Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-20T21:52:16+01:00
„Granitowy blok był budulcem gościńca granicznego. Gnuśne, garbate gnomy budowały go, głośno gardłując. Białowłosa bogini biegała boso gardząc gorącem granitowych bloków.
- Budować! Budować! Budować! – gadała głośno gardłowym głosem.
Gnębienie brzydkich gnomów bawiło białogłowę.
Gościniec biegł górami bazaltowych gargulców. Gnomy budowały godzinami. Ból głowy bardzo gnębił budowlańców. Blond Bogini gardziła brzydkimi barbarzyńcami. Była bezwzględna. Gładziła głowę grzebieniem brykając blisko gnomów.
Buzia bogini była bardzo blada.
- Bialutka beza – gadała babuleńka boginki.
Było gorąco.
Gruszkowy baldachim gościł blondynkę gdy gnomy burzyły gipsowe grzbiety gór.
Boginka głaskała grzbiet goryla, będącego bawidłem białowłosej.
Goryl był bardzo grzeczny.
Bransoletki brzęczały głośno, błyszcząc bosko…”
Bajkopisarz bezwiednie bazgrał głupie bajdy.
Boginka gnębiąca gnomy, głaszcząca goryla była bardzo głupiutka.
Bogacze błagali bajkopisarza by biedula bazgrał głośne biografie, genialne bestsellery byleby
były godne burżuazyjnych bibliotek.
Bajkopisarz – biedaczysko – gardził bogaczami.
Byłby gotów boso biegać, głodem ginąć, byleby bajki bazgrać.
Gryzmolił gdzie był blat. Bank, gospoda – byle gdzie!
- Bajkopisarz? Geniusz! – gadali głośno.
Gryzmoliłby boskie bzdety
Grał bogatego bratanka brygadzisty. Był buntownikiem. Głosił bezwstydnie głębokim głosem genialne brednie.
Gdziekolwiek biegł gwarzono głośno, by bajkopisarz gadał gawędy.
Baśniowe gwiazdozbiory, białe gżegżółki, groźne gobliny, głośne giganty, bestialscy barbarzyńcy, błyszczące bajorka bladych brzasków – bajkopisarz gadał godzinami.
Był godzien budować bezwarunkowo genialne, boskie bajdy. Gryzmoły bajkopisarza, gdziekolwiek by był, górowały.


1 5 1