Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-18T16:19:49+01:00
Tegoroczne wakacje spędziłem nad pięknym, górskim jeziorem. Wszystko było tam czyste, zaczynając od powietrza, na wodzie kończąc. Pewnego popołudnia, wybrałem się nad strumyk, który znajdował się na rozstaju polnych lasów. Usłyszałem niepokojące dźwięki, jednak w duchu cieszyłem się mogąc przebywać tak blisko natury i nie przejmowałem się niczym. Chciałem ochłonąć od miastowego zgiełku, pobyć sam, jednakże nie było mi to dane. Od tyłu zaszedł mnie pewien dziwny pan, którego pierwszy raz w życiu widziałem. Przestraszyłem się, chciałem odejść, ale on nie pozwolił mi iść. Wytłumaczył mi wszystko i poszedłem z nim, poszukując ducha przygody jaki opisywany jest w wielu książkach. Pod koniec dnia nie udało nam się pomóc nikomu, a nie wiedziałem jak wracać. Okazało się, ze ten człowiek również. Mówiąc to, bardzo się ucieszył, a ja wręcz odwrotnie : Panicznie się przestraszyłem. Biegłem, uciekałem myślami będąc jak najdalej od lasu, krzyw które się w nim działy. Nie wiedziałem czy znajdę drogę, nie wiedziałem, czy jeszcze kiedykolwiek jeszcze będę oglądać góry, łowić ryby. Zgubiłem się pośrodku lasu! Byłem załamany, zmęczony i wyczerpany do granic możliwości, jednak postarałem wykrzesać z siebie resztki sił i ruszyłem przed siebie. Nad ranem, zobaczyłem strumyk, i ogarnęła mnie taka radość jakiej nigdy nie czułem! Z mojej 'nocnej eskapady' pamiętam wiele, jednak najlepszy jest jej koniec. Zrozumiałem wtedy tak wiele... Na przykład fakt, że nie wolno ufać nieznajomym.

Ojć. Ja nie wiem czyy to to. Jak nie, to napisz a spróbuję napisać inaczej... I chyba jest więcej niz te... Kilka zdań.