Odpowiedzi

2010-02-21T22:34:33+01:00
Bajka o dzielnym chłopcu i porwanej księżniczce.

Dawno, dawno temu w pewnym zamożnym królestwie, żył sobie stary król wraz ze swoją piękną córką- Amelią. Pewnej ciemnej nocy zła czarownica przyleciała na miotle i gdy nikt nie patrzył porwała Amelię. Zrozpaczony król zawołał więc.
- Drodzy, odważni rycerze! Tak jak wiecie moja księżniczka zaginęła. Kto ją odnajdzie i przyprowadzi zostanie księciem.
Wielu wyjechało w podróż, ale zawsze te wyprawy kończyły się klęską. Lecz w słoneczny dzień młody chłopak rzekł.
-Ja nie jestem godzien księciem być, lecz księżniczkę odnajdę w mig.-po czym wsiadł na konia i pojechał. Widział bowiem, w którą stronę jechała czarownica. Po dwugodzinnej jeździe przystanął. Jego koń utknął w ruchomych piaskach.
-Trudno-westchnął-Dalej muszę iść na piechotę- i pomaszerował dalej. Szedł prosto wzdłuż rzeki. Nagle z wody wynurzył się wielki krokodyl. Chłopiec zwinnie wskoczył na drzewo i przeszedł po nich do końca lasu. Zauważył mały domek z którego komina leciał dym. Wiedział że tam jest księżniczka.
Wziął nóż w ręce i pobiegł pod drzwi. Otworzył je z kopnięcia.
-No kogo tu mamy- Powiedziała czarownica śmiejąc się. Zamienię Cie w żabę. Niestety nie zauważyła, że młodzieniec chwycił lustro. Zaklęcie odbiło się i poleciało na czarownice.
Rozwiązał księżniczkę i zaniósł ją do zamku.
Król pasował chłopca na rycerza i powiedział że jak skończy 18 lat zostanie księciem i poślubi księżniczkę.
4 4 4
2010-02-21T22:36:37+01:00
Za górami za lasami mieszkał rycerz z dziewczynami tchórz był z niego wielki bał sie nawet wejść do rzeczki a po drógiej stronie mieszkał smok co wołali na niego waleczny kot rycerz dnia pewnego postanowił iść do kota złego z szablą tarcza na uchwycie walczył z kotem na góry szczycie cios za ciosem rycerz kotu oko wybił nosem morał z bajki taki walcz do upadłego bo nie taki rycerz zły był z niego ...
2 4 2
Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-21T22:50:26+01:00
Gdzieś gdzie w każdej chwili może stać się coś niesamowitego,
żyje chłopiec o niezwykłych zdolnościach. Nie jest on zwykłym człowiekiem mimo, że wygląda tak samo jak my. Ma on w sobie moc dzięki której potrafi ze zwykłych ludzkich marzeń uczynić rzeczywistość. Jednak zdał sobie sprawę, że jego dar nie koniecznie jest pozytywny. Kiedyś spełniał marzenia wszystkich ludzi. Myślał, że sprawia im to radość i stają się szczęśliwsi. Wszystko się zmieniło kiedy o spełnienie marzeń poprosił go pewien nieśmiały chłopak. To co się stało wpłynęło na wszystkich, łącznie z niezwykłym chłopcem. Otóż nieśmiały chłopak najbardziej w świecie pragnął, aby wszyscy wokół cierpieli tak jak on. Byli wyśmiewani albo niezauważalni, a on żeby stał się najpopularniejszym i najpewniejszym siebie chłopakiem w okolicy. I tak życie w cudownej miejscowości wyglądało przez kolejne pięć lat. Dopóki nie trafił do niej Wiercipięta. Był to bardzo charyzmatyczny młody człowiek. Jego wizerunek wzbudzał pewnego rodzaju szacunek i powodował iż ludzie od pierwszego wejrzenia zaczynali go lubić. Miał na sobie zielony płaszcz aż po same kostki, fioletowe spodnie i żółtą koszulę. Jego niebieskie oczy, odstające uszy, wąskie usta i czarne sterczące włosy dodawały mu lekko chochlikowatego wyrazu twarzy. Podszedł on wtedy do odmienionego nieśmiałego chłopaka i powiedział: "Ja cię pamiętam. To ty siedziałeś parę lat temu pod drzewem?". I to wystarczyło. Nieśmiały chłopak zrozumiał, że kiedyś będąc jeszcze sobą, został zauważony i co najważniejsze zapamiętany. Wiercipięta podał chłopakowi rękę i w tym momencie ludzie z wioski stali się z powrotem sobą.
Ta historia uczy nas, aby nie osądzać ludzi nie znając ich, oraz że przed zrobieniem czegoś zawsze należy się najpierw dwa razy zastanowić.
3 3 3