Odpowiedzi

2010-02-17T19:19:45+01:00
Pewnego dnia obudziłam i się i jak co dzień szykowałam się do szkoły. Umyłam się ubrałam i zjadłam śniadanie. Maiłam bardzo dobry humor. Idąc do szkoły poczułam się bardzo dziwnie. Co mi jest-pomyślałam.
Wydaje mi się że zemdlałam. Po przebudzeniu się odkryłam coś dziwnego. Nigdy wcześniej nie widziałam tego miejsca. Po pewnym czasie uświadomiłam sobie że jestem na bezludnej wyspie. Początkowo byłam w szoku. Zaczęłam płakać, krzyczeć i rzucać się po piasku. Uświadomiłam sobie jednak że to mi nic nie da.
Postanowiłam przejść się wgłąb wyspy i sprawdzić gdzie tak naprawdę wylądowałam. Wcale nie okazało się strasznie. Wyspa kryla wiele pięknych i tajemniczych rzeczy. Wodospad, piękne drzewa z owocami kolorowe kwiaty , bursztyny i ptaki. Cudowny zapach i świeże powietrze. Pierwszego dnia zbudowałam sobie namiot z liści i tam właśnie nocowałam. Zerwałam z drzewa mnóstwo bananów i pomarańczy to było moje pożywienie. Bawiłam się z małpami i śpiewałam razem z ptakami. Było cudownie jak w niebie.
W czasie kolejnych dni zaczynałam powoli odczuwać strach. Po piasku chodziło mnóstwo pająków i pełzały węze. Zostałam ukąszona przez jednego z nich. Czułam się fatalnie. Miałam gorączkę. Po kilku dniach kiedy czułam że to zupełny koniec. Usłyszałam wołanie. To moja rodzina z policją szukali mnie przez cały ten czas. Kiedy mnie odnaleźli wzięli mnie na nosze i została przewieziona do szpitala. Ukąszenie było niegroźne. Po kilku dniach zostałam wypisana do domu.
Mimo iż ukąsił mnie wąż i niekiedy odczuwałam strach bardzo cieszę się że wylądowałam na tej wyspie. Poczułam się zupełnie inaczej. To była najwspanialsza przygoda w moim dotychczasowym życiu.
Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-17T19:30:24+01:00
W pewnym momencie uswiadomiłam sobie ze jestem na bezludnej wyspie .
Było zimno a ręce me były bardzo ciepłe, bałam się i zastanawiałam się czy warto żyć. Z wyglądu zwykłej nastolatki która z powodu rozbicia się samolotu trafiła właśnie tutaj stała się dzikusem. Często w moim dawnym świecie oglądałam filmy gdzie były takie przypadki, śmiałam się i sądziłam że to nie możliwe myliłam się i żałuje. Zimne nocne i dni odbierały mi nadzieje że ktoś jeszcze mnie odnajdzie ja chciałam poprostu porozmawiać z człowiekiem takim samym jak ja a jednak nikogo tu nie było coraz bardziej przytłaczało mnie moje echo a dzwięki puszczy i szum moża doprowadzały mnie do szaleństwa.
Moim obiadem były robaki które osiedlały się na pniach a owoców z drzew nie jadłam bo obawiałam się zatrucia. Co noc zasiadałam na drzewie i płakałam nawet raz widziałam statek który po pewnym czasie zniknął.
Za dnia walczyłam o rzycie nie wiadomo co mogło żyć w lasach w których się znajdowałam, nawet nie wiedziałam która godzina tylko odliczałam minuty które mi pozostały. Mój przyjaciel Kuz był ptakiem umarł gdy poszłam za dolina tam zawsze była czysta woda. Gdy wruciłam tylko była krew.
Bałam się tego miejsca lecz gdy coraz dłużej na nim byłam przyzwyczajałam się i pogodziłam się z moim losem . Pewnego porannego dnia widziałam statek był ogromny naszczeście jeden z pasarzerów zauważył mą pochodnie którą zbudowałam w czasie przebywania na wyspie.
Cieszyłam się dziękowałam że żyje

mam nadzieje że pomogłam
2010-02-17T19:34:23+01:00
Obudził mnie szum morza. Troche sie zdziwiłam/zdziwilem,ale wciąz myslalam,ze to sen. Nie otwierajac oczu, reka szukalam budzika na mojej szafce nocnej. O dziwo nie bylo go tam. NIe znalazlam tez szafki. Otworzylam szybko oczy. To,co zobaczylam przeszlo moje najsmielsze oczekiwania. Morze, zlocisty, cieply piasek wokol mnie. Co sie dzieje?- pomyslalam. Gdzie ja jestem? Nerwowo zaczelam rozgladac sie wokol siebie. Uszczypnelam sie w reke,ale to nic niedalo. Poczulam jedynie bol. Wstalam i zaczelam krzyczec: Haloooooo! Jest tu kto?! Pomocy!!!!!!!!!!!! Moje wysiłki nic nie daly. Bylam sama jak palec na obcej wyspie. Balam sie oddalac od miejsca,w ktorym sie znajdowalam,ale bardzo chcialo mi sie jesc, wiec musialam sobie czegos poszukac,bo raczej nie liczylam na to,ze pojawi sie tu, gdzies miedzy palmami MC'Donalds. Jedyne co znalazlam,to kokosy. Te,ktore spadly na piasek byly juz dojrzale. Ale pojawił sie kolejny problem. Jak ja je mam obrac. NIe mam noza, ani nawet innego ostrego narzedzia. Postanowilam rozbic jakos mojego kokosa-jedyne zrodlo pozywienia. Rzucilam nim kilak razy o drzewo, na szczescie byl na tyle dojrzaly,ze z latwoscia sie rozbil. Po tym lekkostrawnym sniadaniu postanowilam poszukac sobie jakiegos schronienia. Nie wiedzialam,czy na wyspie sa jakies zwierzeta. Mimo wszystko dobrze bylo sie przed ewentualnym atakiem z ich strony zabezpieczyc. Dlatego tez poszukalam lisci i galezi, z ktorych zrobilam sobie prowizoryczny szalas. Ogrodzilam tez go ze wszystkich stron patykami. Byl juz wieczor. Bedac na wyspie nie zastanawialam sie nawet, jaka ona jest piekna. Slonce cudownie wygladalo, zachodzac za horyzont. W tym samym momencie zrobilo mi sie bardzo przykro. Tesknilam za domem, za znajomymi, nawet za tak przyziemnymi rzeczami jak sprzatanie. Balam sie,ze juz nigdy nie wroce do domu. Ze nikt mnie nie odnajdzie. Zasnelam. Gdy sie obudzilam na drugi dzien, ku mojemu przerazeniu okazalo sie,ze nadal jetem na wyspie. Tego juz za wiele! Pomyslalam,ze skoro musze juz tu zostac na jakis czas,albo co najgorsze -na zawsze, to trzeba pomyslec o organizacji dnia. Bardzo zalowalam,ze nie przeczytalam ksiazki o robinsonie crusoe. Z cala pewnoscia by mi sie przydala. Obeszlam cala wyspe dookola. Okazalo sie,ze nie byla duza. W jej centrum znalazlam zrodelko z czysta woda i drzewa bananowca, z czego sie akurat ucieszylam,bo przyznam szczerze- kokosy nie sa moim ulubionym przysmakiem. Z powyginanych galezi i starych korzeni drzew zrobilam sobie luk i strzaly, na wypadek ,gdybym musiala stoczyc ciezka walke z dzikim zwierzeciem. I tak minal kolejny dzien na wyspie. nastepnego dnia obudzil mnie glos: Wstawaj! Juz 9! Musisz wziac lekarstwa! Jakie bylo moje zdziwienie, gdy zobaczylam starsza siostre. Chyba jeszcze nigdy nie cieszylam sie tak z jej obecnosci. Zapytalam: A co ty tu robisz? Glupio spojrzala na mnie. Mieszkam-odpowiedziala. Wez lekarstwa. Mialas w nocy wysoka temperature. Ciagle cos majaczylas. Okazalo sie,ze moj pobyt na wyspie byl tylko snem.