Hej!Mam kilka zadań z polskiego dotyczących "Małego Księcia" ,a dokładnie rozdziału VIII.Niżej podaję jego treść.
1.Opisz pierwszy dzień Róży(kilku zdaniach ,to nie ma być opis-5-8 zdań)
2.Scharakteryzuj Różę(trzeba wymienić tylko jej cechy min.5)
3.Nazwij uczucia Małego Księcia.
4.Opisz etapy rozwoju róży(kiedy była pędem ,a później kwiatem)
Tekst rozdziału:
Wkrótce poznałem lepiej ten kwiat. Na planecie Małego Księcia kwiaty były zawsze bardzo skromne, o pojedynczej koronie płatków, nie zajmujące miejsca i nie przeszkadzające nikomu. Pojawiały się któregoś ranka wśród traw i więdły wieczorem. Krzak róży wykiełkował w ciągu dnia z ziarna przyniesionego nie wiadomo skąd i Mały Książę z uwagą śledził ten pęd, zupełnie niepodobny do innych pędów.Mógł to być nowy gatunek baobabu. Lecz krzak szybko przestał rosnąć i zaczął się formować kwiat. Mały Książę, który śledził pojawienie olbrzymiego pąka, wyczuwał, iż wykwitnie z niego jakieś cudowne zjawisko, lecz róża schowana w swoim zielonym domku przygotowywała się powoli. Starannie dobierała barw. Ubierała się wolno, dopasowywała płatki jeden do drugiego. Nie chciała rozkwitnąć pognieciona jak maki. Pragnęła zjawić się w pełnym blasku swojej piękności. O, tak! Była wielką zalotnicą. Jej tajemnicze strojenie trwało wiele dni. Aż pewnego poranka - dokładnie o wschodzie słońca - ukazała się.
I oto ona - która tyle trudu włożyła w swój staranny wygląd- powiedziała ziewając:
- Ach, dopiero się obudziłam... Przepraszam bardzo... Jestem jeszcze nie uczesana.
Mały Książę
Mały Książę nie mógł powstrzymać słów z zachwytu:
- Jakaż pani jest piękna!
- Prawda odpowiedziała róża cichutko.
- Urodziłam się równocześnie ze słońcem.
Mały Książę domyślił się, że róża nie jest zbyt skromna, lecz jakżeż była wzruszająca!
- Sądzę, że czas na śniadanie - dorzuciła po chwili - czy byłby pan łaskaw pomyśleć o mnie?
Mały Książę
Mały Książę, bardzo zawstydzony, poszedł po konewkę i podał jej świeżą wodę.
Wkrótce swą trochę płochliwą próżnością zaczęła go torturować. Pewnego dnia na przykład, mówiąc o swych czterech kolcach, powiedziała:
- Mogą zjawić się tygrysy uzbrojone w pazury...
- Nie ma tygrysów na mojej planecie - sprzeciwił się Mały Książę - a poza tym tygrysy nie jedzą trawy.
- Nie jestem trawą - odparła słodko róża.
- Proszę mi wybaczyć...
Mały Książę
- Nie obawiam się tygrysów, natomiast czuję wstręt do przeciągów. Czy nie ma pan parawanu?
"Wstręt do przeciągów to nie jest dobre dla rośliny - pomyślał Mały Książę. - Ten kwiat jest bardzo skomplikowany."
- Wieczorem proszę mnie przykryć kloszem. U pana jest bardzo zimno. Złe są tu urządzenia. Tam, skąd przybyłam...
Urwała. Przybyła w postaci nasienia. Nie mogła znać innych planet. Naiwne kłamstwo, na którym dała się przyłapać, zawstydziło ją. Zakaszlała dwa lub trzy razy, aby pokryć zażenowanie.
- A ten parawan?
- Ja bym przyniósł, ale pani mówiła...
Mały Książę
Wtedy róża znów zaczęła kaszleć, aby Mały Książę miał wyrzuty sumienia. W ten sposób mimo dobrej woli płynącej z jego uczucia Mały Książę przestał wierzyć róży. Wziął poważnie słowa bez znaczenia i stał się bardzo nieszczęśliwy.
- Nie powinienem jej słuchać - zwierzył mi się któregoś dnia - nigdy nie trzeba słuchać kwiatów. Trzeba je oglądać i wąchać. Mój kwiat napełniał całą planetę swoją wonią, lecz nie umiałem się nim cieszyć. Historia kolców, która tak mnie rozdrażniła, powinna rozczulić...
Zwierzył się jeszcze:
- Nie potrafiłem jej zrozumieć. Powinienem sądzić ją według czynów, a nie słów. Czarowała mnie pięknem i zapachem. Nie powinienem nigdy od niej uciec. Powinienem odnaleźć w niej czułość pod pokrywką małych przebiegłostek. Kwiaty mają w sobie tyle sprzeczności. Lecz byłem za młody, aby umieć ją kochać.

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-21T19:12:50+01:00
1)Róża Małego Księcia wyrosła pewnego dnia z ziarna przyniesionego nie wiadomo skąd.Bohater obserwując uważnie nową roślinę( myśląc, że jest to nowy gatunek baobabu) zauważa, iż krzaczek nagle przestaje rosnąć, zaczyna formować kwiat,starannie dobiera barwy,ubiera się wolno, dopasowywuje płatki jeden do drugiego.Po dość długi procesie rozkwitania pewnego poranka - dokładnie o wschodzie słońca - wreszcie ukazuje się,zaspana ziewając mówi:
- Ach, dopiero się obudziłam... Przepraszam bardzo... Jestem jeszcze nie uczesana.
2) Róża była:
Dokładna
Zalotna
Tajemnicza
Uwodzicielska
Mało skromna
3)Uczucia:
zachwyt
podziw
uznanie
zafascynowanie
oczarowanie
4)Opis rozwoju:
Już w pierwszym etapie rozwoju róża była nie podobna do innych pędów.
Szybko przestała rosnąć i zaczęła formować się w kwiat.Starannie dobierała barwy, dopasowywała płatek do płatka, aby wyrosnąć piękną i niepowtarzalną.
II etap.
Róża stałą się kwiatem dokładnie o wschodzie słońca.
Zachwycała swoją nieprzeciętnością Małego księcia.
Również jako kwiat nie była zbyt skromna prosząc co chwilę by się nią opiekowano.Prosiła o wodę,klosz i podziw.
2 3 2