Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
  • Użytkownik Zadane
2010-02-17T15:00:10+01:00
Dzień dobry dzieci- powiedział nauczyciel i zajął należne mu miejsce. –Dziś opowiem wam historie z życia wzięta, która przytrafiła się mojemu dziadkowi. A wiec .... Dzień dobry! – Powiedział Ignacy wchodząc do domu. Och... jaka miła niespodzianka-powiedziała ciocia Rozalia, pokazując gościowi gdzie może postawić swoje bagaże i gdzie będzie jego pokój. –A gdy już się rozpakujesz zapraszam do kuchni na posiłek. Zasiedliśmy do stołu . Powiedz Ignacy co Cię do nas sprowadza ?- Zapytał wujek Henryk. -Słyszałem że tu w okolicy straszy i przyjechałem to sprawdzić.-Spojrzał podejrzliwym wzrokiem Ignacy, usiłując wyczytać coś z oczu cioci i wujka. Ich odpowiedz była krotka –nie to tylko plotka. Mimo zapewnień, młodzieniec postanowił rozejrzeć się po okolicy i popytać sąsiadów. Nikt na ten temat nie chciał się wypowiedzieć, dziwili się tylko jak Ignacy może mieszkać w tak obskurnym domu. Młodzieniec uparł się ze znajdzie odpowiedz na nurtujące go pytanie za wszelka cenę. Pewnej nocy gdy obudziły go dziwne odgłosy dochodzące ze strychu postanowił to sprawdzić, ubrał się i zachowując nieziemski spokój udał się na strych. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to że cały czas ktoś wołał o pomoc a nikogo w pobliżu młodzieniec nie widział. NIE były to glos jednej osoby tylko wielu osób. Ignacego opanował strach, mimo to postanowił odkryć jakie postacie kryją się pod tymi glosami. Przeszukał cały strych, gdy już myślał ze już wszystko przeszukał ze każdy zakamarek został przez niego odkryty, nagle zauważył ze w kominku leży potłuczone lustro a w nim mnóstwo twarzy . Zemdlał .... Rano obudził się przypięty do lóżka, a nad nim stoją ciocia Rozalia i wujek Henryk wraz z wszystkimi sąsiadami. Mieli ze sobą kadzidła, o lejki ,dziwne przedmioty... Co się dzieje ? –pomyślał Ignacy . Gdy zorientowali się ze chłopak się budzi udali się na naradę, nie spodziewali się, ze jest taki silny i ze zwykłe sznurki go przytrzymają przy łóżku. Urwał je i wyskoczył przez okno ,a gdy wrócili z narady jego już nie było. Wyjrzeli przez okno i zobaczyli jak Ignacy pędzi jak szalony na rowerze, a gdy on się obejrzał ujrzał w oknie zamiast normalnych ludzi , żywe trupy o wyłupiastych oczach. Pędził tak szybko ze 30 min był już w domu, dopiero wtedy zrozumiał co by się mogło stać gdyby nie wyrwał się ze szponów zombi. Przyrzekł sobie ze już nigdy nie wyjedzie poza swoje miasto. Nauczyciel spojrzał na dzieci i powiedział – Nigdy nie uciekajcie z domu, ani nigdy nie wyruszajcie w nieznane sami, widzicie co się stało z moim dziadkiem.

Good morning children "said the teacher, and took its rightful place. -Today I will tell you stories of the life taken, which happen to my grandfather. So .... Good morning! - Ignatius said entering the house. Oh ... what a nice surprise, said Aunt Rosalie, showing the visitor where they can put their baggage, and where his room. -And when I invite you to unpack the kitchen to eat. Sat at the table. Ignatius tell you what comes to us? - Asked Uncle Henry. -I heard that here in the area is haunted, and I came check. -Ignatius looked suspicious eyes, trying to read something from the eyes of her aunt and uncle. Their answer was a short-not just a rumor. Despite the assurances, the young man decided to look around the area and inquire neighbors. No one on this subject did not want to say, they wondered just how Ignatius can live in such a shabby house. The young man insisted to find answers to his question at all costs. One night when he awoke strange noises coming from the attic, decided to check it, got dressed and keeping unearthly calm went into the attic. Would not be surprising were it not for the entire time someone called for help and no one in the vicinity of the young man had not seen. NO were only one person voice of many people. Ignatius mastered fear, even though it decided to discover what the characters are concealed in these voices. Went through the whole attic, once thought of everything from every nook searched by him was discovered, he suddenly noticed the fire is broken in the mirror and face it a lot. Fainted .... In the morning he woke up pinned to the bed and stand over him and my aunt Rosalie uncle Henry, together with all its neighbors. They had with them the incense, the funnels, strange objects ... What's happening? Thought, Ignatius. When they realized the boy went to wakes for a conference, did not expect that he is so strong and with the usual strings przytrzymają it at the bedside. He paused it and jumped out the window, and when he returned from his meetings had gone. Seen by window and saw Ignatius rushing like mad on the bike, and when he looked he saw in the window instead of the normal people, living corpses on bulging eyes. Rushed so quickly from the 30 minutes he was at home, only to understand what could have happened if it had not escaped from the clutches of zombies. Vowed to never leave out of their city. The teacher looked at the children and said - I never run away from home, or never go forth into the unknown alone, you see what happened to my grandfather.