Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
  • Użytkownik Zadane
2010-02-16T16:23:47+01:00
Romeo i julia zawsze
spotykali się na starej antenie
w tle niebieskiego nieba
zapominali o Veronie
gdzieś poza miastem
w zaułkach zachodnich dzielnic
kochali się do szaleństwa
na czerwonych dachówkach
pod białymi piórami
nieopamiętane serca
przelatując
drażniły się ze skradającym kotem

Jeremy Wonago romeo i julia


"Romeo i Julia" Williama Szekspira to jeden z najpiękniejszych dramatów miłosnych wszechczasów. Utwór opowiada o szaleńczej miłości dwojga młodych ludzi, którzy mimo tego, że ich rodziny nienawidzą się postanawiają żyć ze sobą. Jednak ich śmierć zabiła to piękne uczucie. Tragedia jaka spotkała oba rody, Kapuletów i Montekich załagodziła powstałe między nimi nieporozumienia. Określenie "tragedia miłości", które przylgnęło do tego utworu zwracając uwagę na odwieczne uczucie wiążące ze sobą dwoje ludzi oraz na przeszkody uniemożliwiające im połączenie się w małżeństwie.
Współcześni czytelnicy tragedii Szekspira utożsamiają się z głównymi bohaterami, angażują się w ich los, bo miłości i stawiane jej bariery, nienawiść, zwalczanie pojedynczych osób, grup i narodów to uczucie powszechnie im znane i przez nich samych przeżywane, określające ich przyszłość.
Romeo i Julia, dzięki swojej historii stali się najsłynniejszą parą kochanków wszechczasów, a także symbolem miłość, mogącej "przenosić góry". W XX wieku, wraz z rozwojem kinematografii, ich popularność wzrosła jeszcze bardziej. Światu znana jest już nie jedna ekranizacja tego dramatu, choćby dzieło Zeffirelli`ego. Można by tu opisać każdą, jednak jako osoba młoda, na którą oddziałuje w bardzo silnym stopniu nowa "elektroniczna kultura" chce przedstawić tu bardzo współczesną ekranizację tego dzieła.
Szekspir miał niewątpliwy talent. Pisał dużo, dobrze i wiedział jak się podobać publiczności. Nie tylko jego współczesnym, ale i przyszłym pokoleniom. Od ponad czterystu lat William Szekspir jest największą gwiazdą wśród dramaturgów. Tysiące razy jego sztuki były i będą wystawiane na deskach teatru i miliony ludzi je oglądało i będzie oglądać.
Wersji kinowych sztuk Szekspira też powstało mnóstwo. Nic dziwnego, że w pierwszej chwili największe studia Hollywood zawahały się, kiedy australijski reżyser Baz Luhrmann zaproponował n-tą wersję "Romea i Julii". Ale kiedy Luhrmann nakręcił "Romea i Julię", nikt już nie miał wątpliwości, że sędziwy angielski dramaturg wciąż może być źródłem filmowych inspiracji oraz...pomaga zarobić duże pieniądze. Trudno uwierzyć, ale ekranizacja dramatu Szekspira zachowująca wierne dialogi mistrza, stała się hitem kasowym w USA. Film odniósł wielki sukces zarabiając 46 milionów dolarów w ciągu pierwszych dwunastu tygodni. Szekspir był geniuszem, natomiast Luhrmann dorzucił do tego kilka swoich pomysłów. Miłość renesansowych nastolatków przeniósł w lata dziewięćdziesiąte XX wieku. Zyskał sobie aprobatę młodocianej (i nie tylko) widowni, zwiększając tempo dramatu Szekspira, by sprostać naszym postmodernistycznym wymaganiom. Wykorzystał dynamiczny montaż, agresywną muzykę i współczesną scenerię. . "Pomysł polegał na tym, aby stworzyć świat zbudowany z ikon XX wieku" - mówi reżyser. Bazowi Luhrmannowi udało się jednak wpisać dramat Szekspira w całkowicie nowy kontekst. "W tworzeniu filmu można popełnić tylko jeden grzech śmiertelny: nudzić" - Luhrmann się z tym zgadza i dołożył wszelkich starań, by widz się nie nudził oglądając krwawą reakcję klanów Montekich i Kapuletów. Skinheadzi, Latynosi z lat siedemdziesiątych i królowie narkotyków przechadzają się po ulicach Verona Beach, a zrozpaczony Romeo sięga po broń. "My chcieliśmy nakręcić film bardzo wyrazisty, pełen erotyzmu, gwałtowny i przykuwający uwagę, taki, jaki nakręciłby Szekspir, gdyby dane mu było być filmowcem" - powiedział Luhrmann. No cóż, mieliśmy już Goplanę na Hondzie, czemu Romeo nie miałby zostać rewolwerowcem?
Główne role w tym filmie zagrali Leonardo DiCaprio i Claire Danes, którzy przyciągnęli do kin tłumy wielbicieli, a zwłaszcza wielbicielek "boskiego Leonardo". Obecnie jest on uosobieniem Romea i mało kto potrafi sobie inaczej wyobrazić renesansowego kochanka niż jako blondyna o niebieskich oczach i chłopięcych rysach twarzy, ubranego w srebrną zbroję, trzymającego w ramionach, przebraną za anioła filmową partnerkę. Jest to scena poznania się Romea i Julii. Oczywiście, jak przystało na bogaczy, bohaterowie poznają się na ogromnym przyjęciu wydanym przez Kapultów.
Mimo tego iż miłość jest chyba czymś najpiękniejszym na świecie, uczucie tych dwojga zostało maksymalnie skomercjalizowane przez nasze czasy. Można tu chociażby nawiązać to popularnych na całym świecie Walentynek. Zazwyczaj tego dnia możemy ujrzeć w telewizji jedną z ekranizacji dzieła szekspirowskiego. Imprezy organizowane w tym czasie za myśl przewodnią mają "tragiczną miłość" nastolatków z Werony. Zwłaszcza tego dnia, 14 lutego oblegany jest dom ze słynnym balkonem Julii. Pamiątki, baloniki w kształcie serc, obrazki, zdjęcia i przede wszystkim pieniądze w rolach głównych. Jednym słowem - "czysty biznes". Oto co obecna kultura zrobiła z pięknym uczuciem.
"Szekspir to supermarket" - przekonywał swego czasu Jan Kott - gdyby się nagle okazało, "że nigdy kogoś takiego nie było, to byłaby katastrofa - nie tylko w sensie kulturowym, ale również finansowym". A skoro tak, to Romeo i Julia jest w tym supermarkecie jednym z najtańszych artykułów w nieustannej promocji. Zmitologizowany i zbanalizowany, przeżuty przez pop-kulturę stereotyp najsłynniejszej pary kochanków podzielił los ekskluzywnej niegdyś marki perfum, która obecnie łudzi gospodynie domowe namiastką luksusu. Nie sposób dziś czytać Szekspirowskiej tragedii w oderwaniu od tego kontekstu: każdy, kto po nią sięga musi mieć wystarczającą motywację, by zmierzyć się z niezależną od rangi dzieła współczesną kondycją tekstu.
Tragiczna miłość Romea i Julii poruszyła nie tylko filmowców XX wieku, ale także wielu poetów na przestrzeni wieków. Para Kochanków z Werony stała się powszechnie znanym symbolem miłości nie znającej ograniczeń, wzruszającej i pięknej. "Romeo i Julia" jako opowieść o miłości inspirowała poetów, podejmujących refleksję nad uczuciem łączącym dwoje ludzi, albo skłaniała do lirycznego przetworzenia słynnej historii miłosnej.
Jednym z najbardziej znanych odniesień poetyckich do dramatu Szekspira jest z pewnością wiersz Cypriana Kamila Norwida "W Weronie". Autor w swojej poetyckiej refleksji ujmuje stosunek ludzi i całej natury do śmierci młodych kochanków. Ostatnia zwrotka wyjaśnia jak wielkie znaczenia dla ludzkości ma ta historia. Dramat zakochanych kończy się z chwilą ich śmierci. Po tej tragedii następuje wyciszenie emocji, a także dochodzi do zgody zwaśnionych rodów. Aluzja literacka do utworu Szekspira jest pewnym impulsem dla czytelnika, który sam musi podjąć wysiłek interpretacji tej nieokreślonej sytuacji lirycznej. Sam musi sobie wyrobić pogląd czym dla niego jest symbol Werony.
Również wiersz Marii Konopnickiej o tym samym tytule co wiersz Norwida, nawiązuje do przeżyć Romea i jego wybranki:
"Do ołtarza miłości pielgrzymuję cicha,
Płomień niosąc na ustach, a w sercu tęsknotę"

Wiersz jest wyrazem poetyckiej zadumy pątnicy (tak nazywa siebie podmiot liryczny) na grobem Julii - "ołtarzem miłości".

"Dążyłam, by o kamień oprzeć senną głowę,
I śnić wonie jaśminów, noce księżycowe,
I czuć dreszcze i żary tajemnej pieszczoty"

Julia jest tutaj symbolem wiecznej miłości, trwającej i pięknej. Jest kobietą, której powołaniem jest kochać. W wierszu autorka zaznacza pewną sugestią, ze los Julii będą podzielać wszystkie kobiety żyjące przed nią i po niej.
Podobny zabieg uogólnienia historii miłosnej ukazany jest w utworze Agnieszki Osieckiej "Kochankowie z Kamiennej". Mimo iż bohaterowie nie znają szekspirowskiej historii, również pragną przeżyć pełną emocji i uniesień miłość. To, że są głodni i brzydcy nie umniejsza ich prawa do przeżycia tego wielkiego uczucia. Ich udziałem także bywają miłosne wzloty, choć rzeczywistość obdziera ją z pięknych słów. Lecz nie można zabronić im kochać.
Również inny współczesny poeta Jeremy Wonago prezentuje ich uczucie w swoim wierszu "Romeo i Julia" (wiersz zaprezentowany jest na początku mojej pracy). Wiersz ten kojarzy się z historią z Werony przedstawioną przez Baza Luhrmanna. Jest to utwór współczesny, mówiący o pięknym i porywającym uczuciu dwojga młodych ludzi. Jest tu pokazana ekspresja i siła miłości bohaterów. Są oni przestawieni w obecnej rzeczywistości, czyli należą do tej "elektronicznej kultury", która skomercjalizowała ich pełne pasji i skore do poświęceń uczycie.
Sygnałem żywotności i uniwersalizmu historii Romea i Julii są właśnie wszelakie nawiązania literacki, muzyczne i filmowe. Są także dowodem na to, że wszechogarniająca namiętność, taka która nie cofa się przed śmiercią jest zawsze tematem aktualnym.
Wzniosła historia miłości przyniosła Szekspirowi ogromną sławę. Jeżeli oceniać ją z perspektywy XX wieku, być może jest to sława większa niż ta, którą dały mu utwory takie jak "Hamlet" czy "Makbet".
Sądzę, że czasy w których żyjemy wykorzystują dzieje historii prawdziwych czy zmyślonych do własnych korzyści materialnych. Moim zdaniem historia Romea i Julia w pewien sposób została sprofanowana. Bo jak tu nie mówić o profanacji uczucia gdy przechodząc ulicą widzi się plakaty, w sklepach kartki i inne drobiazgi dotyczące czegoś tak prywatnego jak miłość. Ludzkie uczucia są osobistą sprawą każdego człowieka, nie należy dzięki nim zbijać fortuny. Nie twierdzę, że ta historia nie powinna być wykorzystywana tak jak jest, bo w końcu nie po to się pisze sztuki żeby o nich nie mówić, wręcz przeciwnie. Jednak uważam, że wokół tego zdarzenia robi się za dużo szumu, który sprawia, że przyszłym pokoleniom miłość Romea i Julii będzie się kojarzyć z trzymającym rewolwer w dłoni Leonardem DiCaprio i celującą sobie w skroń Claire Danes.