Odpowiedzi

2010-02-23T19:55:28+01:00
Obudziłem się na Olimpie i rozmawiam z medalistą olipijskim Adamem małyszem
-Czesc adam
- cześc
-bardzo daleko skoczyles na olimpiadzie
-dziekuje postaram siena długej skoczni skoczyc jak najlepiej
-wietrzymy wciebie adam !!!
-dzieki musze juz isc na trening narazie spodkamy sie keidy indziej
-narazie
masz
2010-02-23T20:40:14+01:00
Pewnego dnia ...
... byłam bardzo zmęczona, ponieważ się nie wyspałam, w szkole był sprawdzian z matematyki, pan/pani z historii mnie pytał/pytał i dostałam pałę, zapomniałam wczoraj zrobić zadanie z przyrody.
No więc jak już nadszedł ten upragniony wieczór, pobiegłam do łazienki, umyłam się w pół minuty i ... byłam w łóżku. Pomyślałam 'oooo jak dobrze znów tu się znaleść ...' Natychmiast usnełam, kołdra była taka ciepła, poduszka taka miękka ... i co?!
Obudziłam się ... na Olimpie!


Nie mogłam wpierw uwierzyć ... Uczyłam się o tej tajemniczej górze na historii i polskim, a teraz jak gdyby nigdy nic siedzę sobie na trawie ... a obok mnie na różnego rodzaju tronach bogowie! Tacy NAJPRAWDZIWSI OLIMPSCY BOGOWIE!
Trochę się też wystraszyłam, bo co oni sobie pomyślą?
Ucztują sobie w najlepsze, a tu nagle na trawie ja. Ale nikt mnie nie zauważył, trochę mi się to wydawało dziwne. Ale chcąc nie chcąc i tak przecież musiałam się z tąd wydostać, więc wstałam ostrożnie, cichutko i powoli przechodziłam obok kolejnych tronów. Jedne były ze złota, inne ze srebra jeszcze inne z bursztynu lub turkusu. Ale jednego nie można było nie zauważyć. Był to oczywiście tron Zeusa. Ale kiedy właśnie miałam go minąć, trony pokolei zaczeły odfruwać razem z bogami na nich siedzącymi. Aż po chwili został tylko Zeus. Wtedy to na prawdę się wystraszyłam .... lecz, nagle poczułam,że ktoś na mnie patrzy. To była Atena. Stała za mną i najwyraźniej przeglądała mi się dłuższą chwilę. Obróciłam się cicho i dałam jej znak, żeby milczała. O dziwo ona przytaknęła i wyciągnęła do mnie rękę. Chwyciłam ją bez wachania i Atena wciągnęła mnie na swój wspaniały tron. Ależ jaki on był piękny! Ale właścicielka to już na prawdę, chyba nalpiękniejsza kobieta na świecie ... Nagle tron jakby strasznie przyśpieszył i po chwili byłyśmy, chyba w jej posiadłości, przepiękny pałac. Wtedy zsunełam się z trony, a ona się odezwała:
-Witaj ... Skąd się tu wziałaś, tu na Olimpie?
- W ... w właściwie to nie wiem. Bo spałam sobie spokojnie, aż tu nagle, leże sobie na trawie .. na Olimpie.
-Dziwna historia. Ale ... czy to na pewno tak było?
-taaaaaak...! Nie śmiałambym się Ciebie okłamać, o Ateno!
-Heh, możesz sobie darować te zwroty uwielbienia ... Tylko, jak mniemam chciałaś się tu znaleść? Bo jeśli twe intencje ...
Nie dałam jej dokończyć:
-Szczerze mówiąc, jak uczyliśmy się w szkole o Olimpie, to chciałam się kiedyś tu znaleść, ale teraz jakoś nie było to moim życzeniem ... A, przepraszam czy jest jakiś sposób żeby się z tąd wydostć?
-Oczywiście, tylko ... na pewno chcesz od razu 'uciekać'? nie chciałabyś może poznać innych bogów?
-NO może taak .. ale chyba innym razem ...
- Dobrze, jak chcesz, ale musimy udać się do Zeusa ... Nie wiem czy będzie zadowolony. Tylko podróż jest o wieeeeele dłuższa, niż nasza tutaj, ponieważ Zeus poleciał do swojej całkiem prywatnej posiadłości na drugim końcu Olimpu ...
-Nie przeszkadza mi to ...
-Hmm... no dobrze, to lecimy.
I ... polecieliśmy. Atena była bardzo miła, lecz po dłuższym czasie powiedziała:
-Posłuchaj, ma pewną ważną sprawę do bogini Demeter, jeśli chcesz ją poznać, możesz iść ze mną, tylko przy niej musisz się zachowywac bardzo przyzwoici, bo jest ona boginią surową ...
-Nie, jeśli mogłabym zostać, to ... Ale czy mogę ośmielić się o coŚ poprosić?
-Oczywiście! Co byś chciała, kochNa?- jej głos brzmiał jak głos najlepszej mamusi.
-Bo ... tutaj między chmurami jest troszkę zimno .. Czy jest może jakiś koc?
-Ależ proszę bardzo, trzeba było mówić od razu ... Ależ ty jesteś w piżamie!- wyglądała na bardzo zatroskaną, a ja też dopiera teraz spostrzegłam się, że rzeczywiście jestem w koszuli nocnej.
-Poczekaj zaraz coŚ poradzimy- uśmiechnęła się i jakby z chmurki wyczarowała najwspanialszą sukienkę, na prawdę godą bogini. CHwilkę potem wróciłą od Demeter i już poleciałyśmu prosto do Zeusa.
Oj, wyglądał on jak na prawdziwego króla bogów przystało. Pierwsze zdziwił się bardzo moją historią, ale (dzięki wstawiennictwu Ateny, która nadal zachowywała się ja mamusia) powiedział:
-Wyjątkowo fascynująca historia przydarzyła ci się i przy okazji nam wszystkim. Widzę tylko jedno wyjście: musisz wrócić na Pegazie.- i w tym miejscu, Atena szepnęła coś bogu na ucho.
-Ale jeśli tylko masz taką ochotę, możesz też zostać, jako córka Ateny: pół bogini-pół człowiek ...
-Na p;rawdę?! Oj .. ojejku, było by fantastycznie! Ale czy wtedzy mogłabym wrócić na ziemię ...?
-no ... tak, tylko musiałabyś dochować tajemnicy i nie wyjawić nikomu swojej mocy, zgoda?
-Mocy? To będę miała swoją moc?! Ależ to wspaniałe! Tylko .. czy Atena nie będzie za mną tęsknić ..?
-Oh, będzie będzie... BO jesteś najwspanialszy człowiekiem jakiego spotkałam ... - to powiedziała już bogini.

I tak skończyła się moja przygoda ... Wróciłam na ziemię do swojego łózka i od tej pory, co roku, koło święta Ateny, wracam na Olimp, by spotkać swoją boską mamusie ... Ale na następny dzień okazało się, że ... wczorajszy dzień w ogóle nie istniał! Nie było jeszcze sprawdzianu z matematyki, nie dostałam pałyz historii i nie zgłosiłam np. z przyrody. Jak się później dowiedziałam, był to prezent od samego Zeusa z okazji moich boskich chrzcin!
To była fantastyczna przygoda...
2 3 2