Odpowiedzi

  • ika2
  • Początkujący
2010-02-17T13:44:01+01:00
Nigdzie jesień nie wygląda tak pięknie jak w parku. Kolorowe drzewa, trawniki przykryte warstwą żółtych i czerwonych liści. Zielone pozostały jedynie drzewa i krzewy iglaste. Tak wielu odcieni żółci chyba nigdzie indziej się nie zobaczy. Leżące pod drzewami liście są ciemnożółte, prawie brązowe. Te, które sfruwają unoszone wiatrem, są jaskrawożółte. A te, które jeszcze kołyszą się na drzewach, są żółtozielone lub żółtopomarańczowe.

Pomiędzy liśćmi na trawniku leżą piękne, błyszczące brązowe kasztany i jasnobrązowe żołędzie w śmiesznych czapeczkach. Trudno się powstrzymać przed zbieraniem tych skarbów jesieni.

Już przy bramie widać, że jesień w parku to nie jest pora odpoczynku. Między drzewami biegają zwinne wiewiórki, gromadząc zapasy na zimę. Na pewno nie pogardzą orzeszkiem czy pestką dyni. Swoje skarby zakopują między liśćmi lub zanoszą do dziupli. Kiedy nadejdzie zima, ich spiżarnie będą pełne. Wśród gałęzi drzew również widać poruszenie.To wróble, sikorki, jemiołuszki szykują się do trudnej pory roku.

Przyjemnie jest usiąść na ławce i popatrzeć, jak cała przyroda cieszy się z ostatnich ciepłych dni. Słońce prześwieca między kolorowymi liśćmi - to wspaniały widok. Jeśli posiedzimy chwilę w ciszy, może zauważymy przebiegającą między korzeniami małą myszkę. Ona także jest teraz bardzo zajęta.

Pracownicy paku grabią liście, przekopują rabaty, okrywają słomą delikatne krzewy.
2 5 2
2010-02-17T13:44:25+01:00
Park jesienią
Nasz park znajduje się na ulicy Adama Mickiewicza . Jast bardzo pięknym parkiem dlatego że jest jesień a każdy wie że wszystkie parki na świecie są najpiękniejsze zwłaszcza ta porą roku. Wzdłuż dróżki która prowadzi przez cały park poustawiane są ławeczki droga wyspana jest małymi kolorowanymi kamiczkami.
Nasz park jest najpiękniejszym parkiem na świcie i piękniejszego nikt nie znajdzie .
2 1 2
2010-02-17T13:54:04+01:00
Park jesienia
Korzystajac z chwili wolnego czasu postanowilam nadrobic zaleglosci "towarzyskie" i odwiedzic przyjaciolke. Niestety, spoznilam sie na autobus i nie pozostawalo mi nic innego,jak tylko pieszo przebyc droge do domu Oli. Uznalam,ze najkrocej i najszybciej bedzie,jesli pojde przez park.
Mieszkam w miescie i niestety z tego wzgledu mam nieco ograniczone tzw."walory przyrodnicze". Dlatego tez jakie bylo moje zdziwienie, gdy wchodzac do parku zobaczylam piekna polska jesien w calej okazalosci. Drzewa pozrzucaly juz czesc lisci. Te, ktore pozostaly jeszcze na nich, byly brazowo-zielone, na ich koncach widac bylo rdzawy nalot. Te, ktore spadly mialy iina barwe: czerwone, zolte, delikatnie pomaranczowe. NIe moglam sie powstrzymac i wybralam sposrod nich najladniejsze, niezrecznie robiac z nich moj pierwszy jesienny bukiet. Idac dalej zauwazylam laweczki. Kilka z nich bylo zajetych przez wpatrzone w siebie pary, badz tez przez mlode mamy z dziecmi, dla ktorych atrakcje stanowilo dokarmianie kaczek w stawie. Jesien jest rzeczywiscie piekna- pomyslalam, i poszlam dalej zachwycajac sie tym,co widze. Nie przeszkadzala mi nawet typowo jesienna pogoda. Moze nie bylo najcieplej i padal delikatny deszcz,ale bylam zadowolona ze swojego spaceru.

1 5 1