Odpowiedzi

2010-02-23T16:02:47+01:00
Nie spodziewałem się, że na stare lata coś jeszcze może mnie wzruszyć. Rosnę w tym sadzie już od wielu lat i widziałęm wiele niesamowitych wydarzeń. Jednak dziś coś sprawiło, że moje drewniane ciało przeszył miły dreszcz. Do sadu przyszła para- chłopak i dziewczyna o fiołkowych oczach. Byli w sobie zakochani, co wywnioskowałem z tych pięknych spojrzeń. Nagle chłopiec uklęknął przed ukochaną i wsunął na jej palec pierścionek zaręczynowy. "Wyjdziesz za mnie?" - spytał wpatrzony w jej nieskazitelnie śliczną twarz. Panna ku mojej i jego uciesze zgodziła się i przytuliła go czule. To było po prostu piękne... Zapamiętam je do końca mojego życia...
14 4 14