Odpowiedzi

  • Shea
  • Rozwiązujący
2010-02-16T16:38:10+01:00
Kwiatowa Księżniczka na wyspie elfów.
Dawno, dawno temy zyła sobie przepiękna księżniczka kwaiatów o imieniu Alicja. Pewnego razu zobaczyła w swoim ogródku nowy kwait. Był bardzo piękny. Niebieski w różowe paski. Ksiązniczka powąchała go. Nie wiedziała bowiem, że to jest kwiat, który doprowadzi ję do krainy elfów. Gdy powąchała ten kwiet nagle stała na piaszczystej wyspie. Gdy zaczęła wołać pomocy podbiegł do niej młodziutki elf i poprowadził ją do swojej chatki. Tam opowiedział jej jak to zły książę Alfred chce przejąć wyspe elfów od jeso ojce Hayakintosa. Alicja słuchała tej dokładnej opowieśći z zapartym tcham w piersiach. Postanowiła pomóc elfom. Poszła do słego księcia i samymi miłymi słowami doprowadziła do zwycięstwa dobra nad złem. Jakzę się ciaszyły elfy z pokonania Alfreda. Powiedziały Alicji że kwiat będzie nadal rósł w jej ogrodzie, i że zawsze może wpadać na ich wyspę.
Koniec.
60 4 60
Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-16T22:07:51+01:00
" Dziewczynka z fioletowymi warkoczami "

Dawno , dawno temu była sobie dziewczynka o imieniu Róża mieszkająca ze swoimi bardzo bogatymi rodzicami.
Ona kochała ich , a oni ją .
Pewnego dnia Róża poszła do ogrodu , aby nazbierać kwiatków dla mamy . Jej ulubionym kolorem był fioletowy więc zbierała o tym kolorze kwiaty. Nagle usłyszała , że ktos ją woła . Zobaczyła i ze jak różyczki mowią ludzkim głosem . Pomyślała , że to jej się śni , albo przesłyszało jej się . Dziewczynka spytała się jak to możliwe , a one odpowiedziały jej , że nic dziwnego w tym , że mówią .
Kiedy Róża wróciła do domu poszła po daniu kwiatków mamie , od razu do pokoju . Myślała i myślała jak to możliwe. Ale po chwili sobie mówi " Co ja się będę tym przejmować . Mówią to mówią. ".
I zasnęła .
Następnego dnia kiedy szła dróżką spotkała staruszkę niosącą kiwi , która jej dała jeden owoc .
Kiedy Róża zjadła nic jej nie było , ale gdy wróciła do domu ujrzała w lustrze F I O L E T O W E włosy ! .
Zaczęła krzyczeć i krzyczec , że aż przybiegli jej rodzice. Kiedy ja zobaczyli zaczęli razem z nią krzyczeć. Zapytali sie jej co się stało , a ona powiedziała , że nie wiem jakim cudem to jest . Powiedziała , że staruszka dała jej kiwi . Rodzice zdziwieni uświadomili sobie , że to może być od tego owoca .
Następnego dnia Róża poszła do ogrodu i powiedziała kwiatkom co jej sie przytrafiło . Róże powiedziały , zeby poczekała chwilę i nagle jakieś błyski były . Kiedy wróciła do domu chciała zobaczyc w lustrze jeszcze raz te włosy , ale gdy podeszła zobaczyła , że mają normalny kolor . Zawołała rodziców i powiedziała im , a oni byli szczęśliwi . Gdy Róża wyjrzała przez okno zobaczyła jak kwiatki z ogrodu do niej się uśmiechają i machają jej sowimi liściastymi dłońmi.

Liczę na naj ! ; d
37 4 37