Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-21T12:11:38+01:00
Na początku tego roku szkolnego w mojej klasie pojawił się nowy uczeń. Już przed wakacjami wychowawczyni zapowiedziała, iż we wrześniu poznamy nowego kolegę. Każdy wymyślał niestworzone historie na jego temat, gdyż nauczycielka była bardzo tajemnicza w tej sprawie. Pewnego dnia na pierwszej lekcji do klasy wszedł młody Murzyn wraz z ojcem. To on okazał się nowym uczniem. Wszystkim miny zrzedły, gdyż nie wydawał się sympatyczny. Wychowawczyni obrzuciła nas karcącym wzrokiem i kazała się zaopiekować Samuelem. Coś wtedy obudziło się w moim sercu i zaproponowałam, by Samuel usiadł ze mną w ławce. Zobaczyłam jego uśmiech i już na przerwie rozmawialiśmy jak najlepsi koledzy. Niestety, reszta klasy nie przekonała się do nowego i nadal unika naszego towarzystwa, lecz mimo wszystko ja nie opuszczę Samuela, gdyż wiem, jak trudno zaaklimatyzować się w nowym środowisku.

PS Jeśli jesteś chłopakiem, to zmień osobę w czasownikach (na męski)
3 4 3
2010-02-21T13:28:51+01:00
Pewnego dnia , do mojego klubu taekwon -do , przyszło dwóch czarnoskórych kolegów . Po prostu zapisali się na treningi . Moi koledzy od razy zaczęli się z nich naśmiewać i przezywać od czarnuchów. Trener tłumaczył im , że tak nie wolno . Ale koledzy dalej sie z nich naśmiewali . Była to dla nich nowa sytuacja , podejrzewam , ze mało rayz w życiu widzieli osoby o innym kolorze skóry . ja w domu zostałem wychowany , ze nie wazne jest kolor skóry . Zaprzyjaźniłem sie z nimi . Okzało sie , ze są bardzo sympatyczni i dobrze radzą sobie z ćwiczeniem taekwon-do.

Chyba moze być
1 5 1