Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-02-17T17:49:56+01:00
1. Kyane - nimfa wodna w mitologii greckiej. Była przyjaciółką i towarzyszką zabaw Kory. Rzuciła się pod rydwan Hadesa, aby nie dopuścić do porwania córki Demeter. Nie udało jej się przeszkodzić Hadesowi i tak płakała, że z jej łez powstał strumień o nazwie Kyane (z Mitologii Greckiej Wandy Markowskiej)


2. Ale o jakiego,bo jak z mitologi Greckiej to taka:
Żył kiedyś myśliwy,który nazywał się Narcyz.Złamał on mnustwo serc,a sam nie kochał nikogo.Pewnego dnia ujrzał on swoje odbicie i zakochał się w sobie,lecz zmarł on z niezaspokojonej tęsknoty , na jego grobie wyrózł kwiat,który nazwano narcyzem.

3. ziemia władał zeus a podziemiem władał hades
61 4 61
Ziemią władał Uranos !
Ziemią władała Demeter
Komentarz został usunięty
  • Użytkownik Zadane
2010-02-17T17:51:18+01:00
1.Kyane - nimfa wodna w mitologii greckiej. Była przyjaciółką i towarzyszką zabaw Kory. Rzuciła się pod rydwan Hadesa, aby nie dopuścić do porwania córki Demeter. Nie udało jej się przeszkodzić Hadesowi i tak płakała, że z jej łez powstał strumień o nazwie Kyane (z Mitologii Greckiej Wandy Markowskiej)
2.Narcyz miał lat szesnaście, jeszcze chłopiec, a już wyglądał na młodzieńca. Lgnęli do niego chłopcy i dziewczęta. Lecz w kształtnym ciele tkwiła jakaś duma dzika, nie dał się dotknąć chłopcu ni dziewczynie. Gdy raz naganiał w sieci płochliwe jelonki, ujrzała go znienacka Nimfa, ta, co nie umie zmilczeć, ani odezwać się pierwsza, oddźwięczna nimfa Echo. [...] Junona ją skarała, ponieważ, gdy mogła przyłapać na wzgórzu nimfy w ramionach Jowisza, ona tak chytrze Junonę zwodziła rozmową, póki nimfy nie pierzchły. Junona dowiedziała się o tym i rzekła: – Władza mowy będzie ci odjęta. Echo tylko jąka się i powtarza usłyszane słowa. Właśnie ujrzała Narcyza błądzącego po lesie i miłością do niego zapałała. [...] Wybiega z gęstwiny, aby zarzucić chłopcu ręce na szyję. Lecz on ucieka. – Weź te ręce – woła – wpierw umrę niż pokocham ciebie! [...] Tak zrażał sobie Narcyz wszystkie nimfy zewsząd. Tak i chłopców odrzucał. Wreszcie jeden wzgardzony wzniósł ręce do nieba mówiąc: – Niech i on kocha, nie będąc kochanym. Słuszną tę prośbę spełniła Ramnuzja (Nemezis). Było źródło przejrzyste, srebrzące się blaskiem. [...] Tu chłopiec strudzony polowaniem i skwarem położył się na trawie, podziwiając piękno miejsca i źródło. Gdy chciał ugasić pragnienie, nagle inne pragnienie w nim się obudziło.
3.
40 3 40