Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-19T17:22:06+01:00
Od kilku dni batalia o Dolinę Rospudy nabrała tempa. Ekolodzy własnymi ciałami bronią unikatowej przyrody, zaś politycy w sejmie deliberują nad tym, co im się bardziej opłaca z ich wąskiego, politycznego punktu widzenia. Co kilka godzin powstają nowe pomysły. Początkowo wydawało się, że rząd sam nie wie czy chce popierać własny projekt. A to Jarosław Kaczyński sugerował, że za ekologami stoją ciemne siły, a to znowu wysłał Centralne Biuro Antykorupcyjne, żeby znalazło jakieś papiery, najlepiej na poprzedników, którzy podjęli decyzję o przebiegu tej obwodnicy, co pozwoliłoby rządowi w razie czego wycofać się z twarzą ze skompromitowanego projektu, a całą winę zwalić w klasycznym stylu na innych. Na wszelki wypadek równocześnie rząd nakazał skontrolowanie wrażych sił ekologicznych, czy aby nie maczają w tym palce jakieś pozostałości po WSI, albo jakaś agentura rosyjska lub niemiecka, czy (nie daj Bóg) anarchiści.