Odpowiedzi

2010-02-16T21:58:30+01:00
Na lekcji języka polskiego nowy uczeń - Bernard Zygier zaczął recytować Redutę Ordonę Adama Mickiewicza . Gdy usłyszałem jak recytuje pierwsze wersy utworu, z jakim przejęciem opowiada o losach mojej ojczyzny , poczułem jakby coś szarpnęło mnie za serce . To coś w żaden sposób nie chciało puścić .Oczy stanęły mi słupem i byłem pełny podziwu dla tego chłopaka , nie bał się w taki sporób opowiadac o Polsce . Zygier swoją mową nie tylko mnie wzruszył, byłem bardzo zła na siebie. Zaciskałem zęby , aby nie wybuchnąc płaczem . Kotłowały się we mnie różne emocje . Na początku wypierałem się tych uczuć . Przejrzałem na oczy i zrozumiałem , jak zaniedbywałem moich uczniów , którzy tracili tożsamośc narodwą . Łzy , jak grochy popłynęły mi policzkach . Miałem wielki żal do siebie i cały czas zadawłem sobie pytanie ,, Jak mogłem do tego dopuścić?`` , przecież słyszałem jakie bzdury są im wpajane.Pod wpływem kolejnychn słów Zygiera ,poczułem pozytywne emocję . Byłem szczęśliwy i dumny z tego , że jestem Polakiem . Nagle usłyszałem cytat o żołnierzu , który zginął za Polskę i poczułam się bardzo dziwnie . Dopadły mnie wyrzuty sumienia że , nie broniłem Polski i nie wyjaśniałem kłamstw obrażających nie tylko mój kraj , ale i mnie . Zamiast próbowac się temu przeciwstawić, poddałem się . Zrobiło mi się przykro z tego powodu . Postanowiłem podzielić się swoimi uczuciami . Obudził się we mnie duch walki , pragnęłam pokazać rusyfikatorom , że nie wygrają tak łatwo .