Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-19T21:58:43+01:00
W 2589 roku wraz z klasą wybrałam się na wycieczkę. Było to niesamowite przeżycie , ponieważ była to wycieczka na księżyc. Nie mogłam w to uwierzyć. Wczesnym rankiem wsiedliśmy do statku kosmicznego. Oczywiście dostaliśmy wspaniałe kombinezony. Gdy przekroczyliśmy próg statku serce zabiło mi mocniej. Podróż była dość długa , lecz przyjemna. Nareszcie , gdy dotarliśmy na księżyc serdecznie przywitali nas kosmici.Jedliśmy jedzenie kosmitów oraz bawiliśmy się w berka.Spędziliśmy tam 2 wspaniałe dni, które zapamiętam do końca życia.


...;)**
1 1 1
  • Użytkownik Zadane
2010-02-19T22:17:07+01:00
W 3000 roku na wakacjach wybrałam się na wycieczkę na Słońce. Leciałam tam promem kosmicznym. Gdy już zbliżałam się do Słońca poczułam dziwne uczucie, było mi strasznie gorąco, więc zawróciłam i wylądowałam na jakiejś planecie. Okazało się,że planeta nazywa się Jurij . Dowiedziałam się o tym od dziwnego ludka, który nazywał się Muldek. On opowiedział mi o wszystkim co działo się na tej planecie.Powiedział mi także że planeta kiedyś nie miała nazwy,ale pewnego dnia przybył do nich jakiś człowiek, który nazywał się Jurij Gagarin, i od tego imienia nazwali planetę. Muldek oznajmił mi,że jedzenie,które mają na planecie rosną dzięki Jurijowi,dlatego że on pokazał im jak je hodować. Ufoludkowie mają swoje specjalne drzewo , robi ono to, że pod nim trzeba zakopać co się chce poczekać 10 minut i wszystko pomnoży się dziesięciokrotnie. Gdy wróciłam z tej wycieczki byłam pełna wrażeń.Nigdy nie zapomnę tej podróży.
2010-02-19T22:24:27+01:00
Dawno, dawno temu około 3mln lat temu. Był pewniem człowiek który nazywał się Max. Był jednak odmienicem gdyż był bardzo inteligetny i, i... odbiegał wyglądem od innych. A mianowicie chodził wyprostowany, miał 180 cm on poprostu był bardzo podobny do człowieka wspułczesnego. Był odtrącony za swoje pomysły, za to że nie słuchał innych. Był zmuszony opuścić swoją rodzinę. W osamotnieniu dzięki inteligecji nauczył się wytapiac i obrabiac metale, wymyślił pismo, elektryczność i wiele innych. Wkońcu wynalazł sirodki transportu, leki i sprzęt domowy( zmywarka, kuchenka ). Pewnego dnia stworzył sztuczną inteligecje, roboty i samo działające sprzęty. Które bardzo pomogły mu w nowych wynalazkach. W pewnym czasie Max i jego roboty: ox135 i xg659 stworzyli pojazd czasowo przestrzenny. Był kształku kuli i świeciła jasnym promieniem. Jeszcze nie wiedział w jakie miejsce go przeniesie i w jakim czasie będzie. Był ciekawy co tam jest, ale także bał się. Że już nigdy nie wruci. Pewnego wieczoru postanowił udać się w podruż. Miał nadzieję że tam będzie lepiej. Przeniosło go do starożytnego rzymu. Był nagi, pojazd ukrył w krzakach. Wkradł się do pobliskiej chaty i ukradł jakieś ubranie. Był rozczarowany bo myślał że w przyszłości będą wiedzieć co to prąd itd. Lecz oni znali tylko wytop i obrupke metali. Nie chciał zwracać na siebie uwagi więc ukrywał się. Doszedł do pewnego budynku. Ukrył się za kolumna, gdyż ujżał kilku mężczyzn zbliżających się w jego stronę, rozmawiali szeptem jakby coś ukrywali. Chowali za pasy krutkie metalowe, ostre coś, co nazywali sztyletem. Wkońcu nadszedł jeszcze jeden męszczyzna do którego zwracali się cezarze bądź juliuszu. Jeden z nich wyciągnoł sztylet i dzgnoł cezara. Konający ostatnim oddechem odezwał się: I Ty brutusie? Jakby zabujca był dla niego kimś ważnym. To nim wstrząsnęło, myślał że gniew, nienawiść to przeszłość. Postanowił wrucic do domu. Z tych nerwy pomylił się. Przeniesło go znów w przeszłość. Na kawałku papieru który leżał na ziemi był napis: Dziennik Nowego Jorku, 1 września 2001 roku. Jego pojazd pozostawił na dachu pewnego budynku. Tam też znalazł ubrania na sznurku które schły, pół mokre założył na siebie żeby się nie wyrużniac. Gdy rozejżał się zauważył pewien pojazd o ciekawym kształcie i był bardzo chałasliwy. Zobaczył również iż ten pojazd udeża w bardzo wysoki budynek. Ogien i dym był wszędzie. Usłyszał krzyk i wycie syren. Pomyślał że ciekawość prowadzi do zguby i postanowił wrucic do domu, do prawdziwego domu. Gdy był w czasie podruży jego pojazd szwankował, zaczoł szaleć. Nagle zgasł i znikł w nicości a Max razem z nim... Pozdrowienia:) proszę o pozytywne rozpatrzenie mojego opowiadania:-)
1 1 1