Odpowiedzi

2010-02-17T20:30:51+01:00
Trudno jednoznacznie ocenić polską politykę zagraniczną w 20 leciu międzywojennym. Miała ona swoje dobre strony, jak i również złe. Moim zdaniem nie dało się zrobić nic więcej co zostało dokonane, głównie przez ministra Józefa Becka. W latach 20 najważniejszym sukcesem było podpisanie traktatów z Rumunią i gwarancje udzielone przez Francję dla Polski. Jednakże nie udało się unormować zachodniej granicy, ponieważ na konferencji w Locarno Niemcy i Francja nawet się nie podjęły rozważania tej sprawy. Stosunki z bolszewikami i ogólnie z ZSRR nie były eufemistycznie mówiąc dobre. Rosja radziecka nie chciała się pogodzić ze wschodnią granicą, a Polacy sami również nie dążyli do nawiązania poprawnych stosunków. Bardzo zła sytuacja była w sporze z Litwą, jednakże mimo to Wilno zostało przy Polsce. Moim zdaniem polityka zagraniczna w tym okresie nie była najgorsza, choć zawsze mogło być lepiej. Jedynym błędem było doprowadzenie do wojny celnej z Niemcami, ucierpiała przez to gospodarka.
W latach 30 politykę równowagi zaczął prowadzić minister Beck. Można nazwać to dobrym posunięciem ponieważ udało się zawrzeć traktaty z ZSRR (1932) i Niemcami (1934), jednakże nikt się nie spodziewał aby były one długo trwały. Jedyne co zaszkodziło wizerunkowi państwa polskiego na arenie międzynarodowej było zajęcie Zaolzia. Polacy wybrali bardzo niefortunnie termin tej aneksji, ponieważ zostali uznani za sojuszników Hitlera. Stosunki z innymi państwami można określić jako dobre, a nawet i bardzo dobre. Niestety dobre koneksje z Niemcami popsuły się w 1939r, gdy odrzucono (słusznie) żądania Hitlera na budowę autostrady przez Pomorze. W wyniku wypowiedzenia traktatu Polsce z gwarancjami przyśpieszyły Francja i Wielka Brytania. Jak się później okazało, były to jedynie czcze zapewnienia o pomocy w razie agresji na terytorium Polski. Polityka zagraniczna w latach 30 była dobra i nic nie zmieni mojej opinii o niej. Można zarzucać, że doszło do zerwania sojuszu z Niemcami, ale i tak on by nie przetrwał. Żądania wysunięte przez Ribbentropa były nie do przyjęcia, a poza tym Niemcy nie chcieli jedynie Gdańska czy autostrady, ale Lebensraum. Moim zdaniem niewiele dałoby się zmienić w polskiej polityce zagranicznej, ewentualnie można by się było pokusić o nawiązanie stosunków z USA. Jednakże byłoby to mało realne ze względu na prowadzoną przez ten kraj politykę izolacjonizmu. Polityka zagraniczna ministra Becka była moim zdaniem dobra, a co najważniejsze dała Polsce czas na odbudowę kraju po I wojnie i względny spokój dla wszystkich obywateli.
Mam nadzieję, że się przyda. Miłego wieczoru:)
5 4 5