Przelam niechec zredafuj wyznanie milosne kierujac do wymyslonego adresata.. CZY TO MOZE BYC TO?

Droga Roxano
Nie umiem przyjść i powiedzieć tego wprost, gdyż nie wiem co robić w takich sytuacjach, więc postanowiłem napisać do ciebie ten list, który trzymasz w ręce... i czytasz.
Proszę, nie wyrzucaj go do kosza, chociaż przeczytaj treść zawartą w mym wyznaniu do ciebie, której nie umiem wyjawić gdy codzień widzę cię w szkolę(lub innym miejscu).
Wszystko się zaczęło od momentu, gdy przyszłaś do szkoły, do ktorej chodziłaś, od tej chwili mysłałem tylko o tobie, nie mogłem skupić się na lekcjach, nie słuchałem rozmów kolegów, nie jadłem, nie mogłem zasnąć, gdyż wciąż myslałem o tobie, krótko mówiąc... pisząc byłem odłączony od reszty szarego świata bez ciebie. Codzień, gdy przechodze obok ciebie w szkole, spoglądam w twe cudownie niebieskawe oczy, usta czerwone, jakby otulone różą, i twą piękną jak fiołki uśmiechniętą twarz, próbuje wymówić słowa mej miłości do ciebie lecz nie mam, wciąż nie mam odwagi. Od początku, gdy cię ujrzałem, chodzę jak zaklęty, wciąż mysląc o tobie, a gdy jestem obok ciebie serce zaczyna płonąć żywym ogniem i walić jak młotem. W każdy dzień w szkole widząc Cię przechodzą mnie dreszcze.
Może znienawidzisz mnie za to co napisalem i wlasnie idziesz w stronę kosza by wyrzucić ten kawałek papieru, lecz proszę Cię, byś chociarz odpisała na mój list.

Marcin Niecoń

2

Odpowiedzi

2010-02-22T15:44:07+01:00
Moze być jeszcz mijesowosć i data pasuje.
Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-22T15:54:56+01:00
Trochę poprawiłam...

Droga Roxano
Nie umiem przyjść i powiedzieć tego wprost, gdyż nie wiem co robić w takich sytuacjach. Postanowiłem napisać do ciebie ten list, aby wyjawić Ci swoje od dawna skrywane uczucia. Proszę, nie wyrzucaj go, przeczytaj chociaż do końca tę treść, bowiem, nie umiem wyjawić Ci tego na codzień.
Wszystko się zaczęło od momentu, gdy przyszłaś do szkoły. Od tej chwili myślałem tylko o tobie. Nie mogłem skupić się na lekcjach, nie słuchałem rozmów kolegów, nie jadłem, nie mogłem zasnąć, gdyż wciąż myslałem o tobie, krótko mówiąc... byłem odłączony od reszty szarego świata. Codzień, gdy przechodze obok ciebie w szkole, spoglądam w twe cudownie niebieskawe oczy, usta czerwone, jakby otulone różą, i twą piękną jak fiołki uśmiechniętą twarz, próbuje wymówić słowa mej miłości do ciebie lecz nie mam, wciąż nie mam odwagi. Od początku, gdy cię ujrzałem, chodzę jak zaklęty, wciąż mysląc o tobie, a gdy jestem obok ciebie serce zaczyna płonąć żywym ogniem i walić jak młotem. Każdego dnia widząc Cię w szkole przechodzą mnie dreszcze.
Może znienawidzisz mnie za to co napisalem i wlasnie idziesz w stronę kosza by wyrzucić ten kawałek papieru, lecz proszę Cię, byś chociarz odpisała na mój list.

Marcin Niecoń