Odpowiedzi

2010-02-18T18:42:42+01:00
List motywacyjny :


Kochana firmo!

Z dużą radością przeczytałem Wasze ogłoszenie w gazecie. Ucieszyłem się dlatego, że wiem, iż Wasza firma jest duża i dobra i daje ludziom dużo pieniędzy. Ja też chcę zarabiać dużo pieniędzy. Mogę w zamian za to pracować, nawet dużo pracować, bo jak się dużo pracuje to się ma dużo pieniędzy. Chcę mieć dużo pieniędzy bo mam mało rzeczy i koledzy się ze mnie śmieją. A tak będę mógł kupić dużo rzeczy (nie od razu, ale na raty). Poza tym liczę, że dacie mi samochód służbowy, tylko żeby nie był zapaćkany Waszą nazwą, bo wtedy będą się ze mnie panny na dyskotece śmiały, że nie mój.
Ja ze swej strony jak już pisałem będę dużo pracował i będę zawsze wierny Waszej firmie, jeśli tylko dostanę to co chcę dostać. Poza tym Wasza firma jest duża i międzynarodowa, wiec nie chodzi mi tylko o pieniądze, bo przecież ważne jest, żeby powiedzieć kolegom gdzie pracuje i wtedy oni powiedzą: O!
Umiem trochę, ale o wiele więcej się mogę nauczyć i rozwinąć, bo napisaliście, że dajecie możliwość rozwoju. Ja bardzo lubię się rozwijać, bo wtedy ma się dużo pieniędzy, a jak ma się dużo pieniędzy, to ma się coraz więcej rzeczy, a jak ma się coraz więcej rzeczy to trzeba mieć dom, a jak ma się dom to przyda się tez żona i dzieciaki (ale bez przesady). I wtedy można zaprosić kolegów, a Wy już wiecie, co oni zrobią.
Poza tym chce dodać, że zawsze chciałem pracować w Waszej firmie (wiecie dlaczego), ale jakoś nie było okazji.

Z wyrazami uniżenia i pozdrowieniami
(podpis nieczytelny)

PS. Jeżeli chodzi o wizytówkę to potrzebuje jej bardzo, żeby dawać ludziom, żeby wiedzieli z kim mają do czynienia!



Życiorys :


W roku 1989 w styczniu ludzkość zyskała niesamowity skarb, bowiem urodziłam się ja. Dokładnie było to 18 stycznia około godziny 12.23 gdy ma matka, której dano Irena na imię, wydała mnie na świat. Tuż po urodzeniu naukowcy, którzy prowadzili badania gdy jeszcze byłam w stanie embrionalnym, stwierdzili, iż mam niesamowity talent do ekonomicznego rozumowania. Dzięki temu otrzymałam zaproszenie do przedszkola nr 8 dla wybitnie uzdolnionych dzieci, gdzie ujawnić się miały kolejne moje talenty. Tak tez się stało, już wtedy miałam niesamowity dar przekonywania ludzi, wyjątkowe zdolności artystyczne, czy tez moje ulubione, zdolności do terroryzowania innych. Po ukończeniu owych treningów, nazwanych potocznie przedszkolem, wybrałam szkołę, która znajdowała się blisko mnie. Była to szkoła podstawowa nr 8, jednak szybko, bo w zaledwie rok, zostałam odkryta przez łowce talentów, który twierdził, iż marnuje tu swe niezliczone talenty i załatwił z dyrektorem, którym na obecną chwile był pan Georges Busches, transfer do szkoły dla wybitnie uzdolnionych młodych terrorystów, czyli sp. 9 imienia „bohaterów Westerplatte”, bądź jak to woli Osamy Binlardena. To tam udało mi się zapoznać z możliwościami bomb, samolotów, autobusów i wszelkich pojazdów. Jednak najbardziej cieszył mnie fakt, iż uczył mnie sam Andreas Lepperino, dzięki niemu poznałam jak cudowne może być sadzenie buraków, które można potem wykorzystać podczas blokad jako ściany zaporowe. Swoją wiedzą i inteligencją przewyższałam wszystkich znajomych, a także wielu nauczycieli. Po ukończeniu owej szkoły złożyłam podanie do gimnazjum nr 3 , szczycącego się tym, iż ukończyło je wiele znanych osobistości takich : Sado Husajno, Bill Gatek i Klintos Estwoodos. Miałam więc otwartą drogę ku świetlistej przyszłości. Już w pierwszej klasie profesorowie Kaczyński i Wałęsowski zwrócili uwagę na nieposkromiony talent bicia konkurencji w każdym możliwym temacie. Zauważywszy to polecili mnie swemu znajomemu Mao Tse-tung, który dzięki mnie wprowadził w swym kraju tyranie, a ja zajęłam się problemem głodu na ziemi. Stwierdziłam, iż pora wykorzystać mój kolejny talent tym razem do biogenetyki i stworzyłam maliny o rozmiarach słoni , dzięki czemu w tani i łatwy sposób nasyciłam żołądki niemal całej populacji trzeciego świata. Po otrzymaniu pokojowej nagrody nobla za ten wyczyn ukończyłam pierwszą klasę gimnazjum. W drugiej klasie nie przeżyłam większych ekscesów, jedynie wymyśliłam alternatywne źródło energii, nieszkodliwe dla środowiska paliwo produkowane z soli morskiej i samoloty latające pod ziemią. Za to w trzeciej klasie dokonałam odkrycia swojego życia, stworzyłam przepis na wyśmienitą mleczną czekoladę, który sprzedałam świstakom z firmy „Milkos”. Po ukończeniu gimnazjum wybrałam się do Liceum profilowanego imienia Mikołaja Kopernika aby kontynuować edukację. Ze względu na moje zamiłowanie do przyrody wykazujące się zarówno podczas sadzenia buraków jak i tworzenia malin wybrałam kierunek kształtowania środowiska.



Oczywiście imiona,nazwiska i inne rzeczy możesz zmienić.




1 5 1