Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-02-18T15:13:51+01:00
7 lipca 2005r. masz klasa zebrała się o godzinie 7:00 na dworcu głównym w Bydgoszczy.
O godzinie 7:30 wsiedliśmy do zatłoczonego pociągu i ruszyliśmy w drogę do Karpacza. Wieczorem byliśmy już na miejscu, gdzie udaliśmy się na nocleg do pensjonatu,, Nad Potokiem?.
8 lipca rozpoczęliśmy zwiedzanie uroczego Karpacza. Pierwszym punktem było Miejskie Muzeum Zabawek, gdzie mogliśmy podziwiać lalki z różnych stron świata, te różnokolorowe sukienki i miniaturowe twarzyczki z porcelany wywarły na nas duże wrażenie. Moi koledzy byli najbardziej zainteresowani najmniejszymi kolejkami, które wyglądały jak prawdziwe. Po wyjściu z muzeum maszerowaliśmy pod górę do bardzo starej i oryginalnej Świątyni Wang, która została zbudowana bez użycia gwoździ podobnie jak zabytkowy kościół w Dębnie koło Zakopanego. Wieczorem poszliśmy na najdłuższy tor saneczkowy w Polsce. Wszyscy byli podekscytowani i zachwyceni, zabawa była wspaniała do późnego wieczora. To był ostatni punkt wycieczki tego dnia.
9 lipca z samego rana powędrowaliśmy do schroniska,, Samotnia?.
Pogoda nam dopisywała, więc przez całą drogę mogliśmy podziwiać piękne widoki. Po dojściu do celu zjedliśmy pyszny obiad, składający się z dwóch dań. Tu w schronisku mieliśmy nocleg.
10 lipca wyciągiem krzesełkowym wyjechaliśmy na,, Kope??, która leży 1320m n.p.m. Podczas jazdy niektórzy koledzy mieli oczy pełne strachu. Dodatkową atrakcją wycieczki była możliwość przejścia na czeską stronę przez,,zieloną granicę??.
O godzinie 11:00 wyruszyliśmy w drogę na ,, Śnieżke??. Po godzinie wspinaczki zdobyliśmy szczyt o wysokości 1602 m n. p. m. Wszyscy byli zmęczeni, więc zaczymaliśmy się na krótki odpoczynek, na szczycie. Z tego miejsca roztaczał się wspaniały widok na sąsiadujące szczyty i przełęcze. Następnie weszliśmy do obserwatorium, gdzie przez godzinę przewodnik opowiadał nam o sposobie mierzenia opadów deszczu, śniegu, pomiarach wiatru oraz innych ciekawych rzeczach. O godzinie 15:00 ruszyliśmy w powrotną drogę. Nieobyło się bez niespodzianek, tym razem była to burza, która zmusiła nas do szybkiego marszu w strugach deszczu. Po skocznią,,Orlinek ? zrobiliśmy wspólne pamiątkowe zdjęcie do klasowej kroniki. Ostatnią noc w Karkonoszach spędziliśmy w schronisku, gdzie mogliśmy wysuszyć nasze ubrania i napić się gorącej herbaty.
11 lipca udaliśmy się w powrotną drogę do Bydgoszczy.
Moim zdaniem była to bardzo dobrze zorganizowana i ciekawa wyprawa. Wszyscy dobrze się bawili i po powrocie było, co wspominać. Już nie mogę się doczekać następnej wycieczki.
2 3 2
  • Użytkownik Zadane
2010-02-18T15:28:09+01:00
W zeszłym roku 22 lipca 2009 roku wybrałam się z rodzicami na czterodniową wycieczkę do Francji. Wycieczka rozpoczęła się od tego, że przelecieliśmy z rodzicami nad stolicą Francji. Podczas pobytu było ok. 28 stopni Celsjusza codziennie, więc codziennie chodziłam na plażę z rodzicami. Zapoznałam tam dziewczynkę o imieniu Madeleine, czyli Magdalena (po polsku).Okazało się, że mieszkamy w tym samym hotelu, więc często się sptykałyśmy. Zwiedziłam z nią dużo francuskich zabytków, m.in..:
-Katedre Notre-Dame w Paryżu,
-Wieżę Eiffla,
-Lazurowe Wybrzeże,
i - Disneyland Resort Paris.
Ale najwięcej czasu spędzałam z rodzicami.
Ja z mamą begałyśmy po sklepach i kupowałyśmy ciuchy, a tato jak to facet oglądał auta i motory. Pływałam także jachtem z moim tatem, mamą i Madeleine. Dnia 26 lipca nadszedł czas rozstania... Ja i Madeleine popłakałyśmy się ;(, ale po chwili przyszedł mi pomysł do głowy. Zapytałam "Madeleine? Może pojechałabyś z nami do Polski?" Madeleine od razu się zgodziła, więc wróciłam z nią do Polski. Chciałabym jeszcze raz pojechać do Francji, bo było tam wspaniale... ;)
2 2 2