Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-17T16:29:09+01:00
Był piękny zimowy dzień. Wraz z moją paczką wyjechaliśmy na Ferie do Zakopanego. Nie tracąc czasu od razu poszliśmy na stok. Przy pierwszym zjeździe ktoś pociągnął mnie za nogawkę. Jak długa padłam na ziemię. Zaraz zorientowałam się, że moje spodnie są na ziemi. Szybko wstałam i z powrotem je założyłam. Wszyscy wokół mnie pękali ze śmiechu. Ja jak najszybciej zjechałam na dół. Tego dnia już nie poszłam więcej na stok. Do tego dnia nie mogę zapomnieć tej śmiesznej sytuacji.
2010-02-17T16:29:18+01:00
Byłam razem z moją mamą i tatą na feriach w Tatrach. Było wspaniale. Spotkałam tam mojego kolegę z podstawówki o imieniu Adam. On tagże był z rodzicami na feriach. Razem zjeżdzaliśmy na nartach, aż nagle pojawił się baca. Było naprawdę śmiesznie, ponieważ baca był bardzo wesoły i imiał poczucie humoru. Zamiast zjeżdzać na nartach my razem z Adamem rozmawialismy i smialismy się z bacą.Bardzo mile wspominam ten czas.
2010-02-17T16:42:08+01:00
Eliminacje
Nie dawno wyjechałam z rodzicami na narty, na tydzień. Chciałam nie tylko pojeździć, ale także odpocząć. Pierwsze dwa dni spacerowałam w raz z moimi opiekunami. Bardzo mi się podobało. Wreszcie chciałam nauczyć się jeździć na nartach. Nie miałam nart więc poszłam do wypożyczali i wypożyczyłam to co było mi potrzebne. Musiałam jeszcze poprosić rodziców żeby załatwili mi instruktora. Po pół godzinie pojechaliśmy na stok. Pan który miał mnie nauczyć tego sportu pomógł mi założyć narty i pojechaliśmy na samą górę. Na początku bardzo się bałam, ale po krótkiej chwili uświadomiłam sobie że nie ma czego. Instruktor pokazał mi jak mam chamować skręcać i oczywiście jechać. Po pirwszym zjeździe byłam taka szczęśliwa, że postanowiłam jeszcze kilka razy zjechać. Po całym dniu nauki oddałam narty i czekałam na następny dzień. Rano znów wypożyczyłam narty i tak codziennie przez trzy dni.W przed ostatni dzień postanowiłam wybrać się sama na stok. Kiedy narty już przyczepiłam do nóg ruszyłam w dół. Zaczęłam bardzo szybko pędzić. Przez chwile zdawało mi się żę wszyscy zjeżdzżający z góry ścigają się ze mną. Na samym dole przewróciłam. Jakiś pan z mikrofonem chwile na mnie popatrzył i powiedział przez urządzenie które trzymał:
- Dziewczyna która teraz leży na ziemi wygrywa zawody!!!
Nie wiedziałam o co im wszystkim chodzi. Po paru minutach uświadomiłam sobie że to były zawody na które przez przypadek wkręciłam się. Po powrocie do swojego domu opowiadałam to historię wszystkim i przez całą zimę miałam z tego ubaw.


Jeśli coś będzie nie tak to popraw sobie. Jak ci się spodoba to przepisz, dorób przecinki i popoprawiaj błędy. :) Myślę że ci się podobało.
7 4 7