Dlaczego chrześcijaństwo stało się tak potężną religią i co to spowodowało ? ? Minimum dwie strony a5 .

Pilne !! Pilne !! Pilne !! Pilne !! Pilne !! Pilne !!

Daje 50 pkt. :)

Pilne !! Pilne !! Pilne !! Pilne !! Pilne !! Pilne !!

Nie ściągane z neta !!

1

Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-02-22T19:24:55+01:00
Jak to się stało, że chrześcijaństwo zdobyło sobie na świecie tak znaczną popularność? Nie ma w tym nic dziwnego jeśli prześledzić uważnie historię tej religii - swoją pozycję zawdzięcza ona głównie wyjątkowo agresywnej i nietolerancyjnej polityce prowadzonej już od trzeciego wieku naszej ery. Zacznijmy od początku - w okresie wczesnego cesarstwa, kiedy to nowa wiara stawiała pierwsze kroki Imperium nie zwracało jeszcze na nią szczególnej uwagi, klasyfikując wyznanie jako kolejny odłam judaizmu. Z czasem okazało się jednak, że nowa sekta reprezentuje poglądy, których państwo rzymskie tolerować nie jest w stanie nawet przy najszczerszych chęciach - była to religia pacyfistyczna, co godziło w najważniejszą dla Rzymu dziedzinę - wojnę o której znaczeniu dla imperium słusznie powiedział sam Cezar "Ci, którzy powiadają, że nie powinniśmy prowadzić wojen mówią, że nie powinniśmy być ludźmi bogatymi, wolnymi i Rzymianami" była to również religia reprezentująca poglądy mocno anarchistyczne, nie uznające władzy cesarza. Na dodatek w niezwykle tolerancyjnym Rzymie, gdzie każdy mógł wyznawać dowolny kult, jeśli tylko składał tradycyjne ofiary bóstwom opiekuńczym miasta, chrześcijanie prócz odmowy składania ofiar byli także agresywni w stosunku do innych wyznań, odmawiając im prawa do bytowania. Nic więc dziwnego, że właśnie ta religia została wybrana przez Nerona na sprawcę nieszczęść Rzymu - Neron nie kierował się osobistą niechęcią do chrześcijan, ale opinią publiczną, ponieważ wiedział, że hasła skierowane przeciw tej nietolerancyjnej i mającej wielu przeciwników religii padną na podatny grunt w I wieku naszej ery. W późniejszym czasie, kiedy pozycja chrześcijaństwa była coraz bardziej ugruntowana, zaczęło ono robić niespodziewanie wielką karierę polityczną, bez skrupułów odrzucając to, za co dawniejsi chrześcijanie umierali z uśmiechem na ustach (gdyż wierzyli, że jako męczennicy trafią prosto do nieba) - byli w stanie przeprowadzić sprawnie tak radykalne reformy, ponieważ mieli silnie rozwinięte struktury rządzące - przeciwnie do innych, zazwyczaj bardzo słabo scentralizowanych kultów starożytnego Rzymu. Tak więc przywódcy nowej religii zastąpili dawną anarchię rewelacyjnym pomysłem ustanowienia władcy ziemskiego głową kościoła, a w późniejszym czasie już po upadku zachodu "pomazańcem bożym" zaś pacyfizm wymienili na "możliwość prowadzenia wojen toczonych w słusznej sprawie". Jednocześnie począwszy od trzeciego wieku naszej ery cesarstwo przeżywało coraz wyraźniejszy kryzys - ujemny bilans spowodowany przede wszystkim odpływem drogocennych metali oraz upadkiem opartego na pracy niewolników rolnictwa (niewolnicy stali się potwornie drodzy, gdyż brakowało tanich źródeł ludzi, przez co przestali być opłacalni) podejmowane reformy mogły jedynie opóźnić upadek Rzymu, jednakże władcy imperium nie szczędzili wysiłków - ostatecznie uznali też, że potrzebują silnego wyznania, które zjednoczy Rzym poważnie wzmacniając jego strukturę.

Początkowo miała to być wiara w słońce niezwyciężone "Sol invictis" czyli religia skupiająca kulty solarne, popularne na terenie całego imperium. Pomysł okazał się dość udany, nowa religia błyskawicznie zdobywała zwolenników na terenie całego cesarstwa, zyskując licznych wyznawców na obszarze imperium, zwłaszcza na wschodzie. Konstantyn wielki, który uczynił chrześcijaństwo religią panującą u początków swego panowania koncentrował się na "Sol Invictis" z którego zresztą nie zrezygnował do końca życia, chętnie fundując na wschodzie posągi siebie jako słońca niezwyciężonego już jako ugruntowany przywódca duchowy chrześcijan. Jego "objawienie" po którym stał się zwolennikiem chrześcijaństwa (płonący krzyż na niebie dostrzeżony przez cesarza, albo też sen w którym miał jakoby zobaczyć Chrystusa) nie był jego pierwszą wizją - znacznie wcześniej władca miał taką w której widział Apollina - boga słońca, zanim ostatecznie zdecydował się na zmianę orientacji na chrześcijaństwo. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta - uczynił to ze względu na silnie schierarchizowaną strukturę zwolenników Chrystusa, której brakowało połączonym kultom solarnym. Mimo wcale nie ogromnej liczby zwolenników chrześcijanie byli bardzo widoczną religią - kiedy już czuli się bezkarni organizowali potężne manifestacje, obchody świąt, tam gdzie byli silni chętnie bezcześcili świątynie innych wyznań, niszczyli posągi i profanowali święte miejsca innych kultów - znane są historii agresywne grupki młodych chrześcijan, swoiste "bojówki" fanatycznie i już zgoła nie pacyfistycznie dowodzące wyższości swej "jedynej" wiary i mające w tym wszystkim oparcie w swych strukturach. Doprowadziło to do sytuacji w której wielbiciele słów Jezusa byli przez swoją działalność mniejszością tak widoczną, że miasto w którym 10% stanowili chrześcijanie uznawane było standartowo za miasto chrześcijańskie. Nic więc dziwnego, że kiedy zaproponowano cesarzowi pozycję głównego chierarchy młodego kościoła ten zdecydował się propozycję ową przyjąć (funkcję głowy kościoła pełnili następnie kolejni cesarze aż do upadku zachodniego Rzymu, później przejął tam władzę osobnik zwany początkowo biskupem Rzymu znacznie później zaś - papieżem). Pewien doktor zagadnął mnie kiedyś

"Dlaczego chrześcijaństwo można nazwać najinteligentniejszą z religii?".

Jako osoba zainteresowana tematem byłem w stanie skonstruować odpowiedź - można je nazwać najinteligentniejszym, ponieważ nie tylko niszczy intensywnie wszelkie zauważalne ślady dawniejszych kultów które pragnie wyplenić, ale też potrafi dostosować się w bardzo specyficzny sposób - dawne świątynie przekształca w kościoły, święte miejsca stają się kaplicami poświęconymi świętym, Jezusowi bądź jego matce. Na daty dawnych, trudnych do wyplenienia świąt zostają nałożone święta popierane przez kościół, tak aby wypadały w tym samym momencie co tradycyjne obrządki. Najbardziej wyrazistym tego przykładem jest święto bożego narodzenia, które obchodzone jest teraz 25 grudnia, choć dawni chrześcijanie obchodzili je wczesną wiosną - data została przesunięta, ponieważ 25 grudnia przypadało najważniejsze święto kultu Sol Invictis, które chrześcijanom byłoby bardzo trudno wyplenić - w związku z tym zdecydowali się na mistrzowskie wprost posunięcie ogłaszając, że wiosną Jezus jednak się nie narodził, ale jedynie został poczęty - co biorąc pod uwagę czas ciąży pozwalało łatwo uzasadnić zmianę daty bożego narodzenia. W ten sposób jedno z ważniejszych świąt tej religii, tak różnej od pierwowzoru już na początku czwartego wieku naszej ery zostało znacznie przesunięte ze względów politycznych (należy przy tym wziaść pod uwagę, iż nowy testament najprawdopodobniej spisano ostatecznie niewiele wcześniej jeżeli nie później, przez co musi być on jedynie dalekim echem faktycznych wykładów Chrystusa). W późniejszym okresie było już łatwo zwiększać władzę - wypromowane początkowo przez państwo Franków chrześcijaństwo w przeciągu kilku stuleci objęło całą Europę (co było o tyle łatwe, że brakowało tutaj rozwiniętych systemów filozoficznych mogących skutecznie konkurować z silnym i skutecznym najeźdźcą a zarazem przez ustanawianie władcy "pomazańcem" było wyjątkowo atrakcyjne dla panujących rodów) okazując się najbardziej nietolerancyjną religią w historii świata, gdyż nawet arabscy muzułmanie nie zmuszali ludności podbitej do przejścia na islam a jedynie kazali płacić sobie podatek, przez co na terenach zajmowanych przez mahometan istniały licznie np. miasta chrześcijan (zwłaszcza prawosławnych na terenach dawniej należących do Bizancjum - nie dostrzegli tego krzyżowcy podczas krucjat chętnie grabiąc i pustosząc prawosławne miasta, którym zgodnie z początkowymi ustaleniami mieli nieść pomoc) zaś na terenach opanowanych przez chrześcijaństwo, zwłaszcza podlegające pod biskupa Rzymu (Bizancjum czyli kolebka prawosławia to nieco inna bajka, przede wszystkim ze względu na silną spuściznę antycznej kultury imperium, na zachodzie doszczętnie niemal zniszczonej przez wizygotów) tak więc na terenach kontrolowanych przez zachodnich chrześcijan nie tolerowano jakichkolwiek innych wyznań wypleniając je "z korzeniami" przez co dziś wiemy tak mało o dawnych, pogańskich kultach środkowo i zachodnioeuropejskich. Późniejsze czasy, to jest średniowiecze i wszystko co po nim są już lepiej znane, więc nie będę już pisał tu na ich temat, gdyż nie to jest zasadniczą materią tego artykułu, każdy słyszał chociażby o metodach świętej inkwizycji czy konkwistadorów, które to metody w zestawieniu z dawniejszą, opisaną tutaj przeszłością wyznania nie mogą szczególnie dziwić - były jedynie naturalnym efektem niemal nieograniczonych możliwości w rękach skrajnie nietolerancyjnej i wysoce upolitycznionej religii.

1 5 1