Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-20T14:51:12+01:00
W.A. Mozart, syn ponad przeciętnego muzyka dworskiego Leopolda Mozarta. Rwał się do klawiatury, jak już tylko dosięgał do klawiszy fortepianu. Jako 6-latem już sam komponował menuety i inne drobne utwory, miniatury.

Mozart miał "słuch absolutny", fenomenalną pamięć i wrodzone wyczucie stylu, a przy tym wszystkim wykazywał niezrównaną inwencję melodyczną, pomysłowość harmoniczną, świetne opanowanie technik kontrapunktycznych i innych oraz nadzwyczajną wirtuozerię.
Muzyka po prostu wypływała z niego, a raz przelana na papier, rzadko wymagała poprawek.

W filmie Milosa Formana "Amadeusz", Mozart jawi się nam jako młody, ale już niezwykle utalentowany i słynny kompozytor. Na starego nadwornego kompozytora Salieri'ego, Mozart wywiera ogromne wrażenie, jest nich zachwycony ale i zazdrosny.

Nie rozumie dlaczego taka wredna, wulgarna,wykpiewcza i groteskowa kreatura może posiadać dar od najwyższego Boga.
Jednak Amadeusz posiadał nieposkromioną namiętność i miłość do muzyki. Czuł ją całym sobą, nosił w głowie, myślał o niej, była jego wielką, jedyną najprawdziwszą kochanką.

W mniemaniu Salieri'ego Mozart zupełnie nie zasługiwał na tak wielkie zdolności i talent. Jego opinia wykształciła się na podstawie niezbyt poważnego zachowania Mozarta. Amadeusz w oczach wszystkich z jego otoczenia był nieposkromionym wariatem, furiatem obdarzonym najprawdziwszym talentem kompozytorskim.

W mniemaniu większości Mozart był aroganckim, prześmiewczym i zuchwałym geniuszem, pozbawionym zasad i poważności funkcji nadwornego kompozytora cesarza.

Rozkapryszony geniusz nie stroni od alkoholu, zabaw i hulaszczego trybu życia, który nie wpływa dobrze na jego stan finansowy.

Podsumowując, należy przyznać, że jedno jest pewno - Milos Forman pokazuje, że niezależnie, jaki człowiek by nie był (czy zuchwiałym geniuszem czy podstarzałym zazdrośnikiem talentu młodziaka) - TO JEST ON ISTOTĄ W GRUNCIE RZECZY BARDZO SŁABĄ I PODATNĄ NA WPŁYWY. sALIERI I AMADEUSZ WYKOŃCZYLI SIĘ NAWZAJEM, LECZ TRZEBA PRZYZNAĆ, ŻE WALKĘ TĘ WYGRAŁ JEDNAK MOZART. A NAJLEPSZYM TEGO PRZYKŁADEM JEST JEGO SZYDERCZY ŚMIECH NA KOŃCU FILMU.
2 5 2