Odpowiedzi

2010-02-17T16:09:50+01:00
Wielki Post rozpoczyna się Środą Popielcową. To dzień, który na nowo chce nas wyrwać z codzienności. Chce nam powiedzieć: "Zatrzymaj się, mam Ci coś do powiedzenia. Rozpoczyna się kolejny ważny okres w Twoim życiu". To dziś oznacza Środę Popielcową, która zaprasza Cię do niezwykłej podróży. Nie dotrzesz jednak do celu ani pociągiem, ani samochodem, nie dopłyniesz statkiem i nie dolecisz samolotem. Nie musisz nawet używać nóg w czasie tej podróży. A celem jest prawdziwa radość. Radość, która ma niewiele wspólnego z opowiadaniem kawałów i zbyt głośnym śmiechem. Radość, która na pełni Cię pokojem i pozwoli spojrzeć inaczej na wszystkie wydarzenia Twego życia, nawet te, które uważasz za trudne lub traktujesz jako wielką przegraną.

Taki jest sens Wielkiego Postu, poprzez który będziemy wędrowali na szczyt Golgoty i do pustego Grobu. Wielki Post kolejny raz będzie starał się nam pokazać Tego, który tak kocha, że nie waha się oddać życia za swych przyjaciół. Wskaże nam Jezusa, który nauczy nas trudnej prawdy - słabość może być naszą mocą, nasza pozorna siła może się okazać słabością. Bóg padnie w Ogrójcu na kolana i zadrzy,. Podda się przesłuchaniom i poniżeniom. Pozwoli zmasakrować swe ciało pod uderzeniem biczy i przyjmie krzyż - znak hańby, na którym zostanie powieszony. Nie napisałem nic nowego i pewnie dziwisz się, że przekazuję tak powszechnie znane prawdy. Mam jednak pytanie: czy zdajesz sobie sprawę wagę z tych słów? Kto Cię tak bardzo ukochał, że za Ciebie umarł, umiera i będzie umierał do czasu, aż czas się wypełni.

Wielki Post jest po to, byśmy wspólnie trwali u stóp Krzyża, u stóp Ukrzyżowanego. Wielki Post jest po to, byśmy - ja i Ty - zdali sobie sprawę jak niezasłużona jest ta ofiara i byśmy starali się odpowiedzieć Miłości na Jego miłość. Wiele będzie ku temu okazji. Pierwszą z nich mamy już dziś, w Środę Popielcową. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię usłyszysz, gdy kapłan posypię Twą głowę popiołem. Co to znaczy nawrócić się? Dzieciom na katechezie tłumaczy się, że jest to po prostu zmiana drogi. Idę w kierunku, który czasem nie ma celu i po prostu zmieniam kierunek i ścieżkę życia, po której idę, by dojść do Celu. Nawrócić się to świadomie wejść do swego serca. Często tak bardzo zagruzowanego... Wejść i zacząć oczyszczać niektóre zakamarki. Powiesz: no nie, kolejne kazanie o grzechu! A gruzy w naszym sercu to nie tylko grzechy typu nikogo nie zabiłem, nikogo nie okradłem, więc jestem w porządku. Wiele się w naszych sercach nazbierało niepotrzebnego balastu. Mamy czas przyjrzeć się Swojemu sercu. Nie starajmy się jednak wynosić tego gruzu w pojedynkę. Zapewniam, nie damy rady. Tylko się niepotrzebnie zmęczymy i zniechęcimy. Pozwólmy, by to Jezus posprzątał. Taki jest właśnie znak popiołu: ja niewiele mogę, ale Ty, Panie, możesz wszystko; czyń więc wszystko; daję Ci przyzwolenie na całkowite rozgoszczenie się w mym sercu, choć wiem, że Ty i tak tam byłeś, zanim mnie stworzyłeś.
Będą też inne okazje, by odpowiedzieć Miłości miłością.
POST - nie lubimy tego słowa. Tak wiele od nas wymaga. Chcę, byśmy odmawiali sobie przyjemności i tych małych radości, których i tak niewiele w naszym życiu. A przecież post to znak, że potrafisz wymagać, że potrafisz dać coś od siebie. Bezinteresownie... Z miłości... Jezusowi... Że potrafisz przyznać się, iż daleko Ci do doskonałości i wiele rzeczy należy jeszcze nadrobić.
MODLITWA ale nie chodzi o wieczorny wyrecytowany paciorek, lecz o spotkanie twarzą w twarz, o przyjacielską rozmowę. Rozmowę szczerą, bez upiększania i tuszowania. Przed Nim bowiem nie musisz nic ukrywać. Bo i po co? Pamiętaj: człowiek jest największy wtedy, gdy klęczy.
JAŁMUŻNA, czyli miłość w praktyce. Niesłusznie kojarzysz jałmużnę z wrzucaniem pieniążka do puszki trzymanej przez bezdomnego, który siedzi przed dworcem i wzrusza wywołując jednocześnie chwilowy wyrzut sumienia. Jałmużna ma wiele twarzy i nie kryją się one gdzieś daleko. Tyle osób potrzebuje Twojej pomocy. Gdzie? Może na początek w Twoim domu. Może czeka tam ktoś, komu trzeba powiedzieć, że się go kocha, bo nie słyszał tych słów już tak dawno, może przytulić, ofiarować więcej czasu. Kto to jest? Żona? Dziecko? Mąż? Rodzic? Ty wiesz najlepiej...
Dużo tego się nazbierało. A wydawało się, że Wielki Post to po prostu czas, który skończy się kilkoma wolnymi dniami z powodu Świąt, przed którymi trzeba wysłać kilka kartek z życzeniami. Tymczasem to szansa, okazja, sposobność. Do czego? Do tego, by bardziej się stawać. By bardziej być. By zrozumieć, że daleko mi do doskonałości, lecz ta odległość nie powinna mnie przerażać. Wręcz przeciwnie. Powinna skłaniać do wdzięczności, radości i... dobrej dumy. Bo jest Ktoś. Kto kocha, mimo mych braków. Kocha i nie przestanie kochać.

niewiem - powinno pomóc. pozdrawiam xD
3 3 3
Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-17T19:12:24+01:00
Chcemy przygotować się na mękę i śmierć Chrystusa a następnie na jego zmartwychwstanie . Chcemy w tym celu uczestniczyć w drodze Krzyżowej oraz Gorzkie żale z Kazaniem Pasyjnym . Oprócz tego udajemy się Rekolekcje wilkopostne aby pogłębic nasza wiarę.
3 4 3