Odpowiedzi

2010-02-22T20:42:33+01:00
Napoczątku przywitałam się ze Stasiem i Nel. zaczęliśmy rozmawiać na temat ich przygód. Bardzo mnie to zainteresowało, poznałam ich jako przyjaciół. prosili mnie o pomoc, w ucieczce przed porywaczmi. Ukryliśmy się w ciemnej jaskini. Choć na początku się baliśmy, udało
NA ZAKOŃCZENIE
Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-22T20:43:27+01:00
Pewnego razu gdy byłem w czasie wędrówki zobaczyliśmy Stasia i Nel . Jadąc na naszych wielbłądach dogoniliśmy ich i daliśmy im wodę oraz pożywienie . Po dłuższej rozmowie dowiedzieliśmy się że ich porwano ale uciekli . Gdy zaproponowaliśmy im wspólną wędrówkę postanowili iść sami . Ciężko było mi spoglądać na te smutne i przygnębione miny . Po pewnym czasie pożegnaliśmy się i poszliśmy w swoje strony.
2010-02-22T20:48:29+01:00
Idę przez pustynię prowadzę konia,który trochę się zmęczył i nagle przed sobą zobaczyłam białego chłopca,białą dziewczynkę. Towarzyszyła im para murzynów. Podeszłam bliżej i zapytałam po polsku:
-Znacie polski?-ku mojemu zdziwieniu okazało się,że to Polacy!
-Ja nazywam się Stanisław Tarkowski to jest Nel Rawlinson,Kali i Mea.
Poszliśmy się schować do kanionu. Z kufra, który niósł koń na grzbiecie wyciągnęłam chleb. Porwałam go i rozdałam wszystkim po kawałku.
-Jedzcie-Powiedziałam.
Cała czwórka opowiedziała mi ich historię. O porwaniu, o lwie, o Hamisie,o ojcach. Dałam im jeszcze jedzenia i poszłam w swoją stronę.



Liczę na naj!