Daje tyle pkt i naj .. dla najlepszegoo .

A to zadanie . :

Napisz opowiadanie z dialogiem na wybrany temat ... :

* Fantastyczna historia powstania twojej miejscowości.
* Prawdziwa lub wymyślona historia rodzinnej pamiątki
* Inne przygody mieszkańców Atomic z opowiadania Sławomira Mrożka
* Losy ostatniego Indiania z plemienia Czarnych Węży na podstawie noweli ?Henryka Sieniewicza 'Sachem'


Z góry dziekuje :** :D

:))

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-17T00:11:33+01:00
Była gorąca połowa lipca.Razem z rodzicami i siostrą byłem w naszym małym miasteczku. Mój najlepszy przyjaciel z którym dotąd się trzymałem wyjechał właśnie na kolonię. Teatr zamknięty z powodu remontu, basen również. Tego dnia nudziłem się wyjątkowo. Nawet moja starsza siostra "załapała" się na obóz do Sopotu. Szczęściara. Powierzyła mi na ten czas pamiątkę rodzinną- stary zegarek na łańcuszku po babci.

Gdy siedziałem przed tv zmieniając kanały i czekając na nadejście kolejnego dnia, zadzwonił telefon. Po głosie poznałem że to Sebastian:

*Siema młody! Co porabiasz?
*A no siema! Właśnie miałem do Ciebie dzwonić!- skłamałem.
*Świetnie się sklada bo i ja mam o czym z Tobą rozmwiać!
* Coś się stało? - zapytałem.
*Nie! Mam dla Ciebie propozycję nie do odrzucenia!
*Mów! - wykrzyknełem zniecierpliwiony
* Co byś powiedział na wyjazd ze mną na 3 dni do Krakowa?
*Sami? - znów zadałem pytanie
*Nie z moją starszą siostrą- jego głos był nieco nie wyrażny
*Sam nie wiem, chyba rozumiesz - stwierdziłem.
*ok, to nie jest rozmowa na telefon zaraz u Ciebie będę!

Sebastian mieszkał kilka kroków od nas toteż po chwili wyjaśnił mi że jego siostra wybiera się tam na koncert swojego ulubionego zespołu a jemu samemu nie będzie chciało się włóczyć po Krakowie, czy też nie chce siedzieć sam w domu a więc siostra zgodziła się aby wziął kolegę.Pomyślał o mnie bo znamy sie już bardzo długo i nie raz pomagałem mu w matmie.
Nie mając innych planów ani nawet pomysłów na nie zgodziłem się. Moi rodzice zgodzili się choć musiałem ich nieco przekonywać. Rano mkneliśmy nowym oplem do Krakowa. Droga była dość długa ale niektóre widoki naprawdę niesamowite.
Gdy tylko dotarliśmy na miejsce zrozumiałem ze to była bardzo dobra decyzja.Po rozpakowaniu rzeczy zjedliśmy pyszny obiad. Czas spędzaliśmy bardzo fajnie. Trochę zwiedzaliśmy oraz poznałem znajomych Sebka z tamtych okolic. Ja byłem w tym miejscu po raz pierwszy a jak się póżniej okazało Sebastian czuł się tam jak w naszym miasteczku. Trzeciego dnia zauważyłem że zegarek który miałem pod swoją opieką gdzieś się zapodział. Wystraszyłem się i już nawet wyobraziłem sobie minę Karoliny - mojej siostry gdy tylko się dowie. Postanowiłem wyruszyć w poszukiwaniu go. Seba jako mój wierny towarzysz pomagał mi. Po całym dniu poszukiwań wieczorem czekała na nas już kolacja ale niestety zegara jak nie było tak i nie ma. Byłem załamany tym bardziej że następnego dnia mieliśmy wracać.Postanowiłem wstać wcześniej aby jeszcze chwile poświęcić na poszukiwania. Niestety nigdzie go nie było zdążyłem się już oswoić nawet z myśla jaka będzie reakcja Karoliny i rodziców. Przyszedł cza na powrót. I ruszyliśmy.. Nie miałem najlepszego humoru.. W trakcie jazdy zupełnie przypadkiem siostra Sebastiana znalałazla ten zegarek. Leżał on pod jej fotelem w aucie. Schyliła się tam bo wpadła jej butelka z piciem. Mojego szczęścia w tamtym momencie nie dało się opisać! Wróciliśmy do domu. Obaj byliśmy zadowoleni. Sebastian, że mógł być moim przewodnikiem, a ja, że mogłem do woli zwiedzać tamtą okolicę i poznawać nowych ludzi.



Może do czegoś się przyda.
Możesz zawsze zrobić coś na wzór tego.
Pozdrawiam :)
14 3 14