewne. Zagrożenie poczucia bezpieczeństwa utrudnia rozwój dziecka i jego psychiczną integrację. Przed wszystkimi rodzicami stoi bardzo ważne zadanie wychowania swoich dzieci. Na czym polega wychowanie? Wydaje się, że aby trafnie na to pytanie odpowiedzieć, nie można pominąć dwóch fundamentalnych prawd: po pierwsze, że człowiek jest powołany do życia w prawdzie i miłości; po drugie, że każdy urzeczywistnia siebie przez bezinteresowny dar z siebie samego. Odnosi się to zarówno do tych którzy wychowują, jak i do tych którzy są wychowywani. Wychowanie jest więc przede wszystkim "obdarzaniem człowieczeństwem - obdarzaniem dwustronnym. Rodzice obdarzają swym dojrzałym człowieczeństwem dziecko, a ono z kolei obdarza ich całą nowością i świeżością człowieczeństwa, które z sobą przynosi na świat" (Jan Paweł II, 1994, s. 58).

Dziecko po raz pierwszy w życiu dowiaduje się, co jest dobrem, a co złem w domu rodzinnym. Rodzina wyposaża je w zespół norm regulujących stosunek do najbliższych członków rodziny, do rówieśników, a także względem innych grup społecznych. Kładąc akcent na pozytywne wychowanie, na bycie przy dziecku, daje mu się szanse prawidłowego wzrostu zarówno duchowego jak i intelektualnego. Wychowanie prowadzi do usamodzielnienia dziecka. Wszystko co robią rodzice ma być pomocą, by ich dziecko w przyszłości znalazło własną drogę, by potrafiło wybierać dobro a opanowywać to co złe, by nauczyło się żyć na własny rachunek. Rodzina jest miejscem, gdzie rodzice i dzieci powinni się wspólnie nauczyć, jak podchodzić do problemów i jak je pokonywać.

Decydujące znaczenie ma dla dziecka - im jest starsze, tym lepiej to wyczuwa - czy to, co mówią rodzice, jest prawdą, czy tylko wyrazem "etyki sytuacyjnej". Dziecko widzi, czy poza rodzicami istnieje jeszcze jakiś zobowiązujący ich autorytet, czy też ostatnią instancją jest chwilowa korzyść. "Nic dziwnego, jeśli dziecko później coraz częściej będzie stosowało "zasadę chwilowej korzyści" także w stosunku do rodziców" (Schwengeler, 1990, s. 76). Jedną z dziedzin, w której rodzina odgrywa niezastąpioną rolę jest wychowanie religijne. Wychowanie w wierze nie jest sprawą prywatną, lecz podstawowym problemem wszelkiego współżycia w społeczeństwie. Rodzice jednak mają prawo wybrać dla swych dzieci taki sposób wychowania religijnego, który odpowiada ich własnym przekonaniom. Nawet wówczas, kiedy powierzą oni te zadania instytucjom kościelnym lub szkolnym prowadzonym przez osoby zakonne, nadal i w sposób czynny powinni pełnić swoją rolę wychowawczą.

Religia nie jest zewnętrzną ozdobą ani ubraniem, które w każdej chwili można zdjąć lub włożyć, zależnie od okoliczności. Trzeba, by atmosfera domu opierała się na wierze obejmującej i przetwarzającej wszystko. Trwałość kontaktu dziecka z Bogiem opiera się przede wszystkim na ukształtowanym w pierwszych latach życia dziecka obrazie Boga. Ukształtowany obraz Boga decyduje o przebiegu relacji dziecka z Bogiem i o jakości jego modlitwy. Ideałem jest, by modlitwa stała się dla dziecka potrzebą i zarazem radością. Czasem może to wymagać od niego wysiłku, na przykład wieczorem, gdy chce mu się spać; ale zawsze musi to być wysiłek nie wymuszony, lecz chętnie podjęty. Z chwilą gdy dziecko zrozumiało modlitwę osobistą i zasmakowało w niej, staje się zdolne do nawiązania prawdziwego kontaktu z Bogiem, do prawdziwej z Nim rozmowy.

Wyrabianie w dziecku zmysłu wiary polega na przyzwyczajaniu go, by widziało Boga i liczyło się z Nim w życiu codziennym. Nie należy ograniczać stosunków z Bogiem jedynie do rannego i wieczornego pacierza, lecz korzystać z okoliczności i nastrojów dziecka, by skierować jego duszę w sposób naturalny do Boga. Rodzice nie powinni zapominać, że każde kolejne dziecko zostało im powierzone przez Boga i jest ono odrębną istotą, której należy się szacunek w każdej sytuacji życiowej. Pamiętać też należy, że dorośli są dla dziecka wzorem do naśladowania. Na doświadczeniu swojego ojca kształtuje się u dziecka obraz Boga. Bardzo ważne jest, aby "małżonkowie darzyli się wzajemnie szacunkiem. Rodzice nie wpoją dziecku szacunku do siebie i do innych ludzi, jeżeli ich własne stosunki będą nasycone pogardą, poniżeniem. Można zmusić dziecko do podporządkowania się, nie jest to jednak równoznaczne z faktem szacunku dziecka względem rodziców"(Jan Paweł II, 1982, s. 79).

Poprawną relację rodzice - dzieci zabezpiecza Bóg poprzez przykazanie "Czcij ojca swego i matkę swoją". Bóg poleca dzieciom, by szanowały, kochały i pomagały rodzicom. Dziecko nie będzie miało specjalnych problemów z wypełnieniem tego przykazania jeśli będzie spotykać się z szacunkiem ze strony dorosłych. Kierując się wobec dziecka życzliwością, uznając jego wysiłki, znajdując ciepłe słowa pochwały, licząc się z jego indywidualnością, będąc dla niego wzorem, daje mu się poczucie bezpieczeństwa. Przygotowuje to przeżywanie przez dziecko bezpieczeństwa wobec Boga. To z kolei otwiera je na okazywanie miłości Bogu i ludziom. Brak szacunku ze strony rodziców wobec dziecka, jego uznania czy przebaczenia przewinień, może spowodować u niego nieprawidłowe odniesienie się do Boga. Spoczywa więc na rodzicach ogromna odpowiedzialność za ich stosunek do dziecka.

Realizacja wychowania religijnego będzie więc polegała na świadomym ukazywaniu dzieciom prawd chrześcijańskich, na pomaganiu w rozwoju moralnym oraz ukazywaniu i motywowaniu im zasad Bożego życia. Nie wychowa się dobrze dziecka bez kształtowania w nim silnej woli, wytrwałości, umiejętności wyrzeczenia, konieczności panowania nad sobą i podejmowania wysiłku. Przez całe rodzicielskie działanie należy zbliżać dzieci do Boga rozbudzając w nich miłość do Niego, wiarę i zaufanie. Gdy się o to wszystko zadba, można być spokojnym o losy dziecka.

Jeżeli chodzi o udział Kościoła w procesie wychowawczym należy powiedzieć. że nie chodzi tylko o to, ażeby wychowanie religijno - moralne powierzyć Kościołowi, ale żeby wspólnie z nim wychowywać. Chodzi o to, by rodzina wychowująca czyniła to w Kościele, biorąc w ten sposób udział w życiu i misji Kościoła. Kościół pragnie wychowywać poprzez rodzinę, w oparciu o właściwą jej "łaskę stanu" i "charyzmat" wspólnoty rodzinnej.

Dziecko ma uczyć się kochania innych, satysfakcji z pracy społecznej i odpowiedzialności. Musi ono nauczyć się dostosowywania własnego postępowania do warunków otoczenia i stopniowo krok po kroku kształtować zdolność do tworzenia własnych sądów. Stosując różne metody wychowawcze rodzice powinni pamiętać, że są one celowymi, świadomymi, planowanymi sposobami wychowania, którymi należy kształtować zarówno instrumentalne aspekty czynności, jak i odpowiednie ustosunkowania wychowanków, zgodnie z zamierzonymi celami wychowania. Proces wychowania wymaga od rodziców szczególnego zaangażowania i sumienności. Zaspokojenie potrzeby miłości, bezpieczeństwa i uznania daje dziecku poczucie wartości, pewności siebie, wiary we własne siły, pomaga patrzeć z nadzieją w przyszłość, mobilizować do wysiłku, wydobywać z siebie inicjatywę czy przezwyciężać trudności.

Dziecko z domu rodzinnego wynosi postawę ufności lub bojaźni i lęku. Jeżeli dziecko jest zaakceptowane i wysoko cenione przez rodziców od najwcześniejszych lat życia, to będzie ono dążyło do pełnego wyzwolenia swoich uczuć, sympatii, złości i strachu bez obawy o to, że zostanie upokorzone i że utraci swą, godność lub zaufanie. W takiej atmosferze jednostka może rozwinąć swoje możliwości i wyrosnąć na dobrze przygotowanego do życia członka społeczeństwa. Jeżeli zaś od pierwszego miesiąca życia dziecko czuje, że nie jest darzone sympatią i uznaniem, że musi samo sobie radzić w pełnym niebezpieczeństwa świecie, wówczas może zrodzić się u niego podejrzliwość, brak zaufania, wrogość w stosunku do innych i zamknięcie w sobie.
13 4 13