Odpowiedzi

2010-02-24T11:28:56+01:00

Zygmunta III oraz jego starszego syna Władysława IV nie nazwałbym złymi krolami. Uważam, że mieli spory autorytet. Za Zygmunta III mieliśmy szanśe objecia tronu carskiego, bojarzy proponowali tę funkcję jego synowi Władysławowi, ale ojciec się nie zgodził. ZA panowania Zygmunta oręż Polski święcił wiele sukcesów m.in. Kircholm 1605r., Kłuszyn 1610r.. Faktycznie nie udało nam się za jego panowania odzyskać Mołdawii (żadnemu późniejszemu też to się nie udało), wmanipulował nas w wojny ze Szwecją. W 1620 r. ponieśliśmy porażke pod Cecorą z Turkami, ale rok później już zwyciężyliśmy pod Chocimiem. W latach 20 XVII wieku zwyciężaliśmy nad Szwedami m.in. pod Oliwą, czy Trzcianą. Bardzo inteligentnie tłumił wszelakie powstania kozackie. To za panowania Zygmunta Polska miała największe terytorium w historii – po rozejmie w Dywilinie w 1618r.
W 1632r. na tron wstąpił Władysław IV, zaczął dobrze od pokojów z Rosją w Polanowie i z Rosja w Sztumskiej Wsi. Jego panowanie było dosyć spokojne, ale były sygnały o pwstaniu kozackim. Kiedy Władysław IV umierał na łożu śmierci wybuchła powstanie Chmielnickiego. Kiedy umarł w 1648r. władze po nim przejął Jan Kazimierz.
Ten faktycznie był nieudolny, przegrał powstanie Chmielnickiego, doszło do pokoju w Andruszowie w 1667r. z Rosją, na mocy, którego oddaliśmy im połowe Ukrainy. To za jego panowania w 1652r. doszło do pierwszego liberum veto. Doszło także do wielkich zniszczeń takich jak podczas potopu szwedzkiego. Był słabym królem, tak naprawdę władze sprawowała jego żona Maria Ludwika. Przeprowadził także nieudaną elekcję vivente rege (za życia krola). W 1657r., aby przechylić szanse na zwycięstwo przeciwko Rosji zgodził się na traktaty welawsko-bydgoskie. Jan Kazimierz oddał Prusy Książęce Brandenburczykom, co potem się na nas zemściło m.in. podczas rozbiorów. W 1656r. doszło do traktatu w Radnot, gdzie miał dojść do rozbiorów Polski, na szczęscie nie doszło do tego. Kiedy umarła jego żona stracił zapał do „pracy”. W 1668r. jak pierwszy abdykował (ale nie jedyny! Drugim był poniatowski) wyjechał do zakonu do Francji, gdzie dwa lata później zmarł.


PRZEPRASZAM, ŻE TAK NIE CHRONOLOGICZNIE 