Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
  • Użytkownik Zadane
2010-02-18T17:50:01+01:00
Urodził się w ubogiej rodzinie, pochodzącej jak się uważa z Livingstone'ów zamieszkujących szkockie Highlands, klanu znanego wcześniej jako Clan MacLea. Osiągnięcia zawdzięczał pracy i wytrwałości. Już jako dziecko był zatrudniony w fabryce przędzy. Dzięki wielkim wyrzeczeniom ukończył studia medyczne i teologiczne, które wraz z greką zgłębiał na Uniwersytecie w Glasgow. Podczas pracy w Londynie pobudził go przykład innego Szkota, Roberta Moffata i zapisał się do Londyńskiego Towarzystwa Misyjnego; stał się pracownikiem tej organizacji. Początkowo planował uzyskać dostęp do Chin z powodu swoich umiejętności lekarskich, jednak wojny opiumowe, których końca w tamtym okresie nie było widać, zmusiły Livingstone'a do rozważenia innych możliwości. Wydawało się, że Moffat znalazł "otwarte drzwi" w Afryce i myśli Livingstone'a zwróciły się w tym kierunku. W roku 1841 jako misjonarz został wysłany do Beczuany (obecna Botswana) na południu Afryki. W 1845 poślubił Mary Moffat, córkę Roberta Moffata, która podróżowała z nim przez krótki czas pomimo swojej ciąży i protestów jej rodziny. W późniejszym okresie wróciła do Anglii wraz z dziećmi.

W ciągu wielu lat David zwiedził region Beczuany, przemierzył kotlinę Kalahari i odkrył środkowy bieg Zambezi. Zjednując sobie przychylność miejscowej ludności w 1855 roku dotarł do potężnego wodospadu na tej rzece i nazwał go imieniem Królowej Wiktorii. W późniejszym czasie podróżował po innych częściach Afryki m.in poszukując źródeł Nilu. W czasie swoich trwających 15 lat podróży głosił chrześcijaństwo, a także opisywał przemierzane tereny i tworzył ich mapy. Był przeciwnikiem niewolnictwa i walczył o jego zniesienie. W roku 1865 wyruszył na swoją następną wyprawę, a ok. roku 1870 roku został uznany za zaginionego. Na pomoc wyruszyła ekspedycja Henry'ego Stanleya która odnalazła go w 1871 roku w wiosce tubylców nad jeziorem Tanganika. Stanley zwrócił się do Livingstone'a słynnymi słowami Dr Livingstone, jak sądzę? (ang. Dr Livingstone, I presume?), chociaż doskonale zdawał sobie sprawę, że ma do czynienia z poszukiwanym podróżnikiem, gdyż w promieniu wielu kilometrów nie było żadnego innego Europejczyka. Jako że jednak Anglicy nie zostali sobie przez tubylców przedstawieni, Stanley, jak przystało na wiktoriańskiego dżentelmena, uprzejmie poprosił doktora o potwierdzenie swojej tożsamości bez popadania w nadmierną ekscytację.

Livingstone zmarł dwa lata później w zagubionej w głębi kontynentu osadzie Chitambo. Po śmierci jego szczątki zostały przewiezione do Wielkiej Brytanii gdzie z wielkimi honorami pochowano je w opactwie Westminster.

Livingstone był wielkim miłośnikiem Afryki, a jego celem było otwarcie Afryki na świat. Położył wielkie zasługi w zmianie spojrzenia Zachodu na ten kontynent.