Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-02-23T21:01:16+01:00
Stacja X

Panie Jezu, zostałeś obnażony ze swych szat, wystawiony na wyszydzenie, wygnany ze społeczności. Wziąłeś na siebie hańbę Adama uzdrawiając go. Wziąłeś na siebie cierpienia i potrzeby ubogich, tych, którzy są wygnańcami świata. Ale właśnie w ten sposób wypełniasz słowo proroków. Właśnie tak nadajesz znaczenie temu, co wydaje się pozbawione znaczenia. Właśnie w ten sposób pozwalasz nam uznać, że Twój Ojciec dzierży w dłoniach Ciebie, nas i świat. Daj nam do głębi uszanować człowieka we wszystkich fazach jego istnienia i we wszystkich sytuacjach, w których go spotykamy. Daj nam szatę światłości Twej łaski.
8 2 8
2010-02-23T21:03:08+01:00
STACJA III


PAN JEZUS UPADA POD KRZYŻEM PO RAZ PIERWSZY


Jezus upada pod ciężarem naszych win.

Upada, lecz powstaje, nie rezygnuje z dalszej drogi.

Błogosławiona Mario Pasterko, krzyż, który wzięłaś na swoje

ramiona, też cię przygniatał.

Czasami czułaś się bezradna,

doznawałaś wielu przykrości.

Mimo wszystkich trudności widziałaś cel,

dla którego dźwigałaś ten krzyż i nie mogłaś,

i nie chciałaś zrezygnować z obranej drogi.

Nie załamałaś się, lecz szłaś dalej,

szłaś z Bożą pomocą, bo jak mówiłaś:

sama bez łaski nic nie możesz, łaska bez ciebie

też nic nie może, ale ty z łaską wszystko możesz.

Czy ja - pomimo trudności, jakie spotykam

- nie załamuję się? Czy chcę iść za Jezusem drogą

codziennego mojego krzyża?

Ojcze Nasz ktorys jest w niebie daj nam imie swoje,daj krolestwo swoje badz wola twoja !
8 2 8
2010-02-23T21:03:54+01:00

stacja XI
Jezus zostaje przybity do krzyża. Całun Turyński pozwala nam mieć pewne wyobrażenie o niewiarygodnym okrucieństwie tej procedury. Jezus nie przyjmuje podawanego mu napoju odurzającego. Świadomie bierze na siebie cały ból krzyżowania. Całe Jego ciało jest umęczone; spełniły się słowa Psalmu 22: "Ja zaś jestem robak, a nie człowiek, pośmiewisko ludzkie i wzgardzony u ludu...; Jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony... Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści" (Iz 53, 3n). Zatrzymajmy się przed tym obrazem bólu, naprzeciw cierpiącego Syna Bożego. Patrzmy na Niego w chwilach pychy i rozkoszy, tak byśmy nauczyli się szanować ograniczenia i widzieć powierzchowność wszystkich rzeczy materialnych. Patrzmy na Niego w chwilach nieszczęść i trwogi, aby uznać, że właśnie dzięki temu jesteśmy blisko Boga. Starajmy się rozpoznać Jego Oblicze w tych, którymi wolelibyśmy wzgardzić. Przed skazanym Panem, który nie chciał użyć swej władzy by zstąpić z krzyża, ale raczej zniósł cierpienie krzyża aż do końca, może rozbłysnąć jeszcze jedna myśl. Ignacy Antiocheński - sam uwięziony z powodu wiary w Pana - chwalił chrześcijan Smyrny za ich niezłomną wiarę: powiada, że byli jakby przygwożdżeni z ciałem i krwią do krzyża Pana Jezusa Chrystusa. Pozwólmy się przygwoździć do niego, nie ulegając żadnej pokusie, która mogłaby nas oderwać, ani nie ustępując drwinom, które chciałyby do tego doprowadzić.
5 3 5