Odpowiedzi

2010-02-24T19:22:51+01:00
Patriotyzm-czym tak właściwie dla nas jest? Zwykła miłość do ojczyzny z którym łączymy nasze życie ,czy też manipulacja ludzmi?
Według Encyklopedii Powszechnej PWN 1985:

"Patriotyzm-postawa społeczno-polityczna oparta na zasadach miłości i przywiazania do ojczyzny, jednosci i solidarnosci z własnym narodem, poczucia więzi społecznej i wspólnoty kulturowej; forma ideologii narodowej postulująca podporzadkowanie i poświecenie dąrzeń osobitych sprawom narodu i ojczyzny, jezeli tego wymaga ich dobro.Patriotyzm polegajacy na stawianiu wysoko w hierarchii wartości dobra wlasnego, narodu i ojczyzny,wiaze sie z uznawaniem innych wartosci spolecznych,a zwłaszcza z szacunkiem dla innych narodów i poszanowaniem ich suwerenności;"- tak rozumiany patriotyzm jest przeciwienstwem nacjonalizmu.Warto przeanalizować choć jeden element tej definicji: "...forma ideologii narodowej i postulująca podporządkowanie i pośwęcenie dąrzeń osobistych sprawom narodu i ojczyzny...".-Dzisiaj raczej sprawy narodu i ojczyzny podporzadkowane są dąrzeniom osobistym sprawujacych władze, ale i tym, którzy wypowiadają się przeciwko władzy także przede wszystkim myslą o sobie, a nie o narodzie i o ojczynie. Kiedy politycy mówia o dobru Polski, łatwo można dostrzec czyje w rzeczywistosci dobro mają na względzie.
To samo dotyczy zreszta innych grup społecznych, które pod płaszczykiem "Dobra Polski" dażą do poprawy własnego bytu, czesto kosztem innych grup społecznych.
Dlatego uważam, iż w dzisiejszych czasach pojęcie "patriota"powinno być używane jedynie w czasie przeszłym. "Prawdziwy patriota 2004"? -brzmi to poniekąd ironicznie. Powód do śmiechu czy płaczu? Krótko trwający żal jedynie ukazuje realność sprawy.
W oczach patrioty ojczyzna jest niezależna i sprawiedliwa, a rządzący nią ludzie szlachetni, mądrzy, chcacy przede wszystkim dobra panstwa, naszego środowiska społecznego. Natomiast słowa "Bóg, Honor, Ojczyzna" powinny być ich wewnętrznym przykazaniem. Tacy są prawdziwi patrioci.
Stanisław Staszic (bronił chłopów, ludzi biednych, bezdomnych), Hugo Kołłątaj(w troszce o Polske przeprowadził wiele reform m.in Uniwersytyetu Jagielońskiego,poseł w sejmie, działacz stronnic politycznych skupionych wokół osoby króla), to jedni z nielicznej grupy ludzi ktorych okresliłabym mianem patrioty polskiego ...w dawnej Polsce.
Obecnie ludziom słowo patriotyzm kojarzy się pozytywnie.Lecz nie wszystkim...

Jako male dzieci większość z nas biegało z większym, lub mniejszym karabinem i bawiło sie w żołnierza. Teraz w szolnych czasach czytamy mnóstwo lektur, gdzie bohaterowie byli goracymi patriotami. Podczas czytania nikt nie zastanawiał się, czy patriotyzm jest dobry, korzystny -ponieważ było to oczywiste! Od lat było i jest to nam wpajane i nawet nie myśleliśmy o jego negatywnych skutach. Dziwi mnie fakt, że tak mało ludzi dostrzega tą drugą- złą stronę patriotyzmu.

Wysuwając osobistą opinię, owa "milośc do ojczyzny" jest dla mnie jedynie skurpulatną manipulacją ludzmi, prowadzoną od wieków przez polityków dla zapewnienia sobie materialnych korzyści. Bo komu tak naprawdę zależy na tym, czy bedzie mieszkał w czymś co nazywa się Polska, Belgia, czy też Nibylandia. Dla wielu z nas nie gra to dużej roli. Istotne jest to, aby bliskim nam osobom, znajomym, czy rówieśnikom żyło sie dobrze i bezpiecznie, a to nie ma nic wspólego z patriotyzmem- jednakże bardzo często próbuje się to zespolić.
Dziwi mnie również poparcie dla tzw. "miłości do ojczyzny" przez wiele wiar chrześcijańskich, gdzie jest to niewytułmaczalne. Dlaczego więc patriotyzm jest akceptowany przez kościół? Przecież to miłość do ojczyzny, a czy w Biblii jest słowo o tym, że trzeba darzyć tym uczuciem kogoś, lub coś innego niż Boga i człowieka?! Przecież religia nie uznaje podziału ludzi, nie mówiac już o granicach, więc skąd te patriotyczne podziały?!
Wystarczy chociażby przeczytać przypowiednie o Samarytaninie. Pomógł on człowiekowi ,którego państwo toczyło wojnę z Samarią.-Czy patriota by tak zrobił, przypominając sobie wszyskie krzywdy które wyrządzili dla jego kraju nieprzyjaciele? Szczerze w to wątpie. Raczej zabiłby wroga i jeszcze dostałby za to medal! Oczywiście zdaje sobie sprawę, że anarchia jest najgorszym z możliwych ustrojów politycznych i rząd jest potrzebny, natomiast trzeba tylko dostrzec róznicę pomiędzy kierowaniem ludzmi, a manipulowaniem nimi.
A może pwinniśmy postepować jak Einstein?

Być obywatelami całego świata, a nie hlubić się tym, że jesteśmy Polakami, Niemcami, czy Belgami. Mieszkamy na jednej planiecie-naszym wspólnym domu. Gdzie Europa to pomieszczenie, w którym egzystujemy. Po co są nam wszystkie te granice? Być może znikną... Teraz własnie staramy się, aby cześciowo one się zatarły, lecz trzeba też pamietać, iż zawsze ktoś wyrysuje kreskę na piasku...

Patriotym zawsze prowadził do podporzadkowania interesów innych narodów, interesom własnego państwa bardziej, lub mniej skrajnego, a taki własnie nacjonalizm rodzi niecheć i wrogość. Czy nie możemy czuć się wszyscy poprostu ziemnianami?
Teraz dąrzymy do zjednoczenia Europy.Powstała przez to Unia ma pozwolić na to, byśmy nie czuli granic pomiędzy panstawami. Mamy być jednym wielkim europejskim państwem, pomagającym sobie wzajemnie. Lecz nie możemy przy tym zapomnieć o naszych obyczajach, burzliwej historii, gdzie dawniej prawdziwi patrioci wlaczyli o niepodległość, nasz język i kulturę. To dzięki nim polska nie zniknęła na zawsze z mapy świata.

Obecnie pseudo patriotrioci walczą o istnienie naszego państwa na równi praw z innymi. Jest to walka o jak najlepsze prawa dla wszystkich rodaków, a nie tylko uprzywilejowanych jednostek. Lecz warto podkreślić tu owy "pseudo patriotyzm'- gdzie wszystko uwarunkowane jest pod kątem własnych korzyści...nie bojmy się mówić o tak bolesnej prawdzie.
"Patriotyzm jest chorobą psychiczną, która zabiła, zabija i z pewnością zabije miliony ludzi" -powiedział Albert Einstein, gdzie my próbujac uwolnić się od tego, coraz bardziej urealniamy słowa naukowca.

W związku z tym. że integrujemy się z innymi krajami europejskimi, może nie powinniśmy mówić już o ofiarach drugiej wojny swiatowej, o napaści i okupacji niemieckiej, o zbrodniach popełnionych przez Niemców? Może czas już, aby powstało pokolenie nie czujące nienawisci, niechęci i wrogości? Może nasz naród powinien zapomnieć ?
Z tego samego względu być może nie należy eksponować zbrodni naszego drugiego sąsiada, która spotka się napewno z równie silną wzajemnością, a to nie służy porozumieniu i pokojowemu współistnieniu. Nie czas wywalczac granice, bo to uczynił już Mieszko I i Bolesław Chrobry.Teraz trzeba je tylko utrzymać w pokoju.

Tylko czy takie wychowanie najmłodszych nie spowoduje, że kiedyś znowu popełnimy stare błedy i znowu będzie potrzebny patriotyzm czasu wojny? Nie o definicję tu chodzi, bo tą wbrew pozorom ustalić jest dość łatwo, ale przemiany w świadomości społecznej, które niewątpliwie zachodzą, ale które na tym etapie jest trudno badać. Jeżeli zadamy ludziom pytanie, czy potrzebny jest patriotyzm to pewnie większość odpowie, że tak. Jesli natomiast zapytamy na czym on polega, to i tak nie bedziemy wiedzieli czy odpowiadający wyrecytował "stare regłułki", bo nie uśwadamia sobie ich bezsensu w obecnej rzeczywistości, czy też jest głęboko przekonany o swojej racji.