Odpowiedzi

2009-10-15T17:40:56+02:00
Wycieczka rowerowa była zorganizowana przez opiekunów kół turystycznych: (wpisz co chcesz). Głównym celem wycieczki było poznanie “zielonych pereł” naszej gminy, poznanie okolicznych miejscowości oraz aktywne i kulturalne spędzanie czasu wolnego. Trasa wycieczki liczyła około 18 km i wiodła przez okoliczne wsie i lasy.

Uzbrojeni w aparaty fotograficzne, wyposażeni przez rodziców
w prowiant ruszyliśmy spod szkoły o godz. 10.00. Ze Świątek, drogą asfaltową dojechaliśmy do Drzazg.

Jest to mała miejscowość (dawny PGR), licząca pięć budynków mieszkalnych. Większość uczestników wycieczki była tu po raz pierwszy. Dawniej było tu gwarno, istniało nawet przedszkole, działała też świetlica, w której tutejsza młodzież spędzała czas wolny. Obecnie Drzazgi liczą niewielu mieszkańców. Nasza wizyta wzbudziła w nich zaciekawienie i radość.

Po chwili wypoczynku
ruszyliśmy w dalszą podróż. Z Drzazg ciągnie się polna droga w kierunku lasu. Biegnie ona wśród malowniczych pól. Zatrzymywaliśmy się na niej kilka razy, by podziwiać rozciągające się przed nami widoki.Wkrótce dojechaliśmy do żwirowej drogi prowadzącej z Jankowa do Różynki. Skręciliśmy w lewo i żwirową drogą jechaliśmy w stronę Leśniczówki Różanka. Po kilkunastu metrach po prawej stronie pojawia się utwardzona droga, która prowadzi
do Garzewa. My jednak wybraliśmy się w przeciwnym kierunku. Skręciliśmy w lewo. Droga wiodła przez las. Początkowy odcinek drogi był wspaniały. Jechaliśmy dalej i dalej. Wszystko co mijaliśmy budziło nasz zachwyt. Droga, którą jechaliśmy kończy się uroczą polanką. Czas na zasłużony odpoczynek i posiłek.

Wypoczęci, posileni i pełni wrażeń, rozpoczęliśmy “sesję zdjęciową”. Każdy z uczestników ze swoim aparatem ruszył “do boju”. Wszystko, co nas otaczało, okazało się bardzo ciekawe. Drzewa, kwiaty, owady, na co dzień nie przyciągające naszej uwagi, stały się teraz interesujące. Wszyscy znaleźli coś dla siebie zajmującego. Jedni obserwowali pracę pająka, inni zachwycali się znalezionym grzybem. Z dala od hałasu, z radością słuchali śpiewu ptaków i pukania dzięcioła.

Zbyt długi odpoczynek nie był potrzebny. Wszyscy chcieli zobaczyć jaka jeszcze ich czeka niespodzianka. Ruszyliśmy z polanki wąską i trochę zarośniętą drogą. Nie jest to długi odcinek, ale nierówności na drodze i chwasty nie pozwoliły na zbyt wygodną jazdę
. Chłopcy odcinek ten przejechali na rowerach, ale dziewczęta wolały nie ryzykować. Prowadzenie roweru też jest przyjemne. Brzeg lasu, do którego dochodzimy z polanki w kilka minut, cieszy tych, którzy obawiali się poparzenia pokrzywami.

Przed nami roztacza się pole. Idziemy brzegiem lasu w lewą stronę. Za zakrętem rozciągają się poldery. Wszyscy zachwycają się widokami. Wyciągają lornetki, by poobserwować siedlisko różnorodnych ptaków wodnych. Wracamy z powrotem tą samą trasą. Dojeżdżamy do leśniczówki. Tam czeka na nas już przygotowane przez naszego kolegę (syn pana leśniczego) ogniska. Wszyscy pieką kiełbaski, bawią się, rozmawiają, odpoczywają. Niestrudzeni wdrapują się na drzewo oraz próbują swoich możliwości na równoważni. Koniec odpoczynku! Czas do domu. Jedziemy drogą żwirową do Jankowa. Nie zatrzymujemy się tutaj(a szkoda), jest już późno, rodzice już czekają na wszystkich w Świątkach. Dotarliśmy na miejsce o 15.00. Byliśmy zmęczeni, ale szczęśliwi z naszej wyprawy.

Wycieczka była bardzo ciekawa i pouczająca. Pogoda nam dopisała. Był piękny, słoneczny dzień. Mogliśmy podziwiać ostatnie tego roku uroki lata. Poznaliśmy ciekawe i malownicze zakątki naszej gminy. Wszystkim chętnym doznania wspaniałych wrażeń estetycznych i duchowych przedstawiamy mapkę naszej trasy
i zachęcamy do przejażdżki.


PROSZE SOBIE ZMIENIĆ I WYPRACOWANIE MASZ