Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-22T16:19:25+01:00
Wróciłam ze szkoły. Byłam bardzo zmęczona. Nagle moja mama od progu mówi mi że ma dla mnie niespodziankę. Zza pleców wyjęła słodkiego labladora. Powiedziała mi, że od dzisiaj ja będę się niem opiekowała. Ucieszyłam się bardzo i wzięłam psa do pokoju. Zaczęłąm się z nim bawic , biegac i szalec. Byłam szczęśliwa. Juz teraz wiedziałam że to będzie coś więcej.
Gdy musiałam iśc z Tonim , bo tak go nazwałam, na spacer, przed tym mama dała mi śliczną obroże i smycz. Założyłam mu to z trudem i wyszła z nim do parku. Wracając padał deszcz, ale Toni swoją intuicją zaprowadził mnie pod wiadukt gdzie przeczekaliśmy ulewę.
Wróciwszy do domu pis ze zmęczenia padł w swoim kojcu i spał az do wieczora.
Drugiego dnia wychodząc do szkoły Toni wybiegł za mną i kilka razy musiała wracac z nim do domu. Mama zadzwoniła do mnie że piesek bardzo za mną tęskni. Urwałam się ze szkoły i pobiegłam do domu. Toni ucieszył się na mój widok i spędziłam z nim całe popołudnie. Tak zaczęła się nasza przyjaźń, i trwa aż do dzisiaj.
8 4 8
2010-02-22T16:29:27+01:00
Pewnego dnia [(człowiek) dasz mu na imię], który spacerował po lesie, był nieszczęśliwy z powodu braku przyjaciela. Cały czas rozmyślał jak go zdobyć. Chodził w kółko koło drzew, chodził i nic mu do głowy nie wpadło. Załamał się i postanowił powrócić do domu. Gdy był już w mieszkaniu usłyszał nagle szczekanie psa, więc wyszedł zobaczyć co się dzieje. Był bardzo zdziwiony, ponieważ nic tam nie było, ale wnet ujrzał za jego plecami małego, ślicznego pieska, który był bardzo chudy. Człowiek postanowił wziąć szczeniaka do domu i dać mu jeść i pić. Pies co dzień do niego przychodził, aż w końcu człowiek zlitował się nad nim i go zatrzymał. Szczeniak zawsze wszędzie za nim chodził. No i w końcu został dużym psem, a człowiek pomału się starzał. Któregoś dnia wyszedł z domu mówiąc psu, że zaraz wróci. Minął cały dzień, psiak był głodny i zaniepokojony dlaczego jego pana nadal nie ma. Nagle wstał, wyszedł na dwór i zaczął szczekać, ale właściciel nie słyszał, ludzie patrzyli się na niego, i pytali innych co psu jest.? Piesek postanowił wyruszyć na poszukiwanie do lasu, bo co dziennie chodził tam z człowiekiem. Wyczuł zapach swego pana i ruszył za nim. Nagle się zatrzymał i zobaczył leżącego właściciela. Zaczął szczekać, wyć, ale nic. Przechodził tamtędy leśniczy i usłyszał psa, podbiegł szybo. Gdy zobaczył człowieka nieprzytomnego, natychmiast zadzwonił po karetkę, a pies za to że uratował życie swojemu panu (bo szczekał ile sił) dostał odznakę najodważniejszego, najbardziej przyjacielskiego psa. Człowiek wyzdrowiał, wrócili do swoje domu i żyli długo i szczęśliwie.
7 3 7
2010-02-22T16:44:35+01:00
"Tak się zaczęła przyjaźń"
Chłopiec o imieniu Karol to niski, szczupły trzynastolatek o niebieskich, dużych oczach , krótkich, ciemnych włosach. W szkole był lubiany przez kolegów, nauczyciele jednak postrzegali go jako niegrzecznego, przeszkadzającego na lekcjach urwisa. Karol bardzo lubił pomagać w domu, sprzątał, grał w piłkę nożną z kolegami oraz zajmował się swoją świnką morską. Ale od zawsze marzył o psie.
Pewnego niedzielnego poranka chłopiec jak zawsze zjadł śniadanie, umył się, ubrał i poszedł z rodzicami do Kościoła. W drodze powrotnej rozmawiali na różne tematy: o szkole, śwince morskiej, o zainteresowaniach. Przyszli do domu, mama ugotowała obiad, tata czytał gazetę, a Karol uczył się na jutrzejszy sprawdzian z przyrody. Przy posiłku:
-Karolku, umiesz już wszystko?
-Tak mamo, umiem.
-Dobrze, to po obiedzie możesz iść na podwórko do kolegów.
-Dziękuję mamo
Chłopiec zgodnie z umową poszedł na podwórko. Z kumplami bawił się znakomicie, aż nagle wszyscy odwrócili się w stronę płotu. A tam ukazało się sześć małych, łaciatych szczeniaczków.
-Ojej, jakie one słodkie!
-Śliczne są.
Wszyscy otoczyli małe puchate pieski, zaczęli się z nimi bawić
-Trzeba coś z nimi zrobić
-Jak na razie to ja je mogę zanieść to garażu mojego dziadka mieszkającego w tym bloku. A później coś wykombinujemy
-No dobrze, to ja przyniosę ciepły koc i jakiś karton
-A ja coś do jedzenia dla maluszków
-To za 10 minut w garażu Maćka
-Ok!
Karol pobiegł do domu po stary, gruby koc i duży karton. Mama zatrzymała chłopca pytając się po co mu te rzeczy. Trzynastolatek nie wiedział co powiedzieć, krzyknął:
-Porozmawiamy później, wieczorem Wam wszystko wytłumaczę
Minęło 10 minut wszyscy chłopcy zebrali się w garażu, włożyli szczeniaczki do kartonu, przykryli kocem, obok położyli miskę z wodą i jedzeniem. Długo jeszcze patrzyli na puchate, malutkie pieski, myśleli co mogą z nimi zrobić. Karol wpadł na pomysł wzięcia jednego szczeniaczka do siebie, na razie ukrywając go w swoim pokoju przed rodzicami. Jak powiedział, tak też zrobił. Nadszedł wieczór, było już ciemno, chłopcy pożegnali się i rozeszli każdy w swoją stronę. Karol wziął pod rękę jednego puchatka. Wszedł po cichu do mieszkania, odłożył szczeniaczka i poszedł do jadalni na kolację
-Tato, ostatnio mówiliście, że jak poprawię oceny to kupicie mi pieska, tak?
-Tak, było coś takiego powiedziane, ale na razie nie.
-A kiedy? No kiedy? Powiedz! Ja się staram, a wy nie umiecie tego uszanować i spełnić mojego największego marzenia!
Po kolacji chłopiec z gniewem poszedł do swojego pokoju, nieoczekiwanie za nim weszła mama. Karol zaczął bawić się z pieskiem, mama krzyknęła na syna
-Co to ma znaczyć? Skąd się wziął ten pies? Dlaczego ja nie nie wiem?!
Mama lubiła zwierzęta, od małego wychowywała się z psami, ale była zaskoczona całą sytuacją. Chłopiec posmutniał, bo jego tajemnica wyszła na jaw. Po pewnym czasie gniew rodziców ustał, porozmawiali ze sobą, a później z synem, zdecydowali o przygarnięciu pieska przyniesionego wcześniej do domu przez Karola. Chłopiec skakał z radości jak to usłyszał, ponieważ od dawna namawiał rodziców na czworonoga. Piesek otrzymał imię Kari, następnego dnia rodzice wraz z synem poszli ze szczeniaczkiem do sklepu zoologicznego kupić obrożę, smych, posłanie, miseczki i zabawki.
Rodzina pokochała Kariego, a piesek stał się najlepszym, długo wyczekiwanym przyjacielem. Po kilku miesiącach szczeniaczek wyrósł na dużego, pięknego, dorodnego psiaka skorego do zabaw - wiernego przyjaciela..
7 3 7