Odpowiedzi

2010-02-18T15:20:54+01:00
OPIS SYTUACJI

Długi trzykrotny głos dzwonka. Duża przerwa. Tak się o niej informuje społeczność naszej szkoły. Budynek przed chwilą jakby ospały, ożywia się natychmiast. Ze zgrzytem tu i ówdzie wysłużonych już zamków otwierają się drzwi klas, wybuchają salwy śmiechu, które mieszają się z podniesionymi głosami nauczycieli i tupotem setek nóg pędzących po schodach, by jak najszybciej znaleźć się na boisku.

Tu hałas nie jest mniejszy. W zabawach prym wiodą chłopcy. To oni dokuczają dziewczętom, oni grają w piłkę, oni włażą na płoty, oni jak mówi pan od w-F, „ćwiczą płuca”. Dziewczęta zachowują się różnie. Jedne spacerują, inne ze wzrokiem utkwionym w zeszyty powtarzają zadany do domu materiał, niektóre próbują organizować zabawy dla pierwszaków.

W pewnym momencie z tej właśnie grupy, znajdującej się na końcu boiska, odrywa się niewielka postać i pędzi w kierunku szkoły. Rozpoznajemy ją. To Magda. Jej stopy prawie nie dotykają ziemi. Długie, czarne włosy rozwiewa wiatr. Magda wymachuje rękami i coś woła. Za chwilę dociera do nas wyraźnie: „Ratunku! Ewa!”.

Znamy ją, choruje na serce. Ktoś biegnie do kancelarii, kilka osób tam, skąd przybiegła Magda. Jest wśród nich nasz wychowawca. Są inni. Wszyscy spieszą z pomocą. Za chwilę głos dzwonka i sygnał nadjeżdżającej karetki zlewają się w jedno. Każą nam wejść do klas, nikt nie słucha. Do karetki na noszach niosą małą Ewę - ulubienicę nie tylko I c. Karetka odjeżdża na sygnale. Będziemy czekać na wiadomość ze szpitala.