Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-02-23T18:48:05+01:00
Nagle zrobilo sie szaro,slonce ukrylo sie w chmurach,nie dajac juz zadnej nadzieji na powrot.Przechodnie po kolei wznosili glowy do gory by ocenic sytuacje i jakby w pospiechu zaczeli czegos szukac.Nagle na misto spadl deszcz-gwaltowny i silny.W ciagu kilku chwil powstaly kaluze,kture powiekszaly sie z minuty na minute,pobocza drog przeistoczyly sie w rwace potoki,mknace do studzienek,na chodnikach pokazywalo sie coraz wiecej kolorowych parasoli,ktore zalaly chodniki swoimi barwami, pomiedzy parasolami mozna bylo dostrzec dzieci skaczace po kaluzach oraz mezszczyzn zaslaniajacych glowy czarnymi aktowkami.W kawiarniach,restauracjach oraz sklepach mozna bylo dostrzec coraz wiecej ludzi,ktorzy przysiadajac na krzeslac lub parapetach przygladali sie niebu,jakby zadajac pytanie-kiedy sie rozpogodzi.Przez chwile deszcz jakby ucichl,niebo zrobilo sie granatowe i po chwili na ziemie znowu lunol deszcz tylko ze ze zdwojona sila.Na przystankach i pod dachami brakowalo juz miejsca dla chroniacych sie przed deszczem ludzi.Na ulicach pelno bylo samochoduw,a w nich ludzi chcacych dostac sie jak najszybciej do domu,a w autobusach brakowalo juz miejsc dla pasazerow.Miasto opustoszalo,a z nadejsciem wieczoru,mozna bylo ujzec coraz wiecej swiatel zapalanych w mieszkaniach lecz ku uciesze ludzi deszcz zaczol ustepowac,az wkoncu przestal padac.Ludzie zaczeli wychodzic,gdyz swieze powietrze samo wyciagalo ludzi z mieszkan.Kawiarnie powystawialy krzesla i stoliki na zewnatrz,a ludzie szybko pozajmowali w nich miejsca.I tak deszczowy dzien ustepowal przyjemnemu i swierzemu wieczorowi. Moga sie pojawic lekkie bledy ortograficzne



jak by kto miał wonty to sie przyznaje że to ze
http://odpowiedz.pl/14138/14138/Opis-deszczowego-dnia.html
11 2 11
2010-02-23T18:54:07+01:00
Patrzyłam przez okno; lał deszcz. Przechodnie szybko uciekali przed burzą do swoich domów.
Świat był mokry a z rynny wychodziła woda która tworzyła wielką kałużę.
Piękny Świat przedstawiał teraz smutny obraz. Nagle zagrzmiało ,a ja podniosłam się z przestraszenia. Znowu usiadłam i oparłam się o parapet. Deszcz lał jeszcze bardziej ,a chmury były coraz bardziej sine i szare, zbierały się na siebie i wpadały tworząc przez to błyskawice. Na ziemi były kałuże ,kwiatki uginały się pod wpływem silnego deszczu ,który spadał na ziemię z wielką prędkością.
Piękny Świat stał się nagle szary. Okrył go półmrok. Patrzyłam beztrosko na tę szarość.
"Gdyby tak było wieczność" ,pomyślałam sobie. Wtedy Świat na zawsze zostałby szary i bezbarwny. Nie dałoby się wtedy żyć. Nie chciałam o tym myśleć. Zasnęłam.
Rano gdy się obudziłam znów świeciło jasne słońce wśród błękitnego nieba. Ptaki śpiewały , a z kwiatów wyłaniał się piękny zapach. Ptaki śpiewały pośród zielonych liści dęba.
Świat znów był kolorowy i z tego powodu bardzo się ucieszyłam.

PS: ten voldemort nie napisał swojej pracy tylko z neta. to niesprawiedliwe...;(((
25 3 25
2010-02-23T20:47:34+01:00
Krople dudniły głucho o szybę. Spadały rytmicznie jedna po drugiej, rozpryskując się na tysięczne cząsteczki. Pac, pac, pac. Wszędzie mokro, nie można wyjść, pobiegać i powygłupiać się.
8 2 8