Odpowiedzi

2010-02-22T20:15:03+01:00

- Chyba nic jej nie jest .
- Może słońce ją za mocno przygrzało. Skarżyła się, że nie ma czapki. - Cicho! Budzi się. Otworzyłam oczy. Nade mną stała chyba cała kolonia. Ola, Gosia i Paula miały przerażone miny.
- Co się stało? - spytałam sennie.
- Kiedy poszłyśmy na dwór po powrocie z nad morza, ty usnęłaś.
A kiedy wróciłyśmy przeraźliwie wrzeszczałaś i wołałaś o pomoc. Wszystkich postawiłaś na nogi! - wyjaśniła Ola.
- Uff, więc to był tylko zły sen. Co za ulga!
- Ale nam napędziłaś strachu! - powiedziała pani.
Następnego dnia poprosiłam pana, abyśmy poszli na plażę z workami na śmieci i trochę posprzątali. Opowiedziałam mu mój sen, i że na pewno będzie wszystkim przyjemniej siedzieć na czystym piasku. Po obiedzie całą grupą pojechaliśmy zbierać śmieci. Na początku ludzie wytykali nas palcami, ale potem sami przyłączyli się do naszej akcji. Po kilku godzinach intensywnej pracy udało nam się część plaży doprowadzić do porządku. Podczas tych koloni nauczyłam się szacunku do przyrody oraz doświadczyłam jak mogą wyglądać plaże, góry i inne miejsca publiczne, jeśli nie będziemy śmiecić. Myślę, że trzeba pokazać ludziom, że milej i przyjemniej jest siedzieć na czystej plaży, opalać się, chodzić po nie zaśmieconych górach.