Odpowiedzi

2010-02-17T20:17:47+01:00
Nie wzrasta wiara u tych, którzy wskutek lenistwa nie robią najmniejszego wysiłku, by skoncentrować się na słyszanym słowie Bożym, np. nigdy nie słuchają kazań i myślą w czasie ich wygłaszania o czymś innym. Jeśli lenistwo powstrzymuje kogoś przed rozważaniem usłyszanego słowa Pana, wówczas wiara nie wzrasta, bo łaska Boża zawsze wymaga współpracy ze strony człowieka.

Narażają się na osłabienie wiary ci, którzy z powodu zarozumiałej postawy zamykają się wewnętrznie na słowo Boże. Nie widzą w nim daru Bożego, nie dostrzegają w nim cennej łaski, umożliwiającej przemianę życia i dojście do wiecznego celu: nieba.

To zamknięcie może przybierać różne formy. Jedni nie słuchają czytań biblijnych ani homilii, ponieważ zarozumiale stwierdzają,, że "już to wszystko wiele razy słyszeli i dobrze znają".

Inni ludzie nie słuchają słowa Bożego, bo nie odpowiada im forma jego przekazu. Może się to zdarzać u osób, które uczestniczą w różnych konferencjach, wykładach, czytają książki i czasopisma religijne, uczestniczą w spotkaniach biblijnych itp. Nasycenie wiedzą teologiczną – przy równoczesnym braku pokory – może zamknąć człowieka na prawdę, gdyż bardziej od niej ceni on samą formę przekazu. Nie przyjmie więc słowa Bożego podanego w nieudolnej formie. Będzie zarozumiale stwierdzał, że słyszał "lepsze rzeczy"; słyszane homilie uzna za zbyt „prostackie i dobre dla ludzi prostych, bez wykształcenia". Pycha zamyka wewnętrznie na słowo Boże. Zarozumiali ludzie stwierdzają często: "to nie dla mnie", "to dobre dla innych", "zbyt niski poziom". Osoby takie nie zdają sobie sprawy, że Bóg udziela człowiekowi skarbu swego słowa nawet za pośrednictwem swoich bardzo niedoskonałych współpracowników.